Prosper ma środki na konsolidację
Przedstawione przez warszawski Prosper w ostatnim raporcie dane finansowe za III kwartały tego roku wskazują, że w porównaniu z informacjami przesłanymi dla GUS istnieją pewne rozbieżności na poziomie zysków. Zgodnie z raportem przy przychodach ze sprzedaży na poziomie 226,4 mln zł (identyczna wartość znalazła się w kwestionariuszu dla GUS) dystrybutor leków uzyskał zysk operacyjny w kwocie 10,8 mln zł, czyli o około 100 tys. zł wyższy niż podany wcześniej. Jednak w przypadku zysku brutto i zysku netto odpowiednie wartości różnią się już in minus. I tak wartość zysku przed opodatkowaniem według raportu wyniosła w III kwartale 3,06 mln zł, zaś w ujęciu narastającym 8,7 mln zł. Jest to o około 0,5 mln mniej niż w danych dla GUS. Podobna różnica ma miejsce w przypadku zysku netto. Jak wynika z raportu, w kasie spółki po 9 miesiącach pozostało 5,76 mln zł.
— Zaprezentowane rozbieżności nie są zbyt wielkie i wynikają zapewne z różnych metod wyliczeń. Nie powinny tym samym stanowić podstawy do sprzedaży akcji spółki, szczególnie że jej walory są znacznie przecenione, zaś prognozy dla sektora hurtowników na przyszły rok wskazują na bardzo prawdopodobne silne wybicie — tłumaczy jeden z doradców inwestycyjnych.
BIORĄC pod uwagę tradycyjne dla tej branży zjawisko sezonowości, można oczekiwać dużo lepszych wyników w ciągu najbliższych dwóch kwartałów. Tym samym, przy odczuwalnym wzroście sprzedaży w IV kwartale, Prosper powinien przynajmniej zbliżyć się do opublikowanych w prognozach wartości. Zakładają one osiągnięcie w tym roku sprzedaży na poziomie 651,1 mln zł i zysku netto w kwocie 10,16 mln zł. Wskazuje zresztą na to stopień realizacji prognozy, który dla przychodów wynosi 69 proc., zaś dla zysku netto 57 proc.
— Pewnym niebezpieczeństwem może być jednak ostatni wzrost wartości walut obcych, Gdyby ta tendencja utrzymała się dłużej, może zaistnieć konieczność utworzenia kolejnych rezerw związanych z różnicami kursowymi — dodaje doradca.
Giełdowa wycena spółki oddaje, jak się wydaje, rozczarowanie inwestorów do firm reprezentujących sektor dystrybutorów leków. Podobnie jak w pozostałych przypadkach cena akcji nie oddaje potencjału spółki i obecnie znajduje się na bardzo niskim poziomie. W ciągu ostatniego miesiąca silną barierą, uniemożliwiającą wybicie, okazał się poziom 12 zł. Od momentu debiutu na GPW (maj 1999 r.) wartość akcji Prospera obniżyła się o ponad 40 proc.
ZDANIEM giełdowych analityków, istnieją jednak spore szanse na zmianę trendu. Przemawiają za tym dobre perspektywy wzrostu spożycia leków w Polsce. Stopniowo na znaczeniu powinno także tracić dotychczasowe ograniczenie rynku, jakim było rozpoczęcie działalności przez kasy chorych. Zmian nie należy się jednak spodziewać przed końcem roku. Analitycy oczekują, że koniunktura na akcje dystrybutorów powróci dopiero po pierwszym kwartale przyszłego roku, kiedy znane już będą wyniki za ten rok. Szczególnie interesujące będą rezultaty osiągnięte w IV kwartale, co należy wiązać z sezonowym wzrostem sprzedaży.
NAJWIĘKSZYM zarzutem, jaki stawiają inwestorzy i analitycy warszawskiemu dystrybutorowi, jest ich zdaniem brak czytelnej polityki zarządu wobec problemu zdobycia środków potrzebnych na aktywne uczestnictwo w programie konsolidacji sektora. Szczególne kontrowersje nadal budzi cena, za jaką spółka przejęła krakowski Cefarm. Nieoficjalnie mówi się nawet o kwocie wyższej od 50 mln zł, gdy z wpływów z emisji Prosper uzyskał około 73 mln zł brutto. Powstaje więc pytanie, z czego spółka będzie pokrywała kolejne przejęcia. Obawy te wydają się jednak mało uzasadnione, zważywszy, że spółka może reinwestować środki włożone w Kraków (nie są one przeznaczone na zakup udziałów, ale mają się stać kapitałem przyszłej spółki). Dodatkowo, Prosper ze względu na niskie zadłużenie może skorzystać z kredytów. Spore kwoty spółka ulokowała także w bonach skarbowych i obligacjach.