Prokuratura chce zatrzymać Piotra Osieckiego w areszcie

opublikowano: 21-11-2018, 22:00

Śledczy chcą, żeby były prezes Altus TFI pozostał w areszcie na kolejne trzy miesiące. Jego obrońca grzmi: to absurd

Obawa matactwa i wysoka kara, która grozi podejrzanym i mogłaby skłonić ich do ucieczki z kraju — 1 września sąd przychylił się do wniosku warszawskiej Prokuratury Regionalnej i zdecydował o aresztowaniu na trzy miesiące Piotra Osieckiego, byłego prezesa i wciąż głównego akcjonariusza Altus TFI, a także Jakuba Ryby, byłego członka zarządu Altus TFI i zależnego Rockbridge TFI. Jeśli decyzja sądu będzie analogiczna w sprawie ponownego wniosku prokuratury — tym razem o przedłużeniu aresztu — byli menedżerowie spędzą święta i Nowy Rok za kratami.

Warszawska prokuratura uważa, że są podstawy do przedłużenia aresztu Piotra
Osieckiego, który w odosobnieniu przebywa od 31 sierpnia tego roku.
Wyświetl galerię [1/2]

NIEUGIĘCI:

Warszawska prokuratura uważa, że są podstawy do przedłużenia aresztu Piotra Osieckiego, który w odosobnieniu przebywa od 31 sierpnia tego roku. Fot. GK

— Wniosek o przedłużenie tymczasowego aresztu został przedłożony. Czekamy na decyzję sądu — mówi „PB” prok. Agnieszka Zabłocka-Konpoka, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie.

Zgodnie z kodeksem postępowania karnego, prokuratura może wnosić o tymczasowy areszt nawet do maksymalnie 12 miesięcy, ale zazwyczaj wnosi się o wydłużenie o jeden do trzech miesięcy, bo prokuratura musi sądowi uzasadnić precyzyjnie, co zamiarze jeszcze w tym czasie zrobić.

Oczekiwania na biegłych

Katarzyna Szwarc, która jest obrońcą Piotra Osieckiego, uważa że wniosek prokuratury nie ma podstaw.

— Trzy miesiące powinny wystarczyć prokuraturze na zabezpieczenie prawidłowego toku postępowania przygotowawczego, na co powoływała się prokuratura i zebranie materiału, w tym przesłuchanie świadków i podejrzanych. Majątek został zabezpieczony. To nie może być tak, że prokuratura chce dostać dodatkowy czas na to żeby powtarzać lub uzupełniać określone czynności (np. przesłuchania), zakreśla termin na opinie biegłych na koniec lutego 2019 r. i oczekiwanie na te opinie jest uzasadnieniem dla przedłużania aresztu — mówi Katarzyna Szwarc.

Jej zdaniem, decyzja prokuratury jest absurdalna, bo nie ma żadnych szczególnych okoliczności uzasadniających przedłużenie aresztu.

— Można wręcz powiedzieć ze prokuratura zakreślając biegłym termin zamierza wpłynąć na sąd sugerując termin zbieżny z terminem przedłużenia aresztu. To jest niedopuszczalne — mówi Katarzyna Szwarc.

Piotrowi Osieckiemu i Jakubowi Rybie postawiono zarzuty przestępstw gospodarczych na szkodę GetBacku. Chodzi o transakcję sprzedaży windykatorowi przez Altus TFI akcje spółki EGB za 207 mln zł. Według śledczych, wartość ta została zawyżona o 160 mln zł, czego strony biorące udział w transakcji były świadome, a osoby działały wspólnie dla osiągnięcia korzyści majątkowej.

Wątek poboczny

Bezpośrednio po aresztowaniu Jolanta Turczynowicz-Kieryłło, która była obrońcą Piotra Osieckiego, zapowiedziała złożenie pozwów przeciwko prokuraturze i CBA.

— W państwie prawa nie aresztuje się człowieka, który sam wielokrotnie i publicznie deklaruje wolę wyjaśnienia sprawy w prokuraturze. Piotr Osiecki jeszcze wieczór przed aresztowaniem prosił o możliwość złożenia wyjaśnień przed złożeniem do sądu wniosku o areszt. Mamy dowody złożenia takich wniosków w prokuraturze. Odmówiono mu tego podstawowego prawa — napisała w oświadczeniu adwokat Jolanty Turczynowicz-Kieryłło, która zapowiadała walkę o odszkodowania z tytułu manipulowania kursem akcji Altusa, który mocno spadł po aresztowaniuPiotra Osieckiego.

Ze współpracy z towarzystwem zrezygnowały m.in. Norges Bank, TFI Energia i Raiffeisen, a klienci zaczęli masowo wycofywać pieniądze. Aktywa towarzystwa stopniały o kilkadziesiąt procent, a w niektórych przypadkach konieczna była decyzja o postawieniu funduszy w stan likwidacji (co oznacza wstrzymanie wypłat pieniędzy klientom). Większość funduszy zamkniętych Altus zdecydował się przenieść do Rockbridge TFI, by — jak uzasadniono — uchronić klientów przez ryzykiem regulacyjnym. Chodzi o możliwość cofnięcia towarzystwu przez KNF pozwolenia na zarządzanie funduszami. Z naszych informacji wynika, że wątek pozwów wobec prokuratury i CBA zszedł na dalszy plan, a wysiłki obrońcy byłego menedżera Altusa skupiają się na uchyleniu aresztu.

Aresztu uniknęła natomiast Anna, żona Piotra Osieckiego, którą 7 listopada zatrzymało Centralne Biuro Antykorupcyjne. W Prokuraturze Regionalnej usłyszała zarzuty dotyczące wyłudzenia z GetBacku ponad 5 mln zł za świadczenie usług doradczych przy transakcji przejęcia windykatora przez Abris. Według „Dziennika Gazety Prawnej”, usługi świadczył de facto Piotr Osiecki. Jego żona otrzymała zakaz opuszczania kraju i musiała uzyskać poręczenie majątkowe. Majątek małżeństwa został zabezpieczony.

Żona menedżera jest 20 osobą, której prokuratura postawiła zarzuty w sprawie GetBacku. Głównym podejrzanym — Konrad K., byłemu prezesowi i Annie P., byłej wiceprezes, sąd przedłużył areszt do — odpowiednio — 13 i 31 grudnia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

, Tfi , GetBack , Afera

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Prokuratura chce zatrzymać Piotra Osieckiego w areszcie