Dziś tuż przed południem kurs Prospera przekroczył górne widełki, ale po wznowieniu obrotu transakcje zawierano po cenie sprzed zamrożenia (5,70, +7,6 proc.). Uwagę zwraca jednak nie tylko skala wzrostu, ale też wyjątkowo wysoki wolumen obrotu. Przekroczył 70 tys. sztuk, tj. ponad 1 proc. kapitału zakładowego. Niby niedużo, ale relatywnie całkiem sporo, biorąc pod uwagę fakt, że ponad połowa papierów pozostaje w rękach małżeństwa Wesołowskich, a także to, że tak wzmożony handel akcjami Prospera zdarza się niezwykle rzadko (patrz wykres).

Co kilka miesięcy powraca temat przejęcia firmy przez któregoś z większych
graczy rynkowych. Kilka dni temu zainteresowanie Prosperem podtrzymał Torfarm.
Trudno jednak podejrzewać toruńską firmę o próbę zdobycia kontroli nad
konkurentem poprzez giełdę, bo ze względu na uprzywilejowanie walorów głównych
akcjonariuszy Prospera, ich pakiet daje im łącznie 83,5 proc. głosów na walnym
zgromadzeniu. Wygląda więc na to, że inni inwestorzy grają pod ewentualne
porozumienie obu stron.