Pracujący menedżerowie założyli fundusz

opublikowano: 08-05-2019, 17:22

Grupa Pracuj i jej współtwórcy chcą inwestować w start-upy, pomagające w zarządzaniu zasobami ludzkimi i szkoleniu pracowników.

Prawie 350 mln zł - tyle wydał dwa lata temu fundusz TCV za mniejszościowy pakiet akcji Grupy Pracuj, zbudowanej wokoł serwisu Pracuj.pl. Grupę wyceniono wtedy na około 1,5 mld zł. Teraz Grupa Pracuj i jej kluczowi menedżerowie uruchamiają własny fundusz, który będzie dokonywał inwestycji w znacznie mniejszej skali, ale w zbliżonej branży.

Pracuj Ventures,
którym zarządzają Maciej Noga i Paweł Leks, nie ma określonego
budżetu inwestycyjnego - w razie konieczności pieniędzy do
funduszu ma dosypywać Grupa Pracuj i jej kluczowi menedżerowie.
Fundusz chce przeprowadzić w ciągu najbliższych trzech lat co
najmniej 10-12 transakcji.
Zobacz więcej

ELASTYCZNY PORTFEL:

Pracuj Ventures, którym zarządzają Maciej Noga i Paweł Leks, nie ma określonego budżetu inwestycyjnego - w razie konieczności pieniędzy do funduszu ma dosypywać Grupa Pracuj i jej kluczowi menedżerowie. Fundusz chce przeprowadzić w ciągu najbliższych trzech lat co najmniej 10-12 transakcji.

- Zamierzamy inwestować od 0,5 mln do 2 mln zł w ramach jednej rundy inwestycyjnej, interesują nas mniejszościowe pakiety - najlepiej 10-20 proc. udziałów. Mamy zapewnione elastyczne finansowanie od Grupy Pracuj i grona jej udziałowców, angażujemy też nasze własne pieniądze. Działamy niezależnie od grupy. Celem nie jest wchłonięcie start-upów przez Grupę Pracuj, tylko ich rozwinięcie. To założyciele mają odpowiadać za biznes, my zapewniamy kapitał i merytoryczne wsparcie, bo wiemy, jak rozwijać biznes na tym rynku i jakich błędów należy się wystrzegać - mówi Paweł Leks, partner zarządzający Pracuj Ventures.

Pracownicze inwestycje

Fundusz Pracuj Ventures ma inwestować w start-upy z branży HRTech i EDUTech.

- Chodzi o szeroki zakres firm, które dostarczają technologiczne narzędzia, pomagające w zarządzaniu zasobami ludzkimi, dostarczające systemy do szkolenia pracowników, wynagradzania ich, dostarczania benefitów pracowniczych itp. - mówi Maciej Noga, partner zarządzający Pracuj Ventures i szef rady nadzorczej Grupy Pracuj.

Pierwszą inwestycję fundusz ma już za sobą – wszedł bowiem do spółki Kadromierz.

- To spółka, która dostarcza system do zarządzania czasem pracy w oparciu o sztuczną inteligencję. Chodzi o to, by w miejscach pracy takich, jak np. kawiarnie, hotele czy sklepy można było w elastyczny sposób zarządzać pracownikami, dopasowywać obsługę do realnego zapotrzebowania w konkretnych godzinach i dynamicznie reagować na nagłe zgłoszenia absencji przez pracowników. Dziś takie zadania spełnia zazwyczaj menedżer, układający grafik. Chodzi o to, by ten proces zautomatyzować - mówi Paweł Leks.

Lepiej za swoje

Pracuj Ventures będzie inwestować w spółki, które mają już wstępnie zweryfikowany model biznesowy i komercyjnych klientów.

- Ze spółkami, które mają tylko pomysł na papierze, możemy się spotkać, a nawet wspierać, ale nie jest to interesujący dla nas etap. Przeanalizowaliśmy już ponad 100 projektów, a w tym roku zamierzamy dokonać jeszcze 3-4 transakcji - mówi Maciej Noga.

Na rynku venture capital jest teraz bardzo dużo pieniędzy i nowych funduszy, co jest rezultatem zaangażowania publicznych środków przez NCBR czy PFR. Zgodnie z najnowszym raportem fundacji Startup Poland, liczba funduszy tego typu w Polsce od 2016 r. potroiła się, a ponad połowa pieniędzy, którą dysponują fundusze, pochodzi z publicznych programów. Pracuj Ventures po państwowe pieniądze się nie schylił.

- Postanowiliśmy nie korzystać z państwowego wsparcia. Uważamy, że będziemy mogli lepiej i bardziej elastycznie inwestować własne pieniądze, a dla start-upów taki partner też ma większą wartość. Po pierwsze, nie mamy publicznych limitów inwestycyjnych i nie musimy przechodzić przez skomplikowane procedury, gdy start-up - co naturalne - modyfikuje model biznesowy. Po drugie, o ile na polskim rynku nie ma teraz większego problemu z pozyskaniem pierwszej rundy finansowania, o tyle z kolejnymi rundami jest już problem. My w razie konieczności możemy uruchomić dodatkowe środki w funduszu i dokapitalizować firmę - mówi Maciej Noga.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu