Premier w piątek w Berlinie z Merkel o Ukrainie i unii energetycznej

PAP
24-04-2014, 19:22

Premier Donald Tusk udaje się w piątek do Berlina, gdzie spotka się z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Głównymi tematami rozmów obojga polityków będą bezpieczeństwo energetyczne Europy, w tym powstanie tzw. unii energetycznej oraz sytuacja na Ukrainie.

Rozmowy w Berlinie to kontynuacja spotkań premiera z unijnymi przywódcami ws. wzmocnienia bezpieczeństwa energetycznego. W środę w Brukseli Tusk spotkał się z przewodniczącym Rady Europejskiej Hermanem Van Rompuyem, w czwartek w Paryżu - z prezydentem Francois Hollande'em.

Premier podkreślił w czwartek na konferencji prasowej w Radomiu, że z kanclerz Angelą Merkel będzie rozmawiał o unii energetycznej. Przyznał, że w Niemczech nie ma bezwzględnego wsparcia dla tego projektu, a my "musimy rozumieć i szanować punkty widzenia innych liderów", bo "każdy ma swój jakiś kontekst".

"Będę chciał nakłonić panią kanclerz do takiego myślenia i do takiego projektowania przyszłości energetycznej, w której rozumiejąc wzajemne problemy będziemy starali się znaleźć wspólne wyjście z tego problemu" - zaznaczył Tusk. "Nikt nie może zakwestionować, także kanclerz Merkel, że piękną ideą jest możliwie duża niezależność energetyczna Europy" - dodał szef rządu.

Według Tuska w sprawach energetycznych Europa powinna dbać zarówno o niezależność energetyczną, jak i niskie ceny energii, a także kwestie klimatyczne, "do których Niemcy są tak przywiązani". "Trzeba znaleźć taki sposób działania, który pozwoli uwzględnić te wszystkie trzy interesy europejskie" - powiedział. "Nasza propozycja, a przede wszystkim uwspólnotowienie polityki zakupów na pewno sprzyja niskim cenom, na pewno zwiększa niezależność Europy i jest neutralne co do kwestii klimatycznych" - dodał premier.

"Uważam, że polska argumentacja jest bardzo silna. Nikogo nie chcę stawiać w kłopotliwej sytuacji, kanclerz Merkel nam zawsze bardzo sprzyjała i można było liczyć na jej pomoc w wielu momentach, więc nie jadę nikomu dokuczać do Berlina. Ale będę chciał bardzo jasno i twardo powiedzieć, że ten nasz punkt widzenia jest proeuropejski, a nie propolski. I może być znacznie bardziej skuteczny, jeśli chodzi o relacje z Rosją niż sankcje. Bo nie jest działaniem agresywnym, tylko pozytywnym, i być może łatwiejszym do zaakceptowania przez tych w Europie, którzy boją się sankcji i resankcji" - argumentował w czwartek premier.

W środę Tusk mówił, że "kryzys ukraiński pokazał, że polskie inicjatywy służące solidarności energetycznej mają głębszy sens niż ktokolwiek mógłby się wcześniej spodziewać". Jego zdaniem europejska unia energetyczna to kolejny krok w stronę autentycznej integracji UE.

Według szefa rządu, unia energetyczna może dobrze służyć całej Unii, nie tylko w krytycznych chwilach związanych z sytuacją na Ukrainie, ale w dłuższej, strategicznej perspektywie. Jak podkreślił, celem projektu jest niezależność UE od jednego źródła dostaw energii, a więc realna dywersyfikacja i obniżenie cen energii.

Prezydent Hollande zapewnił po spotkaniu z Tuskiem, że Polska i Francja w pełni porozumiały się w sprawie projektu europejskiej unii energetycznej. "Europejska unia energetyczna, to piękny projekt, który pozwoli Unii na osiągnięcie nowego poziomu solidarności, działań na rzecz zatrudnienia, na rzecz wzrostu gospodarczego, ale również (na) niezależność energetyczną" - ocenił francuski przywódca.

Wśród elementów projektu unii energetycznej Tusk wymienia: wspólne negocjacje gazowe całej UE, inwestycje w infrastrukturę energetyczną, szczególnie gazową (z finansowaniem do 75 proc. ze środków UE), lepsze wykorzystywanie własnych, europejskich źródeł energii (jak węgiel czy gaz łupkowy), wyraźne wzmocnienie mechanizmu solidarności na wypadek embarga na dostawy energii oraz "intensywne otwarcie na innych dostawców energii" niż Rosja i Gazprom.

Niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung" w środę pozytywnie ocenił przedstawioną przez Tuska propozycję stworzenia unii energetycznej. Komentator gazety uznał ją jednak za niewystarczającą dla powstania wspólnego rynku energii w UE.

Na początku kwietnia Donald Tusk zaproponował sześć filarów europejskiej unii energetycznej i zapowiedział ofensywę dyplomatyczną w tej sprawie.

Wymienione przez premiera filary mające zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne UE to: wspólne negocjowanie nowych kontraktów z zewnętrznymi dostawcami, wzmocniony mechanizm solidarności między państwami na wypadek odcięcia dostaw źródeł energii, dofinansowanie w maksymalnie dopuszczalnym stopniu rozbudowy infrastruktury energetycznej z unijnych pieniędzy, pełne wykorzystanie dostępnych w Europie źródeł paliw kopalnych, sprowadzanie gazu i ropy do UE od innych partnerów, zwłaszcza z USA, oraz zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego także sąsiadom UE (przez wzmacnianie wspólnoty energetycznej).

Mają to być elementy stanowiska, jakie Polska będzie prezentować w ramach przygotowań do ogłoszenia w czerwcu przez Komisję Europejską kompleksowego planu zmniejszenia zależności energetycznej UE.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Premier w piątek w Berlinie z Merkel o Ukrainie i unii energetycznej