Pracownicy biur nie będą musieli szkolić się z BHP

04-12-2017, 22:00

Kodeks pracy: Związkowcy, pracodawcy i inspekcja pracy mówią „nie” zniesieniu obowiązku kursów — ewentualnie są za zmianą programową

Kodeks pracy jest zbyt rygorystyczny w stosunku do unijnych wymagań związanych ze szkoleniem pracowników w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy (BHP). Taką opinią minister rozwoju i finansów (MRiF) uzasadnia pomysł, aby zmienić te przepisy, odciążając tym samym pracodawców z części obowiązków. Plan ten ujęto w projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu wprowadzenia uproszczeń dla przedsiębiorców w prawie podatkowym i gospodarczym.

RZADZIEJ, ALE NIE WCALE:
Zobacz więcej

RZADZIEJ, ALE NIE WCALE:

Szkolenia okresowe BHP dla pracowników administracyjno-biurowych można by organizować po dwóch latach od wstępnych, a także przeprowadzać rzadziej niż obecnie — i należałoby zmodyfikować ich programy, ale nie ma żadnego uzasadnienia dla ich zniesienia. To przeważający pogląd w konsultacjach nad zmianami w Kodeksie pracy dotyczącymi bezpieczeństwa. [FOT. ISTOCK]

Zapowiada on wprowadzenie od przyszłego roku zasady, że nie trzeba będzie przeprowadzać okresowych szkoleń BHP dla pracowników zatrudnionych na stanowiskach administracyjno-biurowych, jeśli rodzaj przeważającej działalności pracodawcy należy do grupy z kategorią ryzyka nie wyższą niż trzecia, określoną zgodnie z przepisami o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych.

Resort wyjaśnia

Oznacza to ograniczenie obowiązku przeprowadzania takich szkoleń dla osób zatrudnionych na stanowiskach o najniższych wskaźnikach wypadkowości i warunkach środowiska pracy, w których występują czynniki najmniej szkodliwe dla zdrowia. Obecnie kodeks nie przewiduje żadnych wyjątków.

W uzasadnieniu do planowanych zmian zwrócono uwagę, że według dyrektywy unijnej każdy pracownik powinien otrzymać odpowiednie przeszkolenie w zakresie BHP, w szczególności przyswoić informacje i instrukcje specyficzne dla swojego miejsca pracy lub rodzaju wykonywanych czynności podczas przyjmowania go do firmy, przy przeniesieniu na inne stanowisko, a także po zmianie wyposażenia lub wprowadzeniu innego (lub nowej technologii). Ponadto wymaga ona dostosowania przekazywanych treści do charakteru zagrożeń, a powtarzania szkoleń wtedy, gdy jest to konieczne. W ocenie resortu Kodeks pracy powinien zatem uwzględniać przypadki, w których pracownicy określonych grup zawodowych będą zwolnieni ze szkoleń, jeśli nie jest to wymagane np. ze względu na ewentualne zagrożenia.

Nie tak różowo

Pomysł budzi opór wielu organizacji. Według NSZZ Solidarność, należy utrzymać dotychczasowe zasady, przy czym związkowcy wskazują też na dyrektywy unijne, w tym ramową dotyczącą bezpieczeństwa i ochrony zdrowia w miejscu pracy i regułę, że państwa członkowskie, stosując się do nich, nie mogą w żadnym przypadku przyjąć w swoich krajowych przepisach wymagań niższych bądź o węższym zakresie.

„Proponowane zmiany takimi właśnie są, a w dłuższej perspektywie mogą znacząco zagrozić bezpieczeństwu i zdrowiu pracownikom biurowym. Co prawda stanowiska administracyjno-biurowe nie przyczyniają się do wypadków śmiertelnych czy zbiorowych, ale zajmujące je osoby są narażone na skutki obciążenia statycznego, choroby układu mięśniowo-szkieletowego, mobbing, rosnące tempo pracy i ilość zadań prowadzącą m.in. do zwiększenia ryzyka stresu i wynikających z tego zaburzeń psychicznych, immunologicznych i krążeniowo-naczyniowych” — stwierdza w opinii prezydium KK Solidarności.

Ponadto związkowcy zwracają uwagę, że zgodnie z międzynarodowymi standardami ochrony pracy systematyczne szkolenia z zakresu BHP oraz prawa pracy stanowią dotychczas jedno z najskuteczniejszych narzędzi prewencji wobec wymienionych zagrożeń. Także OPZZ negatywnie ocenia ten pomysł. Nie zgadza się np. z argumentacją, że stanowiska administracyjno-biurowe cechują najniższe wskaźniki wypadkowości czy występują na nich najmniej szkodliwe czynniki dla zdrowia.

Eksperci i inspektorzy pracy wskazują np. na drgania wywołane pracą komputera, drukarek oraz niesprzyjający mikroklimat spowodowany zbyt wysoką czy niską temperaturą powietrza w pomieszczeniach. Według związku, praca w takich warunkach w dłuższej perspektywie obniża efektywność, powoduje zmęczenie i rozkojarzenie, co może być przyczyną wypadku.

— Warto też zwrócić uwagę na prewencyjną rolę szkoleń, których program dostarcza informacji także o prawie pracy i odpowiedzialności pracowników za bezpieczeństwo na stanowiskach pracy — stwierdza Jan Guz, przewodniczący OPZZ. Poważne zastrzeżenia ma Wiesław Łyszczek, główny inspektor pracy (GIP). Jak zauważa, szkoleń okresowych z BHP zostanie pozbawionych wielu pracowników.

— Istnieje również obawa, naszym zdaniem uzasadniona chęcią ograniczenia kosztów działalności, że po wprowadzeniu proponowanej zmiany pracodawcy będą uznawać za stanowiska pracy administracyjno-biurowej wszystkie możliwe, także takie, na których poziom zagrożenia niekorzystnym wpływem czynników środowiska pracy będzie istotnie większy niż dla tradycyjnego biura — podkreśla główny inspektor.

Poprawić system

Wiesław Łyszczek zwraca ponadto uwagę, że na przygotowanie osób do pracy na stanowiskach administracyjno-biurowych w sposób zgodny z prawem i zasadami BHP przewidzianow przepisach zaledwie dwie godziny lekcyjne szkolenia wstępnego. Według GIP, projektowane rozwiązania mogą przyczynić się do wzrostu liczby rejestrowanych w Polsce wypadków przy pracy. Uważa, że racjonalizacja kosztów w firmie nie może przekreślać konieczności organizowania bezpiecznej pracy. Główny inspektor proponuje ewentualnie odsunięcie w czasie przeprowadzania szkoleń okresowych — np. po dwóch latach od podjęcia pracy, a nie po 12 miesiącach, czego wymagają obecne przepisy — i nie rzadziej niż raz na osiem lat (obecnie sześć).

Na razie projektodawca twardo obstaje przy swojej propozycji. Nie przyjmuje też sugestii organizacji przedsiębiorców. Pracodawcy RP mają np. wątpliwości co do uzależnienia ograniczeń w obowiązku szkoleniowym od wskaźnika ryzyka, jaki przypisano biznesowi prowadzonemu przez przedsiębiorcę. Zwracają uwagę, że pracownicy administracyjno-biurowi zatrudnieni np. w zakładzie wydobywania węgla kamiennego będą musieli uczestniczyć w szkoleniach, bo ta działalność należy do 13 kategorii ryzyka, a osoby z tych samych stanowisk u pracodawcy zakwalifikowanego np. do drugiej grupy — już nie.

Organizacja zwraca uwagę, że zarówno w kopalni, jak i w firmie prowadzącej np. działalność finansową i ubezpieczeniową osoby zatrudnione na takich stanowiskach narażone są na analogiczne zagrożenia, np. zespół cieśni nadgarstka. Nie ma na to wpływu grupa ryzyka, do której należy prowadzona działalność. Według Pracodawców RP, bardziej racjonalne byłoby udoskonalenie istniejącego systemu szkoleń, zmodyfikowanie ich programów oraz dostosowanie ich do występujących obecnie zagrożeń. © Ⓟ

OKIEM EKSPERTA

Koszty mogą wzrosnąć

KATARZYNA GOSPODAROWICZ

radca prawny, partner w Kancelarii Prawnej Schampera, Dubis, Zając i Wspólnicy

Wprawdzie zagrożenie związane z wystąpieniem ewentualnych wypadków przy pracy czy chorób zawodowych w biurze jest zdecydowanie mniejsze niż np. przy produkcji, ale nie można twierdzić, że w ogóle nie występuje. Stąd konieczne jest szkolenie, w tym okresowe, dla pracowników na stanowiskach administracyjno-biurowych. Nie można zapominać, że jego celem jest aktualizacja, ugruntowanie wiedzy i umiejętności w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy oraz zaznajomienie z nowymi rozwiązaniami techniczno-organizacyjnymi w tym zakresie. Ponadto ich likwidacja wcale nie oznacza wielkich oszczędności dla pracodawcy. Tym bardziej że tak naprawdę projektowany przepis może podnieść ponoszone przez niego koszty związane z koniecznością późniejszego wypłacania np. odszkodowań w razie wypadków przy pracy czy stwierdzonych chorób zawodowych. Nie można zapominać, że to pracodawca ponosi odpowiedzialność za BHP podwładnych. Zamiast rozwiązań proponowanych przez ministerstwo można byłoby rozważyć wprowadzenie zmian w programie szkoleń okresowych poprzez ograniczenie ich zakresu do kwestii, które faktycznie mają wpływ na bezpieczeństwo świadczonej pracy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Bhp

Puls Biznesu

Puls Firmy / Pracownicy biur nie będą musieli szkolić się z BHP