Przetwórcy szukają sposobów na mniejsze zużycie surowca

Jacek Kowalczyk
30-11-2005, 00:00

Zmniejszające się zasoby ropy zmuszają przetwórców tworzyw sztucznych do szukania metod ograniczenia ich zużycia. A możliwości jest wiele.

Ropa naftowa jest głównym surowcem, z którego produkowane są wszelkiego rodzaju tworzywa sztuczne. Nie dziwi więc, że przetwórcy z uwagą śledzą jej cenę na rynkach światowych — wzrost cen ropy oznacza wzrost cen ich produktów. Rynek produkcji tworzyw sztucznych jest bardzo wrażliwy na wahania ceny ropy, ponieważ surowiec to aż 70 proc. kosztów produkcji.

— Przetwórcy często żalą się, że kontrahenci chcą coraz to tańszych detali, a nie rozumieją, że przez wzrost ceny ropy rośnie cena granulatu, z którego produkowane są tworzywa — mówi Radosław Parandyk z firmy Battenfeld.

Taka sytuacja zmusza przetwórców tworzyw sztucznych do szukania oszczędności. Jak twierdzą producenci maszyn i urządzeń do przetwórstwa oraz sami przetwórcy, można je osiągnąć między innymi dzięki zastosowaniu odpowiedniej technologii w procesie produkcyjnym.

Szansa w peryferiach

Podstawowe maszyny wykorzystywane w przetwórstwie tworzyw sztucznych to wtryskarki, wytłaczarki oraz maszyny do tzw. rozdmuchu, wykorzystywane m.in. do produkcji butelek. Rynek ten zdominowany jest przez producentów z Europy Zachodniej (głównie z Niemiec), chociaż w ostatnim czasie bardzo dynamicznie wzrasta w nim udział producentów z Azji, głównie z Chin, Tajwanu i Korei Południowej.

Obok tych najważniejszych maszyn w procesie produkcji tworzyw sztucznych wykorzystuje się także bardzo wiele urządzeń peryferyjnych i właśnie w ich działaniu producenci szukają możliwości zwiększania oszczędności surowca.

— Wszystko zależy raczej od peryferii niż od samej wtryskarki. Wtryskarka bowiem sama w sobie podaje i przetwarza tyle tworzywa, ile się jej każe. Duży wpływ na oszczędność ma natomiast wykorzystanie rozmaitych urządzeń pomocniczych lub ich brak — tłumaczy Radosław Parandyk.

Możliwości jest wiele

Zenon Narojek, prezes firmy Wadim Plast oraz redaktor naczelny kwartalnika branżowego „TS Raport”, wylicza kilka takich technologicznych możliwości oszczędzania surowca. Jak twierdzi, ważne jest stosowanie w produkcji systemów gorącokanałowych, wykorzystanie odpadów technologicznych dzięki zastosowaniu młynów stanowiskowych, separatorów i podajników z zaworami proporcjonalnymi. Na ekonomikę produkcji wpływa także zastosowanie maszyn umożliwiających kontrolowanie jakości poprzez optymalizację parametrów przetwórczych, takich jak prędkość, ciśnienie czy temperatura surowca. Zautomatyzowany odbiór wyrobów za pomocą robotów i manipulatorów uniemożliwia uszkodzenie detali po wyjęciu z formy i dodatkowo zwiększa oszczędność surowca.

Ciekawym sposobem podnoszenia efektywności procesu produkcyjnego jest stosowanie maszyn i technologii umożliwiających wtrysk tworzywa z różnego rodzaju napełniaczami i zbrojeniami, takimi jak na przykład kreda, talk, pył drewniany, włókno szklane czy mikrokulki. Substancje te, wymieszane z tworzywem sztucznym w odpowiedniej proporcji, nie powodują znacznego spadku jakości wyrobu, a ograniczają udział w nim droższego surowca.

Z powodów oszczędnościowych niekiedy wykorzystuje się surowce ekologiczne, na przykład zamiast naczyń jednorazowych z tworzyw sztucznych produkuje się naczynia z surowców biodegradalnych, takich jak kukurydza czy skórki pomidorów.

Wpłynąć na oszczędność surowca można również, zmniejszając po prostu masę wyrobów. Jednak, jak twierdzi Wojciech Jurkiewicz, prezes firmy Polimer, trzeba uważać, by w tym oszczędzaniu nie pójść za daleko. Każdy wyrób ma bowiem swoje minimum odnośnie do wymiarów, którego nie można przekroczyć, chcąc zachować odpowiednią jakość.

Takim ideałem dla producentów wyrobów z tworzyw sztucznych jest zwykła skorupka jajka. Ma ona bowiem idealny stosunek masy do wytrzymałości, to znaczy ścianki ma dokładnie tak grube, jak tego potrzebuje. Zasadę tę starają się wykorzystywać szczególnie producenci plastikowych butelek do napojów z tworzywa PET.

Osobnym procesem, mającym zwiększać oszczędność w wykorzystywaniu surowca jest oczywiście recykling. Nowoczesne linie utylizacji odpadów produkcyjnych i komunalnych pozwalają odzyskiwać znaczne ilości surowców wtórnych.

Trzeba się rozwijać

Jak twierdzą przetwórcy, rynek tworzyw sztucznych zmienia się bardzo szybko. Dostępność odpowiednich surowców zwiększa się. Przyczyniło się do tego głównie wejście Polski do Unii Europejskiej.

— Po wejściu do UE skróciły się terminy dostaw i łatwiejszy stał się dostęp do nowoczesnych materiałów — mówi Zenon Nawojek. Roman Parandyk dodaje, że na rynku działa coraz więcej firm oferujących coraz to lepsze produkty, dostosowane do każdych potrzeb.

Mimo to branża odczuwa pewne zagrożenia. Producenci zauważają odwrót od technologii tworzyw sztucznych i powrót do innych technologii i surowców, takich jak metal, drewno, ceramika. Tym istotniejszy dla producentów maszyn i dla przetwórców jest więc problem rozwiązań technologicznych mających zwiększać oszczędność surowca.

— Szczególnie ważne są szkolenia z zakresu budowy maszyn, urządzeń i narzędzi. Wymaga to organizowania sympozjów technicznych oraz nowych kierunków studiów na uczelniach. Obecnie takie studia prowadzą tylko Politechnika Wrocławska i Politechnika Rzeszowska. Również imprezy targowe, takie jak Plastpol przybliżają rozwiązania umożliwiające poprawę efektywności produkcji i oszczędność surowca — tłumaczy Zenon Narojek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Przetwórcy szukają sposobów na mniejsze zużycie surowca