Przedsiębiorcy skazani na chmurę

03-01-2017, 22:00

Technologie W 2017 r. cloud computing stanie się kluczowy dla rozwoju biznesu. Pomogą rozwiązania prawne

Zakończony rok pokazał, jak ważne są dane — ich analiza i ochrona. Wciąż jednym z najgorętszych trendów jest chmura obliczeniowa, a jej wykorzystywanie staje się coraz bardziej powszechne. Co więcej, wszystko wskazuje na to, że tendencja określana przez Gartnera jako „Cloud Shift” w 2017 r. będzie przybierać na sile.

OBAWY I TRENDY:
Wyświetl galerię [1/2]

OBAWY I TRENDY:

— Sen z powiek będą spędzać menedżerom IT cyberataki oraz szybki rozwój botnetów i złośliwego oprogramowania — zwraca uwagę Krzysztof Rachwalski (na zdjęciu), dyrektor regionalny z Veeam Software. ARC

Plan awaryjny

W ostatnim czasie wiele mówiło się na temat usterek, które powodowały ograniczenia w dostępie do cyfrowych usług i danych. Niedostępności do swoich witryn nie ustrzegli się nawet najwięksi gracze, tacy jak Apple czy Amazon. Dlatego uwzględnianie chmury w planie awaryjnego odzyskiwania utraconych dokumentów w rozpoczętym roku stanie się niemalże koniecznością.

— Przedsiębiorstwa coraz lepiej rozumieją, że zapewnienie stałej dostępności informatycznej, a w konsekwencji ciągłości biznesowej, to dla nich absolutny priorytet. Dlatego będą wzmacniać swoje strategie skutecznego radzenia sobie z incydentami IT, sięgając po rozwiązana chmurowe. Wśród nich najpopularniejsze są tzw. cloud backup i DRaaS [odzyskiwanie danych jako usługa — przyp. red.]. Moja opinia nie jest odosobniona. Nowe badanie Transparency Market Research sugeruje, że w latach 2016-24 skumulowany roczny wskaźnik wzrostu (CAGR) globalnego rynku DRaaS wyniesie aż 35,7 proc. — komentuje Marcin Zmaczyński, menedżer krajowy Aruba Cloud na obszar Europy Środkowo-Wschodniej.

— W 2017 r. cyberataki oraz szybki rozwój botnetów i złośliwego oprogramowania — w szczególności wymuszającego okup — będą spędzać sen z powiek menedżerom IT. W 2016 r. wiele organizacji padło ofiarą zmasowanych ataków na systemy DNS [system nazw domenowych — przyp. red.], przez które strony dużych firm i ich usługi były niedostępne w kluczowych okresach. W miarę jak coraz więcej organizacji będzie dążyło do udostępniania cyfrowych usług, hakerzy będą deptać im po piętach. Firmy będą musiały położyć szczególnie duży nacisk na kompleksową ochronę, backup i odzyskiwanie danych, aby zagwarantować partnerom i klientom stałą dostępność usług — dodaje Krzysztof Rachwalski, dyrektor regionalny na rynkach Europy Wschodniej z Veeam Software.

Prawna ochrona danych

Wraz z rozwojem technologii w przedsiębiorstwach pojawią się rozwiązania, do których do tej pory właściciele firm nie mieli zbytniego zaufania. W 2017 r. infrastruktura chmurowa powoli zacznie wypierać stosowanie serwerów dedykowanych. — Mimo że w Polsce, w przeciwieństwie do np. Ukrainy, wiele firm wciąż nie wyobraża sobie działalności bez serwera dedykowanego, globalne trendy wskazują, że także u nas organizacje coraz chętniej będą migrowały w kierunku tzw. modelu „Infrastructure as a Service” [infrastruktura jako usługa — przyp. red.]. Nie jest tajemnicą, że w chmurze publicznej uwagę mocno przykuwają różnorodne aplikacje w modelu SaaS. Mimo to jestem przekonany, że w nadchodzącym roku przedstawiciele biznesu będą z coraz większym zainteresowaniem przyglądać się infrastrukturze chmurowej. Wpływa na to między innymi relatywnie niski koszt wynajmowania mocy obliczeniowej. To przyciąga przedsiębiorców z sektora e-handlu i usług online, którzy doceniają elastyczność, skalowalność i wysoką dostępność usług w chmurze — zauważa Marcin Zmaczyński. Ponadto, zdaniem eksperta, przenoszenie się firm do chmury nie będzie spowodowane wyłącznie korzyściami technologicznymi. Przedsiębiorcy zaczną dostrzegać, że nowe inicjatywy prawne sprzyjają migracji w tym kierunku.

— Warto wspomnieć choćby kodeks postępowania w dziedzinie ochrony danych, uzgodniony przez nowo utworzoną koalicję dostawców usług infrastruktury chmurowej w Europie (CISPE). Nie możemy przeoczyć tego, że ciągle trwają prace nad unijnym rozporządzeniem o ochronie danych osobowych (GDPR), które wejdzie w życie dopiero w 2018 r. Choć GDPR nie jest jeszcze obowiązującym prawem, już dziś perspektywa jego przyszłej implementacji wpływa na podmioty tworzące krajobraz cyfrowej transformacji w Polsce i całej Europie. Zarówno oddolne, jak i unijne regulacje będą sprzyjać popularyzacji usług cyfrowych związanych z przechowywaniem i przetwarzaniem danych — opowiada Marcin Zmaczyński.

Cyfrowy potop

Centra danych będą przechowywać coraz większą ilość informacji — zarówno tych, które mają duże znaczenie dla firm, jak i te archiwalne. Już teraz w ciągu jednej sekundy do sieci trafia 30 GB danych, a liczba ta będzie tylko rosnąć.

— Pozytywnym aspektem tego stanu rzeczy będą korzyści dla firm, które zdecydują się zaprząc do pracy zaawansowaną analitykę w celu usprawnienia aktualnej działalności i zaoferowania klientom nowych usług. W 2017 r. firmy będą mogły skuteczniej używać zgromadzonych danych do podejmowania decyzji i kształtowania strategii biznesowych. Te możliwości analityczne staną się użyteczne jednak tylko wtedy, gdy dane będą dostępne i sprawdzone — mówi Krzysztof Rachwalski. Jego zdaniem, w firmach, które wykorzystują zaawansowaną analitykę w codziennej działalności, każdy przestój nie tylko wstrzymuje transakcje z klientami i dostawcami, ale również utrudnia podejmowanie świadomych decyzji.

— Przedsiębiorstwa będą musiały skutecznie zadbać o utrzymanie ciągłej dostępności krytycznych systemów, na których opierają swoje narzędzia analityczne — podsumowuje Krzysztof Rachwalski.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paulina Kostro

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Przedsiębiorcy skazani na chmurę