Resort skarbu koncentruje się na prywatyzacji Puław i Polic

DI, PAP
opublikowano: 13-05-2010, 21:02

Ministerstwo Skarbu Państwa skoncentruje się na prywatyzacji Puław i Polic i dopiero po rozstrzygnięciu tego procesu powróci do procesu prywatyzacji ZAK i ZAT, co może nastąpić w drugiej połowie roku - poinformował w czwartek dziennikarzy Adam Leszkiewicz, wiceminister skarbu.

"Widzimy dalszą konieczność prywatyzacji sektora chemicznego. Teraz koncentrujemy się na prywatyzacji Polic i Puław. W piątek ukaże się zaproszenie dla inwestorów z terminem składania ofert do 28 czerwca. W lipcu zobaczymy, co mamy na stole" - powiedział.

"Będziemy ponadto czekać na wyniki ZAK i ZAT za II kwartał, aby mieć pewność, że w sektorze chemicznym utrzymuje się trend wzrostowy, i że możemy powrócić do zaoferowania tych spółek inwestorom" - dodał.

Zaznaczył jednocześnie, że resort przy powrocie do prywatyzacji ZAK i ZAT weźmie pod uwagę jak zakończy się proces prywatyzacji Puław i Polic.

"To będzie też pewien prognostyk, czy zainteresowanie naszą chemią się zwiększa, czy też nadal nikt się nie pojawia" - powiedział.

Minister dodał, że grupa Ciech jest w trochę innej sytuacji niż pozostałe spółki, dlatego w tym przypadku dopiero IV kwartał przyniesie odpowiedź na pytanie, czy już można powrócić do procesu prywatyzacji.

"Przy założeniu, że w najbliższych miesiącach uda się zmniejszyć zadłużenie w spółce, będziemy mogli powrócić do kwestii prywatyzacji Ciech-u. W tej chwili kluczem w Ciech-u jest zgromadzenie około 400 mln zł, aby zmniejszyć zadłużenie" - powiedział Leszkiewicz.

"W Ciech-u planujemy dezinwestycje, planujemy restrukturyzację. Spółka musi w swojej strategii wypracować pewne priorytety, zrezygnować pewnie z działań niepriorytetowych" - dodał.

Nafta Polska podała w czwartek, że zdecydowała się na zakończenie bez rozstrzygnięcia procesu prywatyzacji ZAK i ZAT.

Wiesław Skwarko, prezes Nafty Polskiej, powiedział, że oferta PCC na ZAK w żadnym z elementów finansowych nie była do przyjęcia. W sumie oferta była na zbliżonym poziomie, co w poprzednim procesie prywatyzacyjnym (około 100 mln zł - PAP).

Dodał, że Nafty Polskiej nie przekonała struktura finansowania rozłożenia na kilka lat.

Z kolei jeśli chodzi o ZAT, to Skwarko powiedział, że struktura finansowania była jeszcze bardziej skomplikowana i zawierała cenę bazową i mechanizm dopłaty do ceny, w zależności od wyników finansowych uzyskiwanych przez spółkę w przyszłości.

Nafta podała też, że również pozostałe oferty złożone w ramach procesu sprzedaży ZAK i ZAT, co miało miejsce w grudniu ubiegłego roku nie dają podstaw do kontynuowania negocjacji i otrzymania satysfakcjonujących ofert.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu