Rewolucyjny pomysł na rozruszanie telekomów

Nadzór zaczyna mówić o stworzeniu operatora hurtowego, który odblokuje inwestycje.

To będzie bardzo słaby rok dla rynku stacjonarnego — zarówno dla telefonii głosowej, jak i internetu. Pierwsza zanika, bo coraz więcej osób wykorzystuje komórki. Internet też sprzedaje się coraz słabiej. Rynek się nasycił, a operatorom trudno konkurować z kablówkami, które oferują potrójną usługę z wysoką przepustowością internetu za atrakcyjną cenę. Kiepską sytuację telekomów obrazuje czarna seria odwołanych lub obniżonych prognoz.

Przewaga na wiele lat

— Problemy operatorów stacjonarnych mogłyby rozwiązać inwestycjew sieć światłowodową. Ma najwyższe możliwe parametry i przewyższa sieci kablowe. Umożliwia zarówno szybkie wysyłanie danych, jak i ich pobieranie, co daje świetne możliwości użytkownikom serwisów interaktywnych, zwłaszcza gier online. Jeśli ktoś się odważy na takie inwestycje, uzyska przewagę na dziesiątki lat — mówi Piotr Czapski, partner w funduszu EQT. Magdalena Gaj, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE), ma pomysł na zachęcenie operatorów do inwestycji.

— Wszyscy przedsiębiorcy mówią, że inwestycje w tym roku mogą być na niskim poziomie. Szukam rozwiązania problemu. Być może będą to współinwestycje lub operator hurtowy, który będzie udostępniał sieć innym graczom — mówi Magdalena Gaj.

Nie chce powiedzieć, w jaki sposób taki operator mógłby powstać. Operatorzy alternatywni, głównie Netia, mają też problem wynikający ze zmiany polityki regulacyjnej. Widać pierwsze objawy.

Netia: wymuszony krok w tył

Netia odgrażała się, że w związku z niekorzystnymi dla niej posunięciami nadzoru (akceptacja cenników detalicznych operatora dominującego na niskim poziomie) będzie zmuszona wycofać się ze świadczenia części usług świadczonych dzięki sieci Telekomunikacji Polskiej (chodzi o usługi BSA i WLR, oparte na stawkach hurtowych TP). Największy operator alternatywny wprowadza dziś ofertę, w ramach której nie można już kupić samego internetu lub samego telefonu na sieci TP na bazie tych dwóch usług. Netia będzie aktywnie sprzedawać pojedyncze usługi tylko osobom,które mają to szczęście, że są w zasięgu innej usługi — LLU, gdzie Netia dzierżawi od TP kabel docierający do klienta.

— Już od dłuższego czasu sygnalizujemy, że poziom stawek za usługi hurtowe BSA i WLR na sieci TP w stosunku do cen detalicznych operatora dominującego nie pozwala nam na opracowanie konkurencyjnych ofert — mówi Karol Wieczorek z Netii.

— Dotychczasowe opłaty hurtowe za LLU i WLR nie ulegają zmianie. Proponujemy natomiast podniesienie opłat w zakresie BSA na niższych przepływnościach do 6 Mb/s, co wynika z uzasadnienia kosztowego TP — ripostuje Magdalena Gaj.

— Jedynym wyjściem dla operatorów jest maksymalizacja inwestycji. Dobrze się stało, że regulacyjny wiatr wieje operatorom alternatywnym w oczy, bo zmusza ich to do przeorientowania strategii. Operator dominujący jest dopieszczany przez regulatora, ale to pocałunki śmierci, bo nie musi w obecnej sytuacji szukać dróg rozwoju. Dziś dla wszystkich przyszedł moment kryzysu i wbrew pozorom to nie TP wyjdzie z niego zwycięsko — ocenia Anna Streżyńska, szefowa Centrum Studiów Regulacyjnych.

TP nie zdecydowała się na komentarz przed publikacją nowej, trzyletniej strategii. Jej publikacja jest planowana na 12 lutego. O inwestycjach w światłowody wypowiadała się do tej pory mało entuzjastycznie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Rewolucyjny pomysł na rozruszanie telekomów