Praktiker nie radzi sobie z pensjami

opublikowano: 10-05-2017, 22:00

Sieć sklepów dla majsterkowiczów, stojąca na krawędzi upadłości, nie wypłaciła 500 pracownikom wynagrodzeń za kwiecień.

Większość pracowników sieci handlowych walczy ostatnio o podwyżki, ale część musi walczyć o to, żeby w ogóle dostać pensję. Zimą w takiej sytuacji znalazło się ponad dwa tysiące osób z upadającej Almy, które w końcu dostały pieniądze z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Teraz bez wypłat — i bez świadectw pracy — została duża grupa pracowników Praktikera, również balansującego na krawędzi upadłości.

ZMIERZCH SIECI:
ZMIERZCH SIECI:
Przynoszący od lat straty Praktiker próbował przeprowadzić sanację, ale postępowanie umorzono, otwierając drogę do upadłości spółki. Ponad 500 pracowników zostało na lodzie.
ARC

— Nie wiemy, czy w ogóle dostaniemy zaległe pensje. Nie możemy szukać nowej pracy. Sprawa dotyczy ponad 500 pracowników — mówi Mariusz Włodarczyk, przewodniczącySolidarności Pracowników Praktiker Polska. Związkowcy zaapelowali o pomoc do resortu pracy i polityki społecznej, w sprawę włączyła się także Państwowa Inspekcja Pracy. Praktiker, który od ubiegłego roku był w trakcie postępowania sanacyjnego, umorzonego w kwietniu, jest w bardzo trudnej sytuacji — najemcy wypowiedzieli mu umowy, a licząca jeszcze niedawno ponad 20 marketów sieć gwałtownie się kurczy.

„Pomimo trudnej sytuacji i zablokowania sprzedaży w aż dziewięciu lokalizacjach spółka dotychczas regulowała zobowiązania względem pracowników. W zaistniałych obecnie okolicznościach część pracowników nie mogła otrzymać wynagrodzenia za kwiecień” — odpowiedziało na pytania redakcji Bankier.pl biuro prasowe Praktikera. Spółka zapewnia, że mimo umorzenia postępowania sanacyjnego „zarządca podejmuje wszelkie działania”, by skurczona sieć mogła funkcjonować i znalazły się pieniądze na przeprowadzenie postępowania upadłościowego. Praktiker nie może wyjść na prostą, od kiedy w tarapaty finansowepopadła jego niemiecka spółka matka, która w 2013 r. ogłosiła upadłość. Syndyk sprzedał nowym inwestorom zagraniczne oddziały sieci. Polska spółka, która wypracowywała blisko 700 mln zł przychodów, ale też przynosiła straty, w marcu 2014 r. trafiła w ręce zarejestrowanej w Szwajcarii spółki Papag AG, za którą miał stać „silny polski inwestor”. Obecnie właścicielką polskiego Praktikera jest oficjalnie inwestorka Magdalena Trawińska. Zgodnie z ostatnimi dostępnymi danymi, sieć miała w 2015 r. 624 mln zł przychodów ze sprzedaży i 38,5 mln zł straty netto. Od początku dekady przy wyższych przychodach straty wahały się od 60 do 87 mln zł rocznie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane