Presja płacowa wykrzywia bilanse firm

opublikowano: 23-05-2018, 22:00

Wyniki firm po I kw. kontrastują z sytuacją ogólnogospodarczą, ale nie gryzą się z tym, co dzieje się na rynku pracy.

W I kw. 2018 r. zagregowany wynik finansowy przedsiębiorstw niefinansowych, zatrudniających co najmniej 50 osób (16 632 podmiotów), wyniósł 27,2 mld zł — podał GUS. W porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku obniżył się więc o 9 proc. Z podobną sytuacją, a konkretniej ujemną roczną dynamiką r/r w okresie styczeń-marzec, mieliśmy do czynienia… pięć lat temu. Pikanterii dodaje fakt, że PKB rósł wówczas w tempie zaledwie 0,14 proc. r/r, a nie 5,1 proc., jak w pierwszym kwartale tego roku. Wtedy jednak stopa bezrobocia przekraczała 14 proc. W tym roku jest na poziomie poniżej 7 proc. Mówiąc kolokwialnie, właśnie tu jest pies pogrzebany.

Zobacz więcej

Fot-Marek-Lapis_FORUM

Nie bić na alarm

Pawła Kowalskiego, ekonomistę Banku Pekao, niepokoi w szczególności ujemna roczna dynamika wyniku ze sprzedaży, co gorsza — notowana drugi kwartał z rzędu. To efekt rosnących kosztów, w szczególności kosztów pracy.

— Spadek r/r wyniku ze sprzedaży świadczy o tym, że firmy coraz trudniej radzą sobie z sytuacją na rynku pracy. Udział kosztów pracy i obciążeń z tytułu świadczeń społecznych w łącznych kosztach operacyjnych wzrósł o 0,6 p.p., a udziały pozostałych pozycji kosztowych spadły bądź nie uległy zmianie. Dodatkowym obciążeniem po stronie kosztowej były wyższe niż przed rokiem ceny surowców na rynkach globalnych — mówi Paweł Kowalski.

Ekonomista wstrzymuje się od bicia na alarm. Podkreśla bowiem, że negatywny wydźwięk danych o łącznym wyniku netto nieco neutralizuje to, że za jego spadek w I kw. odpowiadał przede wszystkim wyraźnie słabszy niż przed rokiem wynik na operacjach finansowych.

— Na to mogło się złożyć m.in. umocnienie złotego względem dolara, niekorzystne wyceny aktywów finansowych czy wzrost kosztów odsetkowych kredytów i pożyczek związany z ożywieniem w inwestycjach — tłumaczy ekspert.

Słowo „panika” szerokim łukiem omija także Piotr Bartkiewicz, ekonomista mBanku.

— W pierwszym kwartale wynik ze sprzedaży, a więc podstawowej działalności przedsiębiorstwa, obniżył się zaledwie o 0,8 proc. r/r. To marginalny spadek. O wahnięciu wyniku netto zadecydował zaś wynik na operacjach finansowych, a to jest komponent jednorazowy. Warto podkreślić, że mimo wszystko sektor przedsiębiorstw 50+ radzi sobie lepiej niż spółki giełdowe. W przypadku tych drugich pogorszenie wyników w ostatnich miesiącach było bardziej znaczące. Można więc powiedzieć, że śmietanka polskich przedsiębiorstw skupiona poza giełdą „daje radę” — mówi Piotr Bartkiewicz.

Namierzyć sedno problemu

Pojawia się jednak pytanie, czy podoła rosnącym kosztom pracy.

— Kwestia przerzucania wyższych kosztów na ceny w dalszym ciągu jest problemem, prawdopodobnie tym większym, im bardziej otwartyjest dany sektor. Ważną sprawą jest także miejsce, jakie polskie przedsiębiorstwa zajmują w międzynarodowych łańcuchach dostaw. Dużo polskich eksporterów z sektora przemysłowego to przedsiębiorstwa produkujące komponenty, czyli dobra pośrednie. Przez to znajdują się w pewnym sensie między młotem a kowadłem, bo z jednej strony mają silnego odbiorcę, którym może być koncern międzynarodowy, a na niego nie jest łatwo przerzucić ceny, a z drugiej — w kraju zderzają się rosnącymi cenami materiałów i wyższymi kosztami pracy — mówi Piotr Bartkiewicz.

Paweł Kowalski przyznaje, że presja kosztowa może ciążyć na wynikach firm także w kolejnych kwartałach. Dobra wiadomość jest taka, że sposób na to, by ciężar rosnących kosztów pracy nie przygniótł naszych firm, istnieje.

— Trzeba inwestować w umaszynowienie i automatyzację procesów w celu poprawy wydajności, jednocześnie ograniczając udział procesów opartych na drożejącej pracy rąk ludzkich. Pytanie tylko, czy firmy już zidentyfikowały ten problem i są w stanie zmieniać swoje modele produkcyjne tak, aby dostosować je do zmieniających się warunków na rynku pracy — mówi Paweł Kowalski.

Z danych GUS-u wynika, że w I kw. 2018 r. nakłady inwestycyjne badanych przedsiębiorstw wyniosły 22,9 mld zł, co oznacza wzrost o 6,6 proc. r/r. W IV kw. 2017 r. roczna dynamika sięgnęła 12,4 proc. Co gorsza — niedosyt pozostawiły w szczególności inwestycje w maszyny, urządzenia techniczne i narzędzia. Tu roczna dynamika nakładów w I kw. wyniosła zaledwie 2,9 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Dąbrowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Presja płacowa wykrzywia bilanse firm