Prochem w górę

Zbigniew Kazimierczak
opublikowano: 2004-11-16 00:00

Kontrakty Prochemu na 2005 r. przekraczają już 110 mln zł. I to nie licząc dwóch dużych zleceń o niesprecyzowanej wartości.

Trzeci kwartał okazał się udany dla grupy Prochemu, warszawskiej spółki inżynierskiej. Sprzedaż wyniosła blisko 66,5 mln zł i była czterokrotnie wyższa niż przed rokiem. Pozwoliło to zdecydowanie zwiększyć zyski spółki z 63 tys. zł do 4,7 mln zł. To sporo, nawet jeśli wziąć pod uwagę, że 40 proc. tej kwoty jest efektem sprzedaży udziałów w spółce ATEM Polska. Po dziewięciu miesiącach Prochem może się więc pochwalić 114 mln zł przychodów i wynikiem netto przekraczającym 7 mln zł (584 tys. zł przed rokiem).

— Ostatnie trzy miesiące roku w zakresie podstawowej działalności powinny być podobne do trzeciego kwartału — mówi Marek Garliński, prezes Prochemu.

To oznacza, że prognoza na cały 2004 r. zakładająca 8,5 mln zł zysku netto może zostać przekroczona. Choć to zależy też m.in. od zachowania złotego na rynku walutowym, gdyż wchodzący w skład grupy Irydion zaciągnął sporo kredytów dewizowych na budowę biurowca.

— Również przyszły rok zapowiada się nieźle — dodaje Marek Garliński.

Prochem już teraz ma zamówienia na 2005 r. przekraczające 110 mln zł, a do sylwestra kwota ta powinna jeszcze wzrosnąć. Do tego dochodzą dwa duże kontrakty: na budowę drukarni dla Bauera i trzeciej nitki rurociągu PERN. W ich przypadku wartość nie jest z góry ustalona, ale budżetowana na bieżąco.