Provema dostała zastrzyk gotówki

opublikowano: 15-02-2021, 20:00

Za pieniądze od inwestorów firma pożyczkowa rozwija drugą gałąź biznesu - płatności ratalne w sklepach online i offline. W planach ma nowe rynki i aplikację zintegrowaną z kartą.

Przeczytaj i dowiedz się

Na czym będzie polegała nowa linia biznesowa pożyczkowej Provemy

Jak wygląda obecnie rynek płatności odroczonych

Dlaczego start-upy mogą być alternatywą dla niektórych usług bankowych

Zeszły rok był bardzo trudny dla pożyczkodawców. Covidowe regulacje zmniejszyły strumień przychodów, a lockdown odcisnął piętno na popycie (według danych BIK zapotrzebowanie na pożyczki było o 39 proc. mniejsze niż rok wcześniej). Pomimo tych trudności firmie Provema udało się pozyskać 30 mln zł kapitału od dwóch inwestorów, którzy łącznie objęli 20-procentowy pakiet udziałów. To CC922 FIZAN i Tomasz Filipiak, właściciel firmy Philipiak Milano, która jest producentem garnków, naczyń i sprzętu kuchennego. W zeszłym tygodniu pożyczkodawca ruszył z emisją obligacji za pośrednictwem domu maklerskiego Copernicus Securities — w ten sposób chce pozyskać 50 mln zł. Spółka dalej rozgląda się na rynku za pieniędzmi.

— Pieniądze zostaną przeznaczone na rozwój nowej linii biznesu - LoanByLink, stworzenie aplikacji mobilnej i ekspansję zagraniczną — zapowiada Bartosz Tomczyk, członek rady nadzorczej Provemy i właściciel 26 proc. udziałów spółki. Większościowym udziałowcem, z pakietem 52 proc., jest Grzegorz Szulik, prezes Provemy.

Pomocna dłoń:
Pomocna dłoń:
— Ubiegły rok zakończyliśmy z niewielkim zyskiem. Spłaciliśmy obligatariuszom 23 mln zł. Działalność była ograniczona, ale w tym roku ją rozkręcimy dzięki inwestorom — deklaruje Bartosz Tomczyk, członek rady nadzorczej Provemy.
KATARZYNA PASKUDA

Nowe produkty…

Provema od pięciu lat działa na internetowym rynku pożyczek pozabankowych. W kilkanaście minut udziela finansowania na niewielkie kwoty (1,3 -1,5 tys. zł), które spłaca się w czterech ratach. Do oceny ryzyka kredytowego spółka wykorzystuje zaawansowane narzędzia analityczne. W zeszłym roku, gdy pandemia stała się motorem wzrostu branży e-commerce, pożyczkodawca zaczął rozwijać nowy produkt, skierowany do klientów sklepów internetowych i stacjonarnych. Mowa o LoanByLink, który jest hybrydą odroczonych płatności, czyli metody płatniczej „kup teraz, zapłać później” (z ang. buy now, pay later, czyli BNPL). Usługa w wydaniu Provemy polega na rozłożeniu płatności (do 3 tys. zł) nawet na 10 rat bez obciążania kupującego dodatkowym kosztem. Firma nie ujawnia jednak szczegółów w tym zakresie.

— LoanByLink służy do sprzedaży ratalnej w sklepach online i stacjonarnych, a także w portalach społecznościowych. Integracja narzędzia poprzez osadzenie fragmentu kodu na stronie internetowej partnera biznesowego trwa zaledwie kilka minut. Tyle trwa także cały proces udzielania finansowania klientowi. Możliwość rozłożenia zakupów na raty wpływa pozytywnie na skłonność klientów do zakupu oraz zwiększa ich liczbę — mówi Bartosz Tomczyk.

W sklepach stacjonarnych ofertę pożyczkową Provemy obsługują pracownicy, podobnie jak płatności ratalne. Szczegółów technicznych biznesu w mediach społecznościowych firma na razie nie ujawnia.

Nowy zwyczaj

Płatności odroczone święcą triumfy na świecie, a fintechy oferujące tę usługę rosną w siłę. Najpopularniejsze firmy o globalnym zasięgu to m.in. Klarna, Afterpay, Affirm i ZIP. W Polsce pierwsze skrzypce grają PayPo i Twisto. Obie firmy mają plan podboju krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Sił na naszym rynku próbują też Revo, Smartney (we współpracy z firmą Blue Media), PayU (we współpracy z Twisto) i Aiqlabs. Usługę rozwija także Allegro Pay - udostępnia ją jednak wyłącznie użytkownikom platformy transakcyjnej Allegro. Szacunkowa wartość rynku BNPL, mierzona sumą finansowanych zakupów, w zeszłym roku wyniosła około 1 mld zł, a w tym może osiągnąć 3 mld zł. Usługa polega na odroczeniu płatności nawet o kilkadziesiąt dni. Niektóre fintechy proponują wydłużenie terminu spłaty zobowiązania poprzez rozłożenie go na kilka części, zwykle cztery.

LoanByLink trafiło na rynek w grudniu zeszłego roku. Jednym z pierwszych sklepów, które wdrożyły rozwiązanie na etapie pilotażu (na przełomie sierpnia i wrześnie 2020 r.), był Philipiak Milano. Provema dziennie pozyskuje kilku nowych partnerów. Oprócz płatności ratalnych pożyczkodawca oferuje program cashback: w zależności od sklepu klient otrzymuje zwrot części kwoty wydanej na zakupy, który pomniejsza zadłużenie wobec pożyczkodawcy. Dopełnieniem oferty ma być wielofunkcyjna aplikacja mobilna, zintegrowana z kartą płatniczą.

— Dążymy do tego, aby każdy nasz klient pobierał aplikację. Będzie służyć nie tylko do zarządzania pożyczonymi pieniędzmi za pośrednictwem karty debetowej. Stworzymy też narzędzia do dzielenia płatności, np. za obiad w restauracji, pomiędzy kilka osób, czy automatyzacji comiesięcznych płatności za media — mówi członek rady nadzorczej Provemy.

… i kraje

Provema działa także na rynku hiszpańskim i litewskim. W tym roku pożyczkodawca zarejestruje spółkę w Chorwacji i na Ukrainie, gdzie będzie rozwijać obie linie biznesowe: pożyczki gotówkowe i LoanByLink od podstaw.

Provema ma status małej instytucji płatniczej (MIP). Ponadto chce uzyskać licencję krajowej instytucji płatniczej (KIP) od Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), a także e-money na Litwie.

Okiem eksperta
Złote czasy fintechów
Wojciech Kazimierski
prezes i założyciel firmy LeaseLink

Segment płatności ratalnych w sklepach detalicznych zdominowały banki, z którymi bardzo trudno konkurowało się pozostałym graczom z sektora finansowego. Od wybuchu pandemii wiele się jednak zmieniło. Polityka kredytowa banków zaostrza się w związku z sytuacją gospodarczą i ryzykiem recesji – w praktyce finansują mniej zakupów konsumenckich niż przed marcem 2020 r. Ma to wpływ na dużych detalistów, dla których sprzedaż ratalna jest ważnym elementem modelu biznesowego. Dlatego sklepy otwierają się na formy finansowania alternatywne wobec bankowego. Obecnie jest bardzo dobry czas dla fintechów - w tym dostawców płatności odroczonych, którzy dzięki digitalizacji mogą zaoferować dużo lepszy CX [customer experience, czyli doświadczenia klienta - red.] merchantom i konsumentom. Na młodym rynku sił próbują również firmy pożyczkowe, na których piętno odcisnęły regulacje ograniczające przychody, wymuszając gigantyczne zmiany modeli biznesowych. Wyzwaniem dla nich będzie pogodzenie presji cenowej z wysokim kosztem kapitału na finansowanie zakupów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane