PRESS: Rada wciąż nie wie, skąd o. Rydzyk ma pieniądze na telewizję

24-01-2003, 06:59

Przedstawiciele założonej przez o. Tadeusza Rydzyka fundacji Lux Veritatis, która złożyła wniosek o koncesję na telewizję satelitarną Trwam, nie wyjaśnili wczoraj KRRiT, skąd otrzymali pożyczkę na uruchomienie stacji.

Po złożeniu w grudniu 2002 roku wniosku przez Lux Veritatis departament koncesyjny KRRiT zwrócił się do wnioskodawcy o wyjaśnienia struktury finansowania przyszłej stacji. Wątpliwości członków i ekspertów Krajowej Rady budziła zwłaszcza pożyczka (9 mln zł), którą fundacja zaciągnęła na uruchomienie kanału. Pisemne odpowiedzi nie usatysfakcjonowały członków KRRiT, dlatego przedstawicieli fundacji zaproszono wczoraj na spotkanie. Nie rozwiali wszystkich wątpliwości Rady – o. Jan Król z Lux Veritatis (o. Rydzyk nie przyjechał) nie zdradził, od kogo fundacja pożyczyła pieniądze. Wyjaśnił jedynie, że pożyczkę zarejestrowano w urzędzie skarbowym. – Eksperci Rady zajmą się teraz analizą otrzymanych odpowiedzi. Niewykluczone, że Rada będzie miała dodatkowe pytania – mówi rzeczniczka przewodniczącego KRRiT Joanna Stempień.

Głosowanie nad koncesją dla telewizji Trwam może się odbyć w połowie lutego. Jeśli wynik będzie korzystny dla Lux Veritatis, wnioskiem zajmie się Urząd Regulacji Poczty i Telekomunikacji, który wyda uzgodnienia techniczne (może to trwać kilkanaście tygodni). Telewizja o. Rydzyka mogłaby ruszyć jeszcze przed wakacjami.

Wczoraj w siedzibie KRRiT przez cały dzień dzwoniły telefony od zwolenników Radia Maryja, którzy domagali się pozytywnego rozpatrzenia wniosku. Rada nie przyjęła wniosku fundacji o utajnienie procesu koncesyjnego.

JAR, PRESSERWIS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / PRESS: Rada wciąż nie wie, skąd o. Rydzyk ma pieniądze na telewizję