Przychody Wal-Martu jak polski PKB

opublikowano: 13-03-2013, 00:00

Choć branża handlowa lubi narzekać na kryzys, z globalnej perspektywy w ogóle go nie widać.

Jak wynika z raportu „Globalne potęgi handlu”, przygotowanego przez Deloitte, łączne przychody 250 największych firm w branży przekroczyły 4,27 bln USD i stale rosną. Mimo kryzysu światowym potęgom udaje się od 2006 r. zwiększać co roku obroty o co najmniej 5 proc., utrzymując marże na poziomie około 3,8 proc. Gigantem wśród olbrzymów jest amerykański Wal-Mart, którego przychody były tylko marginalnie mniejsze niż PKB Polski.

Zobacz więcej

Jeden z supermarketów sieci Wal-Mart

Bloomberg

— Te dobre wyniki są przede wszystkim efektem ekspansji sieci na rynkach wschodzących — Bliskim Wschodzie, Ameryce Południowej, ale też w Europie Wschodniej — mówi Piotr Świętochowski, dyrektor w dziale audytu Deloitte.

Co ciekawe, na czołowych pozycjach w rankingu jest kilkagrup, które próbowały zbudować przyczółek w Polsce, ale poległy w walce z międzynarodową konkurencją. To m.in. niemieckie Rewe (numer 19. na świecie, miał sklepy Billa) i francuskie Casino (22. na świecie, ze sklepami Geant i Leader Price).

— Sieci spożywcze będą wycofywać się z mniejszych rynków środkowoeuropejskich i tych krajów, w których nie udało im się zbudować silnej pozycji, jak np. Carrefourowi w Albanii — uważa Milos Ryba, analityk Planet Retail.

Na 76. miejsce na globalnej liście awansowało Jeronimo Martins, któremu ponad 60 proc. przychodów zapewnia sieć Biedronka. Obroty Portugalczyków można porównać z PKB Islandii lub Gruzji. Jeronimo Martins w tym roku otworzy pierwsze sklepy na drugim rynku zagranicznym — chce powtórzyć sukces polskich dyskontów w Kolumbii. Lista Deloitte zdominowana jest przez handlowe koncerny z USA, Niemiec, Japonii i Wielkiej Brytanii, ale w jej końcówce znalazły się m.in. sieci chorwackie czy słoweńskie. Dla biznesu tworzonego pod biało- -czerwoną flagą wśród branżowych potęg miejsca zabrakło.

Najbliżej do progu wejścia na listę (3,7 mld EUR) miał kontrolowany przez Portugalczyka Luisa Amarala, ale budowany polskimi siłami Eurocash — spożywczy dystrybutor zmieściłby się na niej, gdyby wziąć pod uwagę jego wyniki finansowe z 2012 r., już po konsolidacji kupionego od Emperii Tradisu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy