Posłowie obronili diety, przywileje i uposażenia

(Marek Druś)
06-05-2005, 07:13

Choć z góry było wiadomo, czym zakończy się debata nad samorozwiązaniem Sejmu, to jednak nikt nie spodziewał się aż takiej politycznej połajanki. Ale w tle i tak były pieniądze. 60-70 tys. zł — tyle średnio zachowają parlamentarzyści, którzy wbrew apelom premiera nadal będą posłować.

Choć z góry było wiadomo, czym zakończy się debata nad samorozwiązaniem Sejmu, to jednak nikt nie spodziewał się aż takiej politycznej połajanki. Ale w tle i tak były pieniądze. 60-70 tys. zł — tyle średnio zachowają parlamentarzyści, którzy wbrew apelom premiera nadal będą posłować.

Money, money...

Meritum sporu były uposażenia i diety, które w ciągu tych trzech miesięcy utraciliby posłowie i przy okazji ich koledzy z Senatu, którzy po wyborach nie załapią się do parlamentu. Dzięki wrześniowemu terminowi w ich kieszeniach zostanie całkiem niemała sumka. Miesięczne uposażenie (brutto) parlamentarzysty zawodowego (416 na 460 posłów i 17 na 70 senatorów — tu większość woli pozostać przy wysokich dochodach z innej działalności) wynosi 9,526 tys. zł. Jego funkcyjny kolega (który przewodniczy komisjom lub podkomisjom) może wyciągnąć z tego tytułu nawet 12,861 tys. zł. Oprócz tego wszystkim przysługuje dieta wysokości 2,381 tys. zł (netto) i ryczałt na biuro 10 tys. zł miesięcznie. Jak łatwo policzyć, trzy miesiące posłowania mało aktywnego parlamentarzysty dają 65,725 tys. zł, zaś „zaangażowanego” — 75,729 tys. zł. Ci posłowie, którzy nie pojawią się na Wiejskiej, po wyborach mogą także liczyć na trzymiesięczną odprawę. Pozostali otrzymają ją po zakończeniu parlamentarnej misji.

...i gadu, gadu

Posłowie zaserwowali nam prawdziwy festiwal wyborczy.

— Widziałem w sejmowych ławach SLD determinację i zaangażowanie do walki , gdy chodziło o „trzynastki” i odprawy. Jesteście awangardą walki o przywileje — grzmiał Donald Tusk, lider PO.

— Polska zasługuje na taki parlament, który się nie ośmiesza — podkreślał Jarosław Kaczyński, szef PiS.

— Nie będziemy was popierać, bo strach oddać władzę Kaczyńskiemu — ripostował Krzysztof Janik, szef klubu SLD.

— Przez cztery lata obiecywaliście wybory na wiosnę — wypominał lewej stronie sali Roman Giertych z LPR.

Ostatecznie wniosek dotyczący samorozwiązania (konieczne poparcie 307 posłów), zgłoszony przez LPR, poparło 253 posłów, przeciw było 172, a 13 się wstrzymało. Drugi wniosek PiS poparło 253, przeciw było 172 przy 13 wstrzymujących się, zaś za trzecim projektem — PO — głosowało 255, przeciw 172 i 11 wstrzymało się.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Marek Druś)

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Posłowie obronili diety, przywileje i uposażenia