Rekrutacja w escape roomie

Paulina Kostro
opublikowano: 12-11-2017, 22:00

Pomieszczenia aranżowane pod konkretną fabułę przeżywają renesans — tym razem mają pomóc w znalezieniu pracownika.

Pokoje ucieczki, czyli tzw. escape roomy, to forma rozrywki obecna na polskim rynku od kilku lat. Jednak ostatnio odkrywana jest na nowo, tym razem w formie narzędzia biznesowego, a konkretniej HR-owego. Coraz bardziej popularne jest przeprowadzanie rekrutacji czy procesu oceny kompetencji (ang. assessment center) w tego typu przestrzeniach.

Po pierwsze: interakcja

— Po raz pierwszy trafiłam do escape roomu z naszym zespołem w celach integracji. Dzięki temu mogliśmy się dużo lepiej poznać, co bezpośrednio przełożyło się na jakość naszej pracy. Zdałam sobie wtedy sprawę, jak świetnym uzupełnieniem tradycyjnej rekrutacji czy oceny kompetencji może być taka rozrywka. To okazja do sprawdzenia, jak ktoś będzie działał pod presją czasu, a także jego cech przywódczych, zdolności odnajdywania się w trudnych i zaskakujących warunkach czy umiejętności analitycznych — wymienia Nadia Harris-Kosior z działu HR Contact Recruitment Agency.

— Tego typu pokoje są nastawione na interakcję w grupie.Aby rozwiązać wszystkie zadania i wydostać się z pomieszczenia, grupa musi podzielić się zadaniami, ściśle ze sobą współpracować i pomagać sobie nawzajem. Wiele pokoi ma „przeszkody”, których pokonanie możliwe jest tylko i wyłącznie poprzez współdziałanie kilku osób naraz — dodaje Bartosz Idzikowski z Lockme.pl.

Jaki pokój wybrać

Należy jednak pamiętać, że nie każdy pokój będzie odpowiednio przygotowany do działań HR-owych. Przede wszystkim należy sprawdzić, ile osób angażuje dana przestrzeń — zbyt małe pomieszczenie może spowodować, że dla jednego lub nawet kilku uczestników rozgrywki nie będzie zadań do wykonania, a przez to wyniki oceny zostaną wypaczone. Kolejną istotną kwestią, którą należy wziąć pod uwagę, jest poziom trudności pokoju. — Jeśli zależy nam wyłącznie na tym, aby sprawdzić, jak współpracują ze sobą drużyny, to lepiej wybrać pokój łatwy. Zagadki nie będą dla nich blokującym wyzwaniem, a będą mogli skupić się na odnalezieniu i pokazaniu swojego miejsca w zespole. Pokoje trudniejsze warto wybrać wtedy, kiedy chcemy ocenić inicjatywę, zdolności analityczne, intelekt i umiejętność rozwiązywania trudnych zadań, np. matematycznych. Takie pomieszczenia zmuszają do większego wysiłku i podjęcia bardziej zaawansowanych działań — wyjaśnia Grzegorz Cholewa z wrocławskiej firmy Exit19.pl. Ważny jest też odpowiedni wybór tematyki pokoju. Escape roomy mogą dostarczać bardzo silnych emocji, co jest angażujące i ciekawe dla uczestników, ale też zaburzyć proces oceny kandydatów. Z tego powodu najbardziej polecane są pokoje przygodowe, które są uniwersalne, mocno nastawione na współpracę i najmniej stresujące.

— Rzeczywiście nie każdy odnajdzie się w horrorze, co może spowodować niechęć i nie będzie odzwierciedlało funkcjonowania w warunkach zbliżonych do tych w pracy. Zdecydowanie korzystna jest neutralna tematyka. Ważniejsza jest współpraca zespołowa, możliwość weryfikowania umiejętności niż bardzo angażująca fabuła — potwierdza Nadia Harris-Kosior.

Odpowiadając na trend

Właściciele escape roomów zauważają rynkowy trend i coraz więcej z nich jest otwartych na współpracę z rekruterami. Pojawiają się nawet gotowe oferty dostosowane do celów HR-owych. Jedną z nich jest możliwość zaaranżowania takiej przestrzeni w siedzibie firmy bądź w sali szkoleniowej. Przygotowanie pokoju przez profesjonalną ekipę trwa mniej więcej jeden dzień i może być uzupełnieniem tzw. assessment center, rekrutacji albo imprezy integracyjnej. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paulina Kostro

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Rekrutacja w escape roomie