Rekordowa waga Wall Street na globalnych rynkach

Udział USA w kapitalizacji globalnych rozwiniętych rynków akcji był w listopadzie najwyższy w historii, wynika z danych agencji Bloomberg.

7 listopada udział USA sięgnął 62,8 proc., o 3,6 punktu procentowego więcej niż na koniec ubiegłego roku, i był najwyższy, od kiedy rozpoczęto gromadzenie tego typu danych. Ten fakt oznacza, że stan portfeli globalnych inwestorów coraz mocniej zależy od koniunktury na giełdzie nowojorskiej, a z drugiej strony każe zadać pytanie, czy wzrost udziału USA jest możliwy do utrzymania. Zdaniem strategów banku Barclays zwrotu w tej tendencji nie należy spodziewać się aż do końca przyszłego roku. Różnice w stopach zwrotu na Wall Street i na parkietach europejskich w całości wynikają z różnicy we wzroście zysków spółek na korzyść USA. Jednocześnie wszelkie spowolnienie gospodarcze za oceanem odbije się na zachowaniu rynków ze Starego Kontynentu, tłumaczą w poniedziałkowej nocie do klientów specjaliści pod kierunkiem Maneesha Deshpande.

Według nich S&P500 osiągnie na koniec przyszłego roku wartość 3000 punktów, co oznaczałoby 13,6-procentową zwyżkę po wyprzedaży z ostatnich siedmiu tygodni. Według nich scenariusz recesji w 2019 r. jest wciąż stosunkowo mało prawdopodobny, jednak jest bliższy, niż sądzono jeszcze niedawno. Wzrost zysków spółek spowolni w przyszłym roku do 7 proc., z zanotowanych w 2018 r. dzięki obniżkom podatków 25 proc., a powodem do zmartwień okaże się zapewne spadek osiąganych przez emitentów marż. Jednocześnie nie ma co liczyć na wzrost wycen, bo wskaźnik cena/zysk dla wskaźnika S&P500 jest po korekcie znacznie bliższy wartości godziwej niż wcześniej, przewidują specjaliści Barclaysa.

Jednak analiza wykresu sporządzonego na podstawie danych Bloomberga wskazuje, że teza Barclaysa o dalszym lepszym zachowaniu giełdy nowojorskiej może być zagrożona. Wykres udziału USA w kapitalizacji wszystkich rynków dojrzałych, który pod koniec 2007 spadł poniżej 47 proc., poruszał się od tamtego czasu wewnątrz formacji zwyżkującego klina. Ostatnie wyjście na nowy szczyt mało miejsce już po tym, jak wykres wybił się z formacji klina dołem. To może oznaczać, że notowane od września ubiegłego roku umocnienie Wall Street na tle innych rynków dojrzałych (czyli też wzrost udziału USA w kapitalizacji) jest tylko ruchem powrotnym do przełamanego wsparcia. W takim układzie tegoroczne umocnienie giełdy nowojorskiej wobec innych parkietów należałoby traktować jako okazję do korzystnej sprzedaży akcji amerykańskich i przejścia na inne dojrzałe (a być może też wschodzące) rynki akcji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, Bloomberg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Rekordowa waga Wall Street na globalnych rynkach