Prokom zapłacił za Petrolinvest

opublikowano: 21-10-2015, 22:00

PKO BP i BGK przejęły akcje Prokomu Investments w Polnordzie i Biotonie, warte łącznie 68 mln zł.

Potwierdziły się informacje „PB” sprzed tygodnia o porozumieniu między Prokomem Investments (PI) a PKO BP i BGK. Banki przejęły akcje PI w Polnordzie i Biotonie, jednocześnie wycofując wnioski o upadłość byłego wehikułu inwestycyjnego Ryszarda Krauzego.

— Przewłaszczone akcje w całości posłużyły na spłatę zobowiązań Petrolinvestu wobec PKO BP i BGK — informuje Marcin Dukaczewski, wiceprezes PI.

Pakiet akcji Polnordu (11,6 proc.) został przejęty po 12,58 zł, a pakiet Biotonu (2,3 proc.) po 10,47 zł. To oznacza, że transakcje miały łączną wartość 68 mln zł. O tyle właśnie zmniejszyło się zadłużenie Petrolinvestu wobec PKO BP i BGK z tytułu 38 mln USD (140 mln zł) kredytu, którego konsorcjum obu banków udzieliło giełdowej spółce jeszcze w 2007 r. — na poszukiwanie ropy w Kazachstanie.

To tylko odrobinę poprawia sytuację Petrolinvestu, który ropy nie wydobywa do dziś, a dodatkowo od kilku lat nie może ani zakończyć transakcji sprzedaży jednej z kazachskich spółek, ani znaleźć inwestora, który pomógłby w finansowaniu drugiej. Z porozumienia z bankami dużo bardziej zadowolony może być sam Prokom, od którego oddaliło się widmo bankructwa. Tydzień temu w „PB” Marcin Dukaczewski zapewniał, że w ostatnich miesiącach zadłużenie PI wobec banków zmniejszyło się o ponad 170 mln zł. Najwięcej przyniosły transakcje z okresu lipiec-wrzesień 2015 r., kiedy to ze sprzedaży kolejnych pakietów Biotonu i Polnordu Prokom uzyskał łącznie ponad 100 mln zł. Marek Dukaczewski twierdzi, że obecnie długi PI to około 150 mln zł (głównie wobec PKO BP) i że fundusz będzie chciał je spłacić, głównie na podstawie jego nieruchomości, takich jak słynna podwarszawska replika pałacu Na Wodzie.

— Chcemy je jednak sprzedawać w normalnym, a nie wymuszonym trybie, by uzyskać maksymalne ceny — mówi Marcin Dukaczewski.

Wiceprezes wierzy, że po spłaceniu długów w spółce pozostaną pewne aktywa. Kto będzie się z tego ewentualnie cieszył? Nie wiadomo. W lutym 2014 r. Ryszard Krauze oficjalnie wycofał się ze spółki. Dziś prawie wszystkie akcje funduszu należą do cypryjskiej spółki Genuino, o której wiadomo jedynie, że została założona w 2012 r. i że zarządza nią kancelaria cypryjska, oferująca usługi prowadzenia spółek dla osób i firmy z innych państw, którzy jako faktyczni właściciele (tzw. ostateczni beneficjenci) chcą pozostać anonimowi. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane