Resort gospodarki: więcej dopłat do gier doprowadzi do upadku firm hazardowych

PAP
opublikowano: 01-10-2009, 18:19

Rozszerzenie zakresu dopłat do gier spowoduje upadek niektórych firm hazardowych i odpływ graczy do nielegalnego hazardu - ostrzegało w maju br. ministerstwo gospodarki.

Ministerstwo gospodarki - w ramach tzw. uzgodnień międzyresortowych - oceniało projekt nowelizacji ustawy o grach i zakładach wzajemnych w maju br. To właśnie w sprawie tego projektu interweniowało CBA, które ostrzegło prezydenta, premiera, władze Sejmu i Senatu, iż wykreślenie przepisów o dopłatach może narazić budżet państwa na stratę 469 mln zł.

Według czwartkowej "Rzeczpospolitej" o skreślenie zapisów dotyczących dopłat mieli zabiegać u polityków PO biznesmeni z Dolnego Śląska: Ryszard Sobiesiak i Jan Kosek. Zdaniem gazety, dwaj zamieszani w sprawę politycy PO to: szef klubu Platformy Zbigniew Chlebowski oraz minister sportu Mirosław Drzewiecki, którzy mieli lobbować w interesie firm hazardowych.

W piśmie z MG do Komitetu Rady Ministrów z 11 maja 2009 (zamieszczonym w Biuletynie Informacji Publicznej Ministerstwa Finansów) czytamy, że "wskutek rozszerzenia zakresu dopłat nastąpi prawdopodobny upadek niektórych firm działających na rynku hazardu". Według Ministerstwa Gospodarki, wprowadzenie dopłat uderzy "zarówno w automaty, jak i kasyna gry i bukmacherstwo, które to sektory są względnie +odporne+ na wpływy grup przestępczych."

Ministerstwo gospodarki przypomniało w tym piśmie, że zgodnie z uzasadnieniem do projektu poszerzenie katalogu gier objętych dopłatami może wpłynąć na preferencje graczy. Zdaniem MG oznacza to, że "gracze w bukmacherstwie i kasynach odpłyną do nielegalnych gier w Internecie, ponieważ nie będzie im się opłacać grać w legalnych kasynach i salonach".

Projekt nowelizacji ustawy o grach ma m.in. rozszerzyć zakres dopłat, które powiększają cenę np. losu, czy kuponu totolotka. W zależności od rodzaju gry dopłata wynosi 10 proc. lub 25 proc. ceny. Uzyskane w ten sposób środki zasilają fundusze: Rozwoju Kultury Fizycznej i Sportu i Funduszu Promocji Kultury.

Wiceminister finansów Jacek Kapica zapewnił w czwartek, że Ministerstwo Finansów nie odstąpiło od wprowadzenia dopłat do gier; prace nad projektem ustawy o grach i zakładach wzajemnych są transparentne, a wszystkie związane z nim dokumenty znajdują się na stronie Biuletynu Informacji Publicznej.

"Ostatni projekt tej ustawy, z moją akceptacją, wiszący na stronie Ministerstwa Finansów, zawiera te dopłaty" - powiedział Kapica w TVN CNBC Biznes.

W BIP resortu finansów znajduje się pismo z 30 czerwca br., w którym szef resortu sportu Mirosław Drzewiecki wnosi o "wyłączenie" części rozwiązań dotyczących dopłat "z dalszego procedowania". Tłumaczy to m.in. kontrowersjami dotyczącymi znacznego poszerzenia katalogu gier objętych dopłatami i licznymi wystąpieniami kierowanymi do Ministerstwa Sportu.

"Wyłączony" miał być przepis wprowadzający nowe dopłaty, który ma obowiązywać do końca 2015 r. MSiT twierdziło, że dodatkowe środki pochodzące z dopłat miałyby zwiększyć wpływy do Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej i posłużyć m.in. finansowaniu budowy Narodowego Centrum Sportu. W piśmie do resortu finansów MSiT informowało, że realizacja II etapu NCS jest niecelowa, a Budowa Stadionu Narodowego jest finansowana ze środków budżetowych i dlatego niecelowe jest wprowadzanie przepisów, "których intencją jest zabezpieczenie odpowiednich środków finansowych poprzez poszerzenie katalogu dopłat".

Zdanie na temat większych wpływów do Funduszu ministerstwo sportu zmieniło na początku września. W piśmie do MF z 2 września 2009 r. minister Drzewiecki napisał, że wnosi "o rozważenie możliwości wprowadzenia regulacji umożliwiających zwiększenie przychodów FRKF". Wyjaśnił, że intencją poprzedniego pisma było "wycofanie zapisów uzasadnienia związanych z przeznaczeniem pozyskanych dodatkowych środkowe na budowę Narodowego Centrum Sportu".

W przesłanym PAP w czwartek komunikacie MSiT pisze, że "Ministerstwo Sportu nie występowało o zmianę zapisów w projekcie ustawy, lecz o zmianę uzasadnienia do ww. ustawy".

Projekt nowelizacji ustawy o grach, oprócz nowych dopłat, wprowadza m.in. 5-proc. podatek od hazardu związanego ze sportowym współzawodnictwem zwierząt (np. wyścigi psów). Podatek od współzawodnictwa koni ma jednak pozostać na poziomie 2 proc.

MF proponuje także zmianę zasad naliczania opłat za wydanie zezwolenia na prowadzenie gier i zakładów wzajemnych. Ich wysokość nie będzie określona kwotowo, jak dotychczas, ale będzie zależeć m.in. od przeciętnego wynagrodzenia w przedsiębiorstwach.

Projekt przekazuje nadzór nad hazardem administracji celnej (dziś prowadzony jest wspólnie z administracją skarbową). Wprowadzono definicję wygranej rzeczowej, która ma ułatwić walkę z szarą strefą.

Zmiany mają ponadto umożliwić wejście na rynek hazardu tzw. wideoloterii, na które monopol będzie miało państwo. Będą one mogły być prowadzone w tzw. punktach wideoloterii. Liczba urządzeń w jednym punkcie nie będzie mogła przekroczyć trzech sztuk. Punkty wideoloterii będą musiały być usytuowane w odległości co najmniej 100 metrów od szkół, placówek oświatowo-wychowawczych, opiekuńczo-wychowawczych oraz obiektów kultu religijnego.

Projekt przewiduje, że zezwolenia na urządzanie gier losowych, zakładów wzajemnych lub gier na automatach ma udzielać - z pewnymi wyjątkami - minister finansów. Dyrektorzy izb celnych będą udzielać zezwoleń na działalność związaną z urządzaniem gier na automatach o niskich wygranych, loterii fantowej, loterii audioteksowej, bingo i loterii promocyjnych. (PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Resort gospodarki: więcej dopłat do gier doprowadzi do upadku firm hazardowych