Prezeska będzie mieć pół Empiku na własność

opublikowano: 11-08-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Ewa Szmidt-Belcarz, kierująca Empikiem od siedmiu lat, odkupuje od funduszu Penta 51 proc. akcji grupy detalicznej. Zapowiada nowe sklepy i szybki rozwój w internecie.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jak doszło do tego, że fundusz private equity odsprzedał prezesce pakiet kontrolny w Empiku
  • jakie są plany nowej właścicielki wobec grupy
  • czy Empik może ponownie trafić na warszawską giełdę

Takiego wykupu menedżerskiego w Polsce jeszcze nie było. Ewa Szmidt-Belcarz, prezeska Grupy Empik, porozumiała się z funduszem private equity Penta i odkupuje od niego 51 proc. akcji firmy, którą kieruje od lutego 2015 r.

Strony nie ujawniają wartości transakcji ani szczegółów dotyczących jej finansowania. Biorąc pod uwagę średnie wyceny w branży i to, że grupa w ubiegłym roku - mimo negatywnego wpływu pandemii - wypracowała 216 mln zł zysku na poziomie EBITDA, można jednak szacować, że wartość pakietu kontrolnego jest zbliżona do 1 mld zł. Na transakcję będzie się jeszcze musiał zgodzić UOKiK.

- Zdecydowaliśmy się sprzedać znaczący, kontrolny pakiet udziałów obecnej prezesce - osobie, która osiągnęła wyniki w transformacji Empiku i która ma jasny plan kontynuacji działań w przyszłości. Pozostajemy jako mniejszościowy, ale zdecydowanie istotnie zaangażowany partner w tej inwestycji - mówi Łukasz Waszak, dyrektor inwestycyjny w Pencie.

Z konsultingu na listę najbogatszych:
Z konsultingu na listę najbogatszych:
Ewa Szmidt-Belcarz przed przyjściem do Empiku odpowiadała za pion sprzedaży detalicznej i dóbr konsumenckich w McKinseyu, gdzie stała się pierwszą globalną partnerką w historii polskiego biura. Teraz, po siedmiu latach zarządzania siecią, jako jej glówna akcjonariuszka będzie miała majątek pozwalający na notowanie w setce najbogatszych Polaków.
materiały prasowe

Penta jest akcjonariuszem Grupy Empik od 2012 r. Wspólnie z funduszem Eastbridge zdjęła ją z warszawskiej giełdy w 2016 r., a następnie zrestrukturyzowała i odkupiła akcje od partnera. Po drodze z grupy wydzielono m.in. handlującego akcesoriami dziecięcymi Smyka, którego za ponad 1 mld zł odkupił fundusz Bridgepoint.

- Penta Investments nie jest klasycznym funduszem private equity. Mamy nieograniczony i długoterminowy horyzont inwestycyjny. Nasze największe i wiodące aktywa są z nami nawet 20 lat i nie mamy zamiaru tego zmieniać. Grupa Empik osiąga lepsze wyniki, niż zakładaliśmy przy oryginalnej inwestycji w holding Empik Media & Fashion w 2012 r. czy też kiedy rozpoczynaliśmy transformację Grupy Empik kilka lat temu, po przejęciu pełnej kontroli w 2016 r. Stawiamy na kontynuację strategii rozwojowej grupy, żeby cały czas zwiększać jej wartość - mówi Łukasz Waszak.

Empik w 2021 r. miał 2,4 mld zł skonsolidowanych przychodów i 63 mln zł zysku operacyjnego. Rok wcześniej na tym poziomie wykazał ponad 20 mln zł straty, co wynikało w dużej mierze z pandemicznych lockdownów, które uderzyły w wyniki sieci stacjonarnej. Coraz większą rolę w jego biznesie odgrywa jednak internet - w 2021 r. odpowiadał już za 48 proc. obrotów.

W sieci stacjonarnej jest ponad 320 placówek. Poza salonami i platformą internetową ma sporo uzupełniających biznesów, zajmujących się m.in. dystrybucją książek i muzyki cyfrowej. Oprócz tego jest właścicielem Grupy Wydawniczej Foksal (w jej skład wchodzi m.in. wydawnictwo W.A.B.), której przychody wzrosły w ubiegłym roku o 23 proc. Sporym - i wracającym do formy po pandemii - biznesem jest spółka Going, zajmująca się sprzedażą biletów. Grupa ma też niewielką ekspozycję na rynki zagraniczne za sprawą firmy Empik Foto, która poza Polską prowadzi działalność w Czechach, Słowacji i Rumunii.

Penta, już jako akcjonariusz mniejszościowy, zamierza nadal angażować się w rozwój grupy.

- Chcemy zwiększyć skalę działania w szczególności w kanale online i platformie EmpikPlace, które za kilka lat powinny odpowiadać za zdecydowaną większość obrotów grupy. Wierzymy, że kombinacja silnych fundamentów oraz prawie nieograniczonych możliwości wzrostu właśnie w internecie zwiększy wartość grupy w kolejnych latach. Wierzymy, że duży gracz, realizujący kilka miliardów złotych obrotu w stacjonarnym detalu oraz poprzez własną platformę e-commerce, będzie atrakcyjnym aktywem inwestycyjnym. To być może jedyny i ostatni podmiot tej skali, który może w przyszłości przejść dalsze zmiany właścicielskie - mówi Łukasz Waszak.

Penta podkreśla, że jej głównym celem jest budowa regionalnych i międzynarodowych liderów w swoich branżach. W jej portfelu jest m.in. bukmacherska Fortuna, działająca w kilku krajach Europy Środkowej, a także sieć apteczna Dr. Max. Z drugiej strony ma w portfolio spółki, które mają silną pozycję w poszczególnych krajach, ale niekoniecznie duży potencjał transgraniczny.

- W naszym portfolio mamy lokalne inwestycje, z których w pewnej perspektywie rozważymy wyjście. Dla przykładu - na rynku czeskim sfinalizowaliśmy w 2021 r. transakcję sprzedaży spółki Aero Vodochody. W polskim portfolio Penty do tej grupy lokalnych aktywów zaliczamy Empik i Iglotex. Obie spółki są zdecydowanymi liderami swoich branż z perspektywami na dalszy wzrost na swoich rynkach krajowych. Sprzedaż większościowego pakietu udziałów w Empiku w trybie wykupu menedżerskiego ma kilka zalet. Przede wszystkim pozwala nam pozostać zaangażowanym w projekt, wspierać jego rozwój i w przyszłości daje szansę na realizację wartości z ukończonej transformacji. Po drugie, stwarzamy warunki do jeszcze lepszej współpracy z prezeską Empiku i zespołem zarządzającym, których od początku uważaliśmy za partnerów w tej inwestycji - mówi dyrektor inwestycyjny funduszu.

wywiad z Ewą Szmidt-Belcarz, prezeską i nową główną akcjonariuszką Grupy Empik
Ten biznes nie ma daty przydatności

„PB“: Dlaczego zdecydowała się pani na przejęcie kontroli nad Empikiem?

Ewa Szmidt-Belcarz, prezeska Grupy Empik: Zacznijmy od tego, że nigdy nie byłam „zwykłym” menedżerem do wynajęcia. Mam duszę przedsiębiorcy i gdy się w coś angażuję – to na 500 procent. Traktowałam Empik od samego początku jak moje dziecko. Śmiejemy się z moim zespołem menedżerskim, że to dziecko trochę takie już wyrośnięte, ale traktujemy tę firmę jak nasz własny 75-letni start-up. Dzisiejsza Grupa Empik, jak i sama transakcja, to efekt wieloletniej pracy mojej i moich ludzi. Zdecydowałam się na podjęcie tego ryzyka, bo Empik to wyjątkowa organizacja z olbrzymim potencjałem. Rozumiem i znam ten biznes od podszewki, a jednocześnie od ponad siedmiu lat codziennie niezmiennie fascynuje mnie wielość i różnorodność jego możliwości. W moim przekonaniu to jedna z najmocniejszych marek w Polsce. Ma silny sentyment konsumencki, zbudowany na 75-letniej historii i ważnej misji społecznej, a jednocześnie jest nowoczesny i prezentuje wartości istotne dla dzisiejszej generacji Z. To biznes o ogromnej skali i w świecie cyfrowym, i analogowym, oparty w dużej mierze na subskrypcyjnej relacji, nie tylko transakcyjności. Współtworząc tak pojemny ekosystemem i silną markę, mając na pokładzie niesamowity zespół – nie mogłam nie rozważyć takiej opcji.

W jaki sposób sfinansowała pani tak dużą transakcję? Menedżerowie zarabiają dobrze, ale nie aż tak dobrze…

Nie ujawniamy szczegółów transakcji. Transakcja jest zrealizowana na bazie wartości rynkowej spółki i podlega standardowym zasadom finansowania oraz zawiera element zależny od przyszłych wyników.

Empik to dla pani inwestycja długoterminowa, potencjalnie „projekt życia”, który przekaże pani dzieciom, czy inwestycja finansowa, która ma w określonym horyzoncie czasowym przynieść wysoką stopę zwrotu?

Rozwój Grupy Empik to projekt długoterminowy, a jestem długodystansowcem, więc i plany rozwojowe, które mamy, są wieloletnie. Potencjał wzrostowy tego biznesu jest olbrzymi, bo możemy się rozwijać wielopłaszczyznowo i wielokierunkowo. Ten biznes nie ma daty przydatności, tylko nieograniczone wręcz możliwości, więc zamierzam odważnie i konsekwentnie go budować.

Czy Empik może potencjalnie, przy lepszej koniunkturze, trafić na giełdę z panią jako głównym akcjonariuszem, czy też będzie pani szukała kolejnego, po Pencie, partnera finansowego, który będzie mógł wspomóc ekspansję?

Obecnie skupiamy się na realizacji strategii grupy i dynamicznym wzroście w średnim i długim terminie, kreując realną wartość dla obu akcjonariuszy. Rynki finansowe zmieniają się dynamicznie, będziemy je obserwować i w zależności od potrzeb naszej grupy i akcjonariuszy wykorzystywać pojawiające się możliwości. Możliwe, że w kolejnych latach - przy lepszej koniunkturze oraz po zrealizowaniu następnej fazy rozwoju - rozważymy IPO, ale na pewno nie mogę powiedzieć, żeby decyzje w tym obszarze już zapadły.

Jaki jest pani pomysł na rozwój Empiku? Widać, że mocno stawiacie na obecność w internecie i przyciąganie niezależnych sprzedawców, ale na tym rynku łatwo nie jest…

Możliwości rozwojowe dla Grupy Empik są gigantyczne, mimo że w ciągu ostatnich siedmiu lat już podwoiliśmy skalę działania i wyniki biznesowe oraz zrealizowaliśmy nasze strategiczne cele. Strategia Grupy Empik się nie zmienia – chcę wraz z zespołem wzmacniać naszą pozycję lidera w segmencie kultury, rozrywki i lifestyle’u oraz kontynuować budowanie Grupy Empik jako wiodącego wielokanałowego ekosystemu. Dzisiaj połowa przychodów grupy pochodzi z obszaru digital i e-commerce – w perspektywie kilku lat będzie to znacząca większość przy jednoczesnym rozwoju naszej sieci fizycznych sklepów. Kluczową rolę w tym wzroście odegra nasz dynamicznie rosnący marketplace – EmpikPlace. Stanowi on dzisiaj 20 proc. obrotu empik.com i nawet w obliczu spowolnienia całego e-commerce w Polsce potrafi rosnąć trzycyfrowo. Mamy ponad 3,5 tys. sprzedających i ponad 5 mln ofert – to jest już bardzo duża skala, ale my nadal się rozpędzamy. Cały czas inwestujemy w technologię i rozwijamy zespół, gdyż oczekujemy zwielokrotnienia przychodów w kolejnych trzech latach.

Co ma być motorem tego wzrostu?

Istotnym elementem naszej strategii jest budowa wielokanałowego systemu na bazie subskrypcji. Mamy ponad 7,7 mln użytkowników naszych programów Empik Premium, którzy generują więcej niż połowę transakcji. Jest to dla nas olbrzymi potencjał do budowania większej wartości naszych użytkowników, m.in. poprzez oferowanie im dodatkowych usług cyfrowych. Skupiamy się zarówno na rozwoju subskrypcji na bazie cyfrowego kontentu, w tym naszej platformy streamingowej EmpikGo, jak i na sukcesywnym dodawaniu dodatkowych usług, również we współpracy z innymi partnerami.

Fundamentem Empiku nadal jest sieć stacjonarna. Pandemia nie sprawiła, że zmieniliście do niej podejście?

Jesteśmy jednym z niewielu formatów detalicznych na rynku, które kontynuują dynamiczny rozwój sieci fizycznych placówek. Rocznie otwieramy 30-40 sklepów pod szyldami Empik oraz Papiernik by Empik i to tempo będziemy utrzymywać. Wyjątkową cechą naszej sieci jest możliwość rozwoju w każdym formacie – w centrach handlowych, retail parkach, jak i w formacie convenience, czyli w lokalnej, osiedlowej wersji. Na tę ostatnią mocno stawiamy i chcemy otworzyć co najmniej 100-150 takich sklepów w ciągu trzech-czterech lat. Mały Empik świetnie się sprawdza w ulicznych lokalizacjach – ekonomika tych formatów jest dla nas atrakcyjna, dodatkowym atutem jest możliwość zwiększenia dostępności naszej oferty oraz poszerzenia sieci punktów odbioru empik.com. Bardzo mocno wspierają one rozwój naszego e-commerce – to nie tylko ulubiona forma dostawy klientów, ale również nasza przewaga konkurencyjna w zakresie kosztów ostatniej mili. Jednocześnie to forma dostawy o najmniejszym śladzie węglowym.

W jaki sposób spółka będzie finansować inwestycje i jaki jest budżet inwestycyjny na najbliższe lata?

Planujemy utrzymać tempo inwestycji, co oznacza, że wydamy około 350-400 mln zł do 2024 r. Od wielu lat finansujemy inwestycje ze środków własnych, czyli z wypracowanych przez nas wyników. Nie wykluczamy finansowania z innych źródeł, jeśli będzie to uzasadnione.

W jakich segmentach działalności Empik nie jest obecny, a potencjalnie mógłby być? Widzi pani potencjał do ekspansji poza Polską?

Jesteśmy aktywni w zarządzaniu naszymi aktywami, nie boimy się też wykorzystywać okazji akwizycyjnych – w ostatnich latach kupiliśmy spółkę dystrybucyjną Platon oraz start-up Going, które po przejęciu skokowo zwiększyły przychody. W przypadku Platona zwiększyliśmy jego przychody w ciągu czterech lat o 130 proc., a Going urósł 10-krotnie i znacznie przekroczy 100 mln zł GMV w rym roku. Jesteśmy skupieni na rozwoju organicznym, ale nie wykluczamy akwizycji w segmentach, w których już dzisiaj funkcjonujemy. Jeśli chodzi o ekspansję zagraniczną, planujemy dalszy rozwój EmpikFoto, który obecny jest już w Czechach, na Słowacji oraz w Rumunii. W przypadku innych spółek, w tym digitalowych, nie wykluczamy rozwoju poza Polską w przyszłości.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane