Portugalczycy chcą reeksportować buty z Polski

Renata Zawadzka
29-06-2000, 00:00

Portugalczycy chcą reeksportować buty z Polski

W Piasecznie koło Warszawy otworzono skład handlowy konsorcjum PortugaliaShoes. Zostało ono utworzone w 1999 roku przez sześciu czołowych portugalskich producentów obuwia w celu opracowania wspólnej strategii wejścia na polski rynek. Całkowity koszt inwestycji wynosi 17,6 mln zł.

PortugaliaShoes jest wspólnym przedsięwzięciem sześciu największych portugalskich producentów obuwia.

— Ważnym aspektem tej inwestycji jest rozmach i perspektywa pogłębiania współpracy nie tylko w sferze handlu, ale także przedsięwzięć produkcyjnych — zaznacza Ernesto J. F. Martins, dyrektor ICEP (Przedstawicielstwa Handlowego Republiki Portugalii w Polsce).

Pierwszym posunięciem strategicznym powstałego w 1999 roku konsorcjum PortugaliaShoes, było zaprezentowanie oferty obuwniczej podczas tegorocznego Poznańskiego Tygodnia Mody.

— Zainteresowanie naszą propozycją było ogromne. Na samych targach pozyskaliśmy 50 poważnych klientów. To przyspieszyło uruchomienie składu. Dziś nasza baza danych obejmuje 800 sklepów. Zainteresowani już na tydzień przed otwarciem przyjeżdżali, żeby oglądać modele. To sprawia, że wierzymy w dynamiczny rozwój inwestycji — mówi Isabel Machado, kierująca całym przedsięwzięciem.

Projekt jest realizowany pod patronatem APICCAPS (Zrzeszenia Portugalskich Wytwórców Wyrobów Obuwniczych i Skórzanych), DGREI (Naczelnej Dyrekcji Międzynarodowych Stosunków Gospodarczych w Ministerstwie Gospodarki Portugalii) oraz ICEP. Polska ma być główną placówką dla portugalskiej inwestycji w Europie Środkowej i Wschodniej. Konsorcjum liczy na możliwość reeksportu portugalskiego obuwia do takich państw, jak Rosja, Niemcy, Ukraina, Czechy i Słowacja.

WSPÓLNA RADOŚĆ: Uruchomienie kolejnej inwestycji portugalskiej w Polsce, w zamyśle proeksportowej, cieszy zarówno (na fotografii od lewej) Alvaro Goncalves Pereirę, ambasadora Republiki Portugalii w Polsce, Ernesto J. F. Martinsa, szefa ICEP (Przedstawicielstwa Handlowego Republiki Portugalii w Polsce) i Halinę Gołębicką.

NIEGROŹNI KONKURENCI: Nasza oferta jest konkurencyjna pod względem cen w stosunku do włoskiej czy hiszpańskiej. Modele z hurtowni można kupić od razu, a zamówione w salonie wystawienniczym otrzymać w ciągu dwóch miesięcy — zapewnia Isabel Machado, kierująca składem PortugaliaShoes.

EFEKTYWNI: Portugalskie przedsięwzięcia wiele zawdzięczają dobrym stosunkom między instytucjami obu krajów. Z efektów cieszą się wspólnie Janusz Klejny z ICEP (po prawej) i Andrzej Rutkowski z Departamentu Integracji Europejskiej i Organizacji Międzynarodowych MG.

NA ŻYWO: W salonie wystawienniczym pokazano mnóstwo modeli obuwia. Największe zainteresowanie wzbudziły jednak buty prezentowane przez modelki.

PRESTIŻOWE CIĘCIE: Tradycyjną wstęgę przecinał Vitor Santos, sekretarz stanu w Ministerstwie Przemysłu Portugalii wspólnie z Haliną Gołębicką, szefową Departamentu Integracji Europejskiej i Organizacji Międzynarodowych w polskim Ministerstwie Gospodarki.

NIE OD RAZU: Wacława Szatańska i Monika Ziółkowska (na fotografii po prawej i lewej stronie) reprezentujące HSP Halę Targową Wola, zainteresowały się ofertą, ale przed podjęciem decyzji chcą się jeszcze zastanowić. Wspomaga je w tym Barbara Kubaszewska (w środku).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Renata Zawadzka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Portugalczycy chcą reeksportować buty z Polski