Quercus zapowiada nowy rekord na GPW

Kamil KosińskiKamil Kosiński
opublikowano: 2023-03-29 13:03

Rok 2023 zakończy się dodatnimi stopami zwrotu z rynków akcji. Będzie to jednak dopiero przedsmak tego, co zdarzy się w 2024 r.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jakie będą dla rynków finansowych i gospodarki alta 2023 i 2024
  • jakich stóp zwrotu można się spodziewać z funduszy obligacji
  • a jakich z akcji
  • jaki będzie nowy rekord warszawskiej giełdy
  • i kiedy zostanie osiągnięty
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Rok 2022 był trudny na rynkach finansowych, ale jeszcze dobry gospodarczo. Rok 2023 będzie trudny gospodarczo, ale już z pozytywnymi tendencjami na rynkach finansowych. Natomiast w roku 2024 gospodarki powrócą do wzrostu, a rynki akcji i innych ryzykownych aktywów będą to dyskontować. Tak na sytuację zapatruje się Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI i zarazem zarządzający Quercusem Agresywnym, najlepszym funduszem polskich akcji w naszym rankingu.

- Jesteśmy po najtrudniejszym dla rynków akcji roku 2022. Rok 2023 będzie lepszy. Natomiast jak widać po pierwszych miesiącach - nie będzie nudny – zaznacza Sebastian Buczek.

Jego zdaniem czynnikami ryzyka są: sytuacja na froncie rosyjsko-ukraińskim, sytuacja sektora bankowego na świecie, a także konsekwencje globalnych podwyżek stóp procentowych. Te ostatnie przynoszą z reguły jakieś nieprzyjemnie dla rynków finansowych konsekwencje, których na razie za bardzo nie widać.

Dobry rok dla obligacji

Według Sebastiana Buczka po pierwszym kwartale 2023 r. (kończy się w piątek, a wyceny funduszy będą dostępne w przyszłym tygodniu) większość funduszy inwestycyjnych będzie miało dodatnie stopy zwrotu.

- Pierwsze miesiące 2023 r. są pod tym względem bardzo interesujące. Pomimo pewnych trudności związanych z sektorem bankowym w Stanach Zjednoczonych czy Europie, wyniki funduszy inwestycyjnych uległy istotnej poprawie – mówi Sebastian Buczek.

Prezes Quercus TFI zakłada, że fundusze dłużne osiągną w 2023 r. stopy zwrotu rzędu dziesięciu, a w niektórych przypadkach nawet kilkunastu procent.

Gładko poszło:
Gładko poszło:
Rok 2022 wszystkim inwestorom i branży TFI dał się mocno we znaki, ale gdyby kilka kwartałów temu ktoś powiedział, że stopy procentowe w Polsce zostaną podniesione z niemal 0 do 6,75 proc. to wszyscy stwierdzilibyśmy, że czeka nas jakiś szok. Do tego szoku na szczęście nie doszło – mówi Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI.

Rok 2023 rokiem akumulacji akcji

Według Sebastiana Buczka kikunastoprocentowe stopy zwrotu przyniosą też w 2023 r fundusze akcji. Swój pełny potencjał ujawnią jednak dopiero rok później.

- Ten rok powinien być zdecydowanie lepszy od 2022 i na razie stopy zwrotu jakie widać w 2023 r. są zadowalające, nawet w strategiach dłużnych kilkuprocentowe. Jest to zapowiedź tego, że cały rok będzie dobry albo bardzo dobry. Różne sytuacje mogą się oczywiście wydarzyć, natomiast z pewnym wyprzedzeniem oczekujemy, że 2024 r. będzie jeszcze lepszy. Tzn. zakładamy, że w 2023 r. wyniki funduszy będą dobre lub bardzo dobre, a w 2024 r. - bardzo dobre i być może lepsze niż w 2023 r. Wynika to z pewnej cykliczności, jaką obserwujemy na rynkach. Rok 2023 jest rokiem akumulacji obligacji i akcji. Natomiast – szczególnie w przypadku ryzykownych aktywów - faktyczny potencjał rynku powinien zostać odzwierciedlony w wycenie aktywów w 2024 r. Będziemy wtedy obserwować znacznie niższe poziomy inflacji, obniżki stóp procentowych i powrót do wzrostu gospodarczego po 2023 r., kiedy to wzrost gospodarczy w Polsce, strefie euro i Stanach Zjednoczonych będzie pewnie w okolicach zera – tłumaczy Sebastian Buczek.

Z wstępnych analiz Quercus TFI wynika, że poprawa koniunktury na koniec 2024 r. wyciągnie indeks WIG do 80 tys. pkt., co oznacza zarówno nowy historyczny rekord warszawskiej giełdy, jak i około 40-procentowy potencjał wzrostu od obecnego poziomu.

Quercus TFI liczy przy tym, że poprawa koniunktury na rynkach kapitałowych przełoży się na wzrost napływów do jego funduszy. Zwłaszcza, że wraz z wyhamowaniem inflacji zelżeje konkurencja ze strony detalicznych obligacji skarbowych indeksowanych inflacją, a także lokat bankowych. Sebastian Buczek zwraca uwagę, że już teraz banki coraz rzadziej oferują odsetki rzędu 8 proc. rocznie. Obecnie jest to raczej 7 proc., obwarowane nie tylko kwotami maksymalnymi, ale też oczekiwaniami odnośnie aktywnego korzystania z kart płatniczych.