Punkt siedzenia zmienia optykę

opublikowano: 17-01-2012, 00:00

FINANSE PUBLICZNE

Dla obecnego liberalnego rządu, z niewielką domieszką ludową, krytyka jego poczynań ze strony liberała Leszka Balcerowicza jest wyjątkowo niewygodna. Sprzed roku dobrze jeszcze pamiętamy publiczne starcie o redukcję składek kierowanych do otwartych funduszy emerytalnych. W debacie telewizyjnej Leszka Balcerowicza z ministrem Jackiem Rostowskim trafiła jednak kosa na kamień. Notabene w odbiorze społecznym tamtego wydarzenia wątki merytoryczne trochę ustąpiły umiejętnościom przekazu medialnego.

Forum Obywatelskiego Rozwoju obecnie krytycznie ocenia działania rządu w obszarze finansów publicznych. Generalna teza brzmi: zmniejszenie deficytu budżetu przez wzrost dochodów może być nietrwałe i może doprowadzić do wolniejszego rozwoju gospodarczego. Ale największą krytykę szefa forum Leszka Balcerowicza, minister Jacek Rostowski zbiera za przyłączenie się do europejskiego chóru oczekujacego od banków dodruku pieniędzy przez skup obligacji.

Potwierdza to odmienną optykę decydentów po obu stronach ulicy Świętokrzyskiej. Kiedyś Leszek Balcerowicz, a obecnie Marek Belka przeprowadzili się z gmachu Ministerstwa Finansów do Narodowego Banku Polskiego. Gdyby jednak pogrzebać w historii, to nawet prezesi tak dbający o polski pieniądz miewali rozmaite ministerialne pomysły. Na przykład w roku 1999 to właśnie minister i wicepremier Leszek Balcerowicz był prekursorem tzw. udzielenia przez budżet państwa nieoprocentowanej pożyczki dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, oczywiście nigdy niespłaconej. Była to najczystsza kreatywna księgowość. Ministra Jacka Rostowskiego można zatem uznać za pojętnego ucznia…

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK ZALEWSKI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu