Program dla chemii gdzieś się zagubił

Anna Bytniewska
opublikowano: 2003-08-28 00:00

Od szybkiego przyjęcia przez rząd programu naprawy sektora chemicznego zależy dalszy byt większości działających w branży spółek. Tymczasem strategia od lutego leżakuje w ministerialnych gabinetach i nikt się nią specjalnie nie przejmuje.

Nafta Polska (NP) i spółki sektora wielkiej syntezy chemicznej (WSCh) są zaniepokojone tym, że rząd jeszcze nie zajął się strategią restrukturyzacji branży. Dopóki go nie zaaprobuje w takiej czy innej wersji, spółki chemiczne nie mają szansy na szybkie oddłużenie w ramach tzw. pomocy publicznej, którą może im zaoferować Agencja Rozwoju Przemysłu (ARP). Trzeba pamiętać, że po naszym przystąpieniu do UE decyzje o pomocy będzie podejmować Bruksela. Ostrzejsze kryteria i dłuższe unijne procedury to nie jest dobry prognostyk dla przyszłości sektora chemicznego, którego zobowiązania wobec banków i Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG) wynoszą 2,3 mld zł. Bez likwidacji tego balastu nie ma co marzyć o ocaleniu branży.

Program przygotowany pod egidą NP został przekazany Ministerstwu Skarbu Państwa (MSP) w lutym tego roku. I w nim utknął.

— Nie możemy doprosić się przyspieszenia prac nad wdrożeniem strategii. Banki wierzyciele, a zarazem potencjalni kredytodawcy, oraz związkowcy zarzucają nam, że nie informujemy o tym, co stanie się ze spółkami chemicznymi w ramach programu ich restrukturyzacji, a to przecież MSP nałożyło embargo na te informacje do czasu przyjęcia strategii przez rząd — mówi prosząca o zachowanie anonimowości osoba zawiązana z NP.

— MSP zakończyło już prace nad strategią. Teraz musi ja zaakceptować rząd. O terminy proszę pytać w kancelarii premiera — mówi Orest Nazaruk, dyrektor w Departamencie Restrukturyzacji i Pomocy Publicznej MSP.

W Centrum Informacyjnym Rządu powiedziano nam, że na pewno rząd nie zajmie się chemią na najbliższym posiedzeniu Rady Ministrów, ale niewykluczone, że dokument już znajduje się w kancelarii premiera. Skierowano więc nas do departamentu prezydialnego Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Pracownik tego departamentu stwierdził jednak, że strategia restrukturyzacji sektora WSCh nie wpłynęła do kancelarii.

— Proszę zwrócić się do wiceministra Andrzeja Szarawarskiego, reprezentującego wnioskodawcę, czyli MSP — odesłał nas nie chcący ujawniać nazwiska pracownik departamentu.

Nadzieja, że sprawa wreszcie się wyjaśni, prysła jednak szybko.

— Wróciłem niedawno z urlopu. Muszę się zorientować w sytuacji. Proszę zadzwonić jutro — stwierdził wiceminister Szarawarski.

Odpowiedź następnego dnia brzmiała:

— Do mnie jeszcze nic nie wpłynęło, ale więcej na pewno wie wiceminister Tadeusz Soroka, który jest odpowiedzialny za branżę chemiczną — poinformował Andrzej Szarawarski.

Całodzienne próby skontaktowania się z wiceministrem Soroką nie przyniosły rezultatu. Następnego dnia trop się urwał.

— Minister jest bardzo zajęty i nie może dzisiaj rozmawiać — powiedziano nam w sekretariacie Tadeusza Soroki.

Co się więc dzieje z programem dla sektora chemicznego? Nie udało się nam dowiedzieć.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce