Quercus wstaje z kolan

opublikowano: 20-08-2019, 22:00

Przez 21 miesięcy klienci niezależnego TFI niemal wyłącznie wypłacali pieniądze. W ostatnich tygodniach sytuacja się jednak zmieniła.

77 mln zł wyniosły w czerwcu napływy netto do funduszy zarządzanych przez Quercus TFI. Kolejne 80 mln zł wpłynęło do nich w lipcu 2019 r.

— W sierpniu pozytywna tendencja jest kontynuowana — twierdzi Sebastian Buczek, prezes i duży akcjonariusz Quercus TFI.

Oznacza to, że niezależny od banków asset manager przełamał wielomiesięczną złą passę, która sprowadziła aktywa ważące na wyniku finansowym TFI z 4,94 mld zł na koniec lipca 2017 r. do 2,55 mld zł na koniec lipca 2019 r. Aktywa ogółem są nieco większe ze względu na fundusze prowadzone dla konkretnych inwestorów, które nie wpływają istotnie na wynik TFI. Aktywa TFI mogą spadać w wyniku słabych wyników inwestycyjnych. W przypadku Quercusa klienci jednak ewidentnie wypłacali pieniądze. W okresie 21 miesięcy poprzedzających czerwiec 2019 r. wpłaty przewyższyły wypłaty tylko czterokrotnie. Łączne saldo tych czterech dodatnich miesięcy to 24 mln zł. W tych samych 21 miesiącach aż ośmiokrotnie saldo wypłat przewyższyło wpłaty o 100 mln zł lub więcej, pięciokrotnie było to nawet ponad 200 mln zł. Część wypłat z początku 2018 r. można dość bezpośrednio powiązać ze sprawą GetBacku. Jego obligacje Quercus miał w jednym z funduszy. Potem je wykupił, by nie narażać na stratyklientów. Mimo to do drugiej dużej transzy wypłat doszło na przełomie lat 2018 i 2019. Obecnie pieniądze płyną głównie do funduszy uruchomionych na początku 2019 r. — Dłużnego Krótkoterminowego i Obligacji Skarbowych. Pierwszy zarobił od początku roku 2,2 proc., drugi 5,2 proc.

— Kurz po GetBacku opadł, a klienci patrzą przede wszystkim na wyniki inwestycyjne. Te są bardzo dobre w funduszach dłużnych — komentuje Sebastian Buczek.

Wzrost aktywów ma proste przełożenie na opłatę za zarządzanie, a tym samym na wyniki TFI. W 2019 r. rozpoczęła się jednak wymuszona przez prawo obniżka opłat we wszystkich TFI.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— Przewidziany na 2019 r. poziom 3,5 proc. nas praktycznie nie dotyczy, a 3 proc., do których mają spaść opłaty w 2020 r., tylko w niewielkim stopniu. Na przykład w funduszu Quercus Agresywny mamy opłatę 3,3 proc. W funduszach dłużnych mamy opłaty w wysokości 0,8 i 1 proc. Ścieżka obniżania opłat do 2021 r. nie jest dla nas bolesna — wyjaśnia Sebastian Buczek.

Od dołka w listopadzie 2018 r. kurs Quercusa z grubsza pozostaje jednak na tym samym poziomie. Do poziomów z lat gdy spółka zarabiała około 30 mln zł rocznie, dużo mu więc brakuje. Łukasz Jańczak, analityk Ipopemy Securities, zwraca jednak uwagę, że Quercus będzie zarabiał mniej, nawet jeśli odbuduje aktywa. Wymuszone przez prawo obniżki opłat nie mają z tym związku. Fundusze dłużne, będące obecnie kołem zamachowym TFI, powstały bowiem z przekształcenia innych funduszy, o wyższej opłacie.

— Wpływy z opłaty za zarządzanie w Quercusie spadną. Spadek ten wynika jednak nie tyle ze zmian prawnych, ale zmiany polityki inwestycyjnej funduszy — komentuje Łukasz Jańczak.

Specjalista docenia wpływ wyników funduszy dłużnych Quercusa na przyciąganie nowych wpłat, ale zwraca też uwagę, że klaruje się też sytuacja względem rozliczeń między TFI a dystrybutorami funduszy (głównie bankami). Niejasności z tym związane w kontekście interpretacji dyrektywy MiFID II przez KNF utrudniły życie TFI niezależnym od banków. W lipcowej rekomendacji dla Skarbca Holdingu, właściciela Skarbca TFI, powrót banków do aktywniejszej dystrybucji produktów niezależnych TFI sugerował Kamil Stolarski, analityk Santander Bank Polska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu