Promocja dla insiderów

Kamil Zatoński
opublikowano: 12-06-2006, 00:00

Pogorszenie koniunktury na warszawskiej giełdzie popchnęło tzw. insiderów, czyli osoby z zarządów lub z rad nadzorczych spółek, do zmian zawartości swoich portfeli. Na podobny krok zdecydowała się także część instytucji (w tym OFE i TFI). Spadek cen akcji większość z nich wykorzystała do zwiększenia zaangażowania, co powinno zostać odbierane jako potwierdzenie wiary w siłę fundamentalną spó- łek. Ale nie brakowało sygnałów przeciwnych.

Tradycyjnie najwięcej emocji dostarczył inwestorom Roman Karkosik i firmy przez niego kontrolowane. Do zmian w wielkości pakietów doszło zarówno w Skotanie, jak i w Alchemii oraz w Boryszewie. W tym ostatnim zresztą było najspokojniej, bo niewielkie pakiety kupowali tylko trzej członkowie zarządu spółki. Tymczasem najwięcej „wypuszczono w rynek” akcji Skotanu. W sumie Boryszew, Alchemia i osoby powiązane (w tym Grażyna Karkosik) sprzedały od połowy kwietnia blisko 240 tys. akcji tej spółki, co stanowi 11 proc. kapitału. Do tego pakiet 49 tys. akcji przeszedł w transakcji pakietowej z Boryszewa do kieszeni Romana Karkosika (po 69 zł). Inwestor kosztem 42 mln zł nabył też blisko 1 mln walorów Alchemii.

Na dużo skromniejszą skalę zagrał Andrzej Franków, członek rady nadzorczej Optimusa, który najwyraźniej przestraszył się kontynuacji silnej przeceny, jaka dotknęła akcje spółki na sesjach 22 i 23 maja. Kurs spadł wtedy o 15 proc., a uwzględniając dzienne minimum 6,60 zł, strata sięgała nawet 27 proc. Franków szybko więc pozbył się na kolejnej sesji pakietu niespełna 7,4 tys. walorów (6,4 proc. posiadanych akcji), by na fali poprawy nastrojów odkupić go pięć dni później. Na tej szybkiej spekulacji zarobił niewiele ponad 1,1 tys. zł.

Jak na giełdowych wyjadaczy przystało, szefowie DM IDM zdecydowali się na wysłanie jasnego sygnału innym akcjonariuszom tuż po fatalnej sesji 23 maja, gdzie kurs spadał z 49 do nawet 36 zł. A jeszcze kilka dni wcześniej za jedną akcję płacono blisko 70 zł. Grzegorz Leszczyński i Rafał Abratański dokupili walory po 49 zł, a w dwie sesje po opublikowaniu tej informacji kurs skoczył o 25 proc.

Dokładnie odwrotnie postąpił Maciej Zientara, jeden z członków rady nadzorczej FAM Technika Odlewnicza. Kiedy tylko kurs niesiony informacjami o emisji z prawem poboru i zapowiedzią rychłych akwizycji przekroczył 30 zł, insider zdecydował się pozbyć pakietu odpowiada- jącego aż 2,4 proc. kapitału, a tym samym zejść poniżej progu 5 proc. Zazwyczaj takie posunięcia odczytywane są jako chęć dalszego pozbywania się akcji, co w obliczu zmian czekających spółkę nie mogło zostać dobrze odbierane przez inwestorów. Publikacja komunikatu (22 maja po sesji) zbiegła się z fatalnymi nastrojami na giełdzie, co spowodowało, że kurs cofnął się od szczytu o jedną trzecią.

Zupełnie inaczej inwestorzy zareagowali na wieść o przegrupowaniu w akcjonariacie Strzelca. Adam Brodowski, członek rady nadzorczej i główny udziałowiec, pozbył się w maju większości (lub nawet już całości) pakietu akcji spółki, w tym uprzywilejowanych. Część z nich (7,1 proc. głosów na walnym) przejął Mieczysław Halk, od września ubiegłego roku prezes Strzelca. Gracze uwierzyli, że to sygnał zmian i rozpoczęcia realizacji długo zapowiadanego projektu produkcji opakowań czy dystrybucji napojów. Kurs szybko jednak wrócił do punktu wyjścia. Testem obietnic (dotychczas bez pokrycia) będzie 30 czerwca, kiedy mamy poznać wyniki negocjacji w sprawie ewentualnej fuzji.

ING IM zszedł poniżej 5 proc. głosów na walnym Eurofaktora. To o tyle ciekawe, że fundusz sprzedawał akcje po blisko 11 zł, podczas gdy w ofercie publicznej półtora roku temu nabywał je po 18 zł (w tymczasie zwiększał i zmniejszał zaangażowanie).

O wiele zyskowniejsza była inwestycja AIG Asset Management (zarządza portfelem m.in. AIG TFI), który bardzo szybko sprzedał walory Cash Flow nabyte w ofercie publicznej. Na sesji, na której dokonano transakcji, kurs był o około 100 proc. wyższy od ceny emisyjnej.

Do dużych przetasowań doszło też w akcjonariacie Arksteelu. Najpierw 7Bulls.com pozbył się pakietu 19,3 proc. walorów, a jego część (9,7 proc.) nabył fundusz IFA Investments, który zbierał akcje dla firmy Point Group (m.in. wydawca czasopism). Zgodnie z deklaracjami — to nie koniec zakupów walorów przez zarządzających.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu