Przed Blooberem wielkie wyzwanie

Gra Bloober Teamu, którą wyda Take-Two Interactive, będzie największym projektem w historii studia. Wartość umowy znacząco przekracza kapitały własne giełdowej spółki.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • Na jakim etapie jest projekt “C”
  • Do kogo będzie należało IP gry
  • Jakie były kulisy rozmów z TakeTwo Interactive

Przed Blooberem wielkie wyzwanie

opublikowano: 30-09-2021, 20:00

Gra Bloober Teamu, którą wyda Take-Two Interactive, będzie największym projektem w historii studia. Wartość umowy znacząco przekracza kapitały własne giełdowej spółki.

Bloober Team w czwartek podpisał z Take-Two Interactive umowę dotyczącą zamiaru wydania przez amerykańską spółkę pod marką wydawniczą Private Division nowej gry krakowskiego studia. Tytuł ma wyjść na konsole oraz PC.

- Długo negocjowaliśmy z Take-Two Interactive. Prace koncepcyjne trwały ponad rok. W Private Division mamy sporo znajomych, dlatego rozmowy były oparte na wzajemnym zaufaniu. Wcześniej przez długi czas oni uważali, że nie jesteśmy jeszcze na tyle dorośli, żeby pracować razem z nimi. Jednak w pewnym momencie stwierdzili, że nadszedł ten czas – wyjaśnia Piotr Babieno, prezes Bloober Teamu.

Prestiżowy wydawca
Prestiżowy wydawca
Bloober Team długo negocjował współpracę z Take-Two Interactive. Szef spółki, Piotr Babieno, nie ukrywa zadowolenia z podpisania kontraktu z amerykańskim gigantem.
Tomasz Pikula

Zgodnie z umową Bloober ma otrzymać wynagrodzenie typu "advance" po zrealizowaniu ustalonych kamieni milowych, a także będzie uczestniczyć w zysku z przychodów gry po jej wydaniu. Take-Two będzie odpowiedzialne za działania promocyjne i sprzedażowe nowej gry.

Według nieoficjalnych informacji pierwsze wpływy z tytułu umowy pojawią się w najbliższym czasie.

- Nie możemy ujawniać szczegółów umowy – ucina prezes.

Wartość kontraktu znacząco przekracza wartość kapitałów własnych Bloober Teamu, które na koniec czerwca były na poziomie 48,9 mln zł.

Projekt, nad którym Bloober współpracuje z Take-Two Interactive, to gra o roboczym tytule projekt „C”.

- Będzie to nasz największy projekt – większy niż np. „B”. Już trochę nad nim pracujemy i obecnie jesteśmy w końcówce preprodukcji – informuje Piotr Babieno.

Wcześniej spółka informowała, że w najbliższych latach chce rozwijać dwa duże tytuły roboczo zwane „B” i „C”, które mają podnieść jej prestiż na międzynarodowym rynku gier oraz sprawić, że awansuje na jednego ze światowych liderów horroru.

Projekt „C” wpisuje się w strategiczne plany Bloobera na lata 2022-25. Najprawdopodobniej premiera gry nastąpi pod koniec tego okresu.

- Nie wiemy jeszcze, kiedy gra się ukaże. Pracujemy na takiej zasadzie, że od początku wiemy, co chcemy osiągnąć, jak gra ma wyglądać. Szkic deadline’u jest, ale powiedzieliśmy sobie, że będziemy pracowali do czasu, aż uznamy, że jakość gry jest bardzo dobra – mówi szef Bloobera.

Projekt „C” będzie nowym tytułem w portfolio krakowskiego studia.

- Będzie to zupełnie nowe, nasze IP, nad którym sporo myśleliśmy. Jest na pewno wypadkową kilku rzeczy, których się nauczyliśmy i opracowaliśmy w ostatnich latach. Własność IP będzie po stronie Bloobera – informuje Piotr Babieno.

Jak informuje szef krakowskiego studia, w tym roku nie należy się spodziewać nowych informacji o projekcie „C” chyba, że pojawiłaby się jakaś znacząca wolta ze strony partnera.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.