Specjalizujący się dotychczas w transferach walutowych londyński Revolut chce poszerzyć działalność o usługi inwestycyjne. Do wymiany walut, przelewów czy karty płatniczej miałby dołączyć handel akcjami. Firma założona w 2015 r. ma 2 mln klientów. Polska jest dla niej - po Wielkiej Brytanii i Francji - trzecim pod względem liczby użytkowników rynkiem.

- Mówiąc wprost, zamierzamy zmienić reguły gry w inwestowaniu, tak jak zrobiliśmy to w usługach bankowych. Przestrzeń do poprawy jest tu olbrzymia. W duchu Revoluta, chcemy by inwestowanie było tanie, intuicyjne i całkowicie mobilne, tego właśnie oczekuje społeczność naszych klientów – twierdzi Nik Storonsky, współzałożyciel i prezes Revolutu.
Revolut chce uruchomić handel akcjami i ETF-ami notowanymi w Londynie i Stanach Zjednoczonych. Jak przyznają przedstawiciel spółki jest to jednak bardziej koncepcja niż zaawansowany projekt. Spółka nie ma jeszcze brytyjskiej licencji w oparciu o którą chce działać.