Resort sprawiedliwości nie zakładał aż takiego zainteresowania upadłością konsumencką

PAP
24-08-2015, 06:53

W pierwszym półroczu br. - pod rządami noweli o upadłości konsumenckiej - do sądów trafiło 2535 wniosków o ogłoszenie takiej upadłości; rozpatrzono 1235, upadłość ogłoszono w 699 sprawach. MS nie zakładało takiego zainteresowania ustawą - mówi PAP wiceszef MS Jerzy Kozdroń.

Zobacz więcej

Tomasz Raś

Wiceminister sprawiedliwości przypomniał, że "nadrzędnym celem noweli było wyciągnięcie z szarej strefy ludzi, którzy popadli w tarapaty finansowe; żeby ci, którzy w istocie są wykluczeni - nieubezpieczeni, bez legalnej pracy - mieli szansę na powrót do normalnego życia".

"Bardzo się więc cieszę, że nowe przepisy zafunkcjonowały i przyjmują się w społeczeństwie" - wskazał.

"Jeśli chodzi o nowelizację ustawy o upadłości konsumenckiej, to liczby kształtują się bardzo optymistycznie, właściwie można powiedzieć, że rzeczywistość przeszła nasze najśmielsze oczekiwania (...) Przed wejściem w życie nowego prawa optymistycznie zakładaliśmy, że w pierwszym pełnym roku obowiązywania noweli wpłynie ok. 1800 spraw, gdyż ustawa dopiero zaczyna funkcjonować. Tymczasem już w pierwszym półroczu do sądów wpłynęło ponad 2,5 tys. spraw o ogłoszenie upadłości konsumenckiej" - powiedział.

"Z naszych danych wynika, że tylko w pierwszym półroczu 2015 r. - pod rządami nowelizacji ustawy o upadłości konsumenckiej - wniosków o ogłoszenie upadłości zgłoszono 2535, a rozpatrzono 1235. Z tego upadłość konsumencką ogłoszono w 699 sprawach. Negatywnie rozpoznano 536 spraw - w 180 przypadkach oddalono wiosek, w 37 - umorzono postępowanie, a w 302 – wniosek został zwrócony. Nieogłoszenie upadłości w tych przypadkach mogło wynikać z ustalenia, że ktoś nie spełnia kryteriów dla jej zastosowania, np. prowadzi działalność gospodarczą, czy też wniosek był niekompletny lub został wycofany przez wnioskodawcę" - poinformował Jerzy Kozdroń.

Przypomniał, że instytucja upadłości konsumenckiej funkcjonuje od 2009 roku. "Wtedy - w 2009 r. - wniosków o ogłoszenie upadłości wpłynęło 985, a ogłoszono 10 upadłości. W następnych latach - 2010, 2011, 2012, 2013, 2014 - sukcesywnie liczba wniosków o ogłoszenie upadłości spadała, a liczba ogłoszonych upadłości utrzymywała się na podobnym poziomie - 12-14 rocznie" - podał.

Jak podkreślił, "te dane dowodzą niezbicie, że przepisy, obowiązujące przed nowelizacją, były klasycznym przykładem martwego prawa, uchwalonego dla samego siebie, a nie dla ludzi".

"Zatem pod rządami starego prawa mieliśmy 10-12 ogłoszonych upadłości rocznie, a tu tylko w pierwszym półroczu - 699. Te liczby mówią same za siebie. To nie znaczy, że te 699 spraw, w przypadku których ogłoszono upadłość, w końcowym efekcie będzie pozytywnie rozpatrzonych. Może się bowiem zdarzać, że w postępowaniu upadłościowym, prowadzonym po ogłoszeniu upadłości, okaże się, że np. upadły ukrył majątek. W efekcie część z tych - już ogłoszonych upadłości - ostatecznie zostanie umorzona, ponieważ upadły w toku postępowania nie był szczery wobec wierzycieli i sądu" - zaznaczył.

Zmianę prawa dot. upadłości konsumenckiej postulował m.in. Rzecznik Praw Obywatelskich. Nowelizacja Prawa upadłościowego i naprawczego, ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym oraz ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych weszła w życie 31 grudnia 2014 r. Zainicjował ją projekt posłów PO przygotowany w ścisłej współpracy z Ministerstwem Sprawiedliwości. Nowe przepisy zdecydowanie złagodziły rygory ogłoszenia upadłości konsumenckiej, wykluczając oddłużenie tylko tych osób, które popadły w kłopoty umyślnie lub z rażącego niedbalstwa.

Upadłość konsumencka jest postępowaniem sądowym przewidzianym dla osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej, czyli konsumentów, którzy stali się niewypłacalni. Niewypłacalność to stan, w którym dłużnik nie jest w stanie wykonywać swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych np.: nie ma pieniędzy na zakup środków codziennego użytku oraz spłatę pożyczki.

Upadłość konsumencka ma dwie zasadnicze funkcje: oddłużenie niewypłacalnego konsumenta – umorzenie całości lub części długów oraz windykację - odzyskanie należności przez wierzycieli. Warunkiem skorzystania z tej możliwości jest ustalenie, że konsument zarówno przed ogłoszeniem upadłości, jak i w toku postępowania działa uczciwie i zgodnie z prawem. Oznacza to, że nie uzyska ogłoszenia upadłości, ani oddłużenia ten, kto doprowadził do swojej niewypłacalności umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa, np.: podejmował działania na szkodę swoich wierzycieli lub w toku postępowania ukrywał majątek.

W postępowaniu upadłościowym dochodzi do sprzedaży całego albo części majątku konsumenta. Tak uzyskane środki przekazuje się na zaspokojenie roszczeń wierzycieli, którzy zgłosili istnienie swojej wierzytelności do sędziego-komisarza. Likwidację majątku przeprowadza wyznaczony przez sąd syndyk.

Postępowanie upadłościowe wszczynane jest tylko i wyłącznie na wniosek konsumenta, czyli osoby, która nie prowadzi działalności gospodarczej także niezarejestrowanej. Wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej nie może złożyć małżeństwo, ale może za to złożyć osobno każdy z małżonków, jeżeli spełnia kryteria.

Nowela obniżyła koszty procedury upadłości konsumenckiej i przewiduje udzielanie "pożyczki" ze Skarbu Państwa na jej opłacenie. "Pożyczka" ma być spłacana z majątku dłużnika, lub - w szczególnych wypadkach - nawet całkowicie darowana.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Resort sprawiedliwości nie zakładał aż takiego zainteresowania upadłością konsumencką