Rekordy ropy straszą giełdy

Paweł Kubisiak
opublikowano: 2005-06-22 00:00

Wtorkowe notowania na Wall Street rozpoczęły się od małych spadków indeksów. Na zamknięciu sytuacja niewiele się zmieniła, a przebieg sesji zdominowały doniesienia z rynku paliw.

Popyt na rynku akcji powstrzymały wysokie ceny ropy, które zbliżyły się do psychologicznej bariery 60 USD za baryłkę. Kurs surowca pobił we wtorek kolejny historyczny rekord: w Nowym Jorku płacono 59,70 USD, o 18 centów więcej niż w poniedziałek.

Wzrost cen na rynku paliw napędzany jest z jednej strony przez wysoki popyt na ropę, z drugiej — obawami o zbyt niski stan zapasów i niewystarczający poziom wydobycia. Wtorkowy wzrost nastąpił w przeddzień ogłoszenia przez amerykański Departament Energii danych o zapasach ropy w USA. Zapewne ten raport będzie najważniejszym wydarzeniem podczas środowych notowań. Inwestorzy i ekonomiści obawiają się, że wysokie ceny ropy odbiją się na popycie konsumentów i wynikach spółek. Dlatego popyt na rynku akcji spada.

Negatywny wpływ rynku paliw stonowała branża technologiczna. Bank Lehman Brothers podniósł rekomendację dla sektora producentów półprzewodników do „pozytywnie” z „neutralnie”. Akcje liderów rynku — Intela i AMD zarobiły po około 1 proc., dzięki czemu indeks Nasdaq obronił się przed przeceną.

Spadkom na amerykańskich giełdach przewodził producent stali Nucor, który obniżył prognozę na drugi kwartał, wzbudzając obawy o kondycję sektora. Spółka straciła 4 proc. po informacji, że jej zyski znajdą się blisko dolnej granicy prognoz.

Możesz zainteresować się również: