Roleksy odmierzają czas do dywidendy

opublikowano: 26-09-2019, 22:00

Wchłonięty Bytom to raczej kula u nogi dawnej Vistuli. Pierwotne marki radzą sobie jednak na tyle dobrze, że po 20 latach przerwy spółka może sypnąć groszem

Niemal 485 mln zł wyniosły w pierwszym półroczu 2019 przychody spółki VRG, jak od 1 grudnia 2018 r. zwie się Vistula Group. Zysk operacyjny, liczony według tych samych zasad co w 2018 r., wyniósł 27,7 mln zł, co oznacza wzrost o 31 proc. Tak samo liczony zysk netto sięgnął 20,8 mln zł, co oznacza wzrost o 46 proc.

Trudno jednak ocenić, na ile wyniki te są naprawdę lepsze od zeszłorocznych. Od 2019 r. VRG konsoliduje bowiem markę Bytom, której przejęcie było powodem wyrzucenia słowa Vistula z nazwy spółki. Jednocześnie VRG nie podaje wyników pro forma ani według obowiązujących od 2019 r., ani wcześniejszych standardów rachunkowości. Dlatego porównywać można jedynie przychody, ale już nie jakiekolwiek zyski, które uwzględniają koszty finansowania czy ogólnego zarządu.

Sam Bytom wartości spółce szczególnie nie dodaje. Jako jedyny z pięciu segmentów działalności odnotował spadek sprzedaży, choć trzeba przyznać, że symboliczny. EBIT sklepów tej marki spadł zaś rok do roku o 29 proc.

— Dane Bytomia za pierwsze miesiące po przejęciu nie były satysfakcjonujące, sprzedaż okazała się niższa od naszych pierwotnych założeń. Ale nie wiązałabym tego z zapowiadanymi synergiami z połączenia. W mojej ocenie należy poczekać do wyników sprzedaży nowej kolekcji jesienno-zimowej, gdzie powinniśmy zobaczyć pierwsze efekty synergii oraz kampanii marketingowej w Bytomiu. To, co Bytom sprzedawał w kolekcji wiosenno-letniej, było projektowane i zamawiane jeszcze przed zamknięciem transakcji połączeniowej — komentuje Maria Mickiewicz, analityczka Pekao Investment Banking.

Zegarki idą jak woda

O słabości Bytomia świadczy to, że segment jubilerski VRG, mimo spadku znaczenia w przychodach całej spółki o kilka punktów procentowych, wciąż odpowiada za ponad połowę zysku operacyjnego. Należy oczywiście pamiętać, że przez pierwsze trzy miesiące roku segment odzieżowy ma tradycyjnie ujemny wynik operacyjny. Nie zmienia to jednak faktu, że wyniki biznesu jubilerskiego rosną imponująco. Sprzedaż marki W.Kruk — to ona stanowi segment jubilerski — wzrosła rok do roku o 21 proc., czyli co najmniej dwuipółkrotnie szybciej niż jakiejkolwiek innej marki należącej do VRG. EBIT sklepów poprawił się jeszcze bardziej, bo o 28 proc. Dzieje się to głównie za sprawą zegarków.

Boom na czasomierze rozpoczął się w drugim kwartale 2018 r. Do tego czasu kwartalna sprzedaż zegarków stanowiła 19-22 proc. ogółu sprzedaży W.Kruka. W drugim kwartale 2018 r. podskoczyła do 26 proc. W drugim kwartale 2019 r. po raz pierwszy przekroczyła 30 proc. — stanowiła 31 proc. całej sprzedaży W.Kruka. W liczbach bezwzględnych zegarki odpowiadają zresztą za ponad połowę wzrostu sprzedaży W.Kruka w pierwszej połowie 2019 r.

— Zarząd spółki wskazuje na bardzo dobrą sprzedaż marki Rolex. Na niektóre modele trzeba się zapisywać. Zegarki tej marki można też traktować jako zakup inwestycyjny — mówi Piotr Bogusz, analityk mBanku.

W.Kruk jest jednak dość słaby w internecie. Ten kanał sprzedaży odpowiada za 7 proc. przychodów marki. To wyraźnie mniej niż w dość słabym pod tym względem Bytomiu i całej VRG.

Koszule schodzą w sieci

W pierwszym półroczu 2019 r. e-commerce stanowił 13 proc. całej sprzedaży VRG. Najszybciej rozwija się pod tym względem Wólczanka. To już prawdziwy ominchannel, o którym marzy wielu detalistów. W pierwszych sześciu miesiącach 2019 r. aż 36 proc. sprzedaży koszulowej marki zostało wygenerowane w internecie. W całym 2018 r. było to 28 proc., a rok wcześniej ledwie 20 proc. Warto jednak zwrócić uwagę, że w liczbach bezwzględnych sprzedaż internetowa Wólczanki w pierwszym półroczu 2019 r. była już większa niż w całym 2017 r.

W liczbach bezwzględnych sprzedaży internetowej Wólczanki niewiele ustępuje marka Vistula. To pochodna tego, że brand wywodzący się od garniturów ma dużo większe znaczenie w biznesie VRG. W pierwszym półroczu 2019 internet odpowiadał bowiem za 15 proc. sprzedaży Vistuli. To również było więcej niż w całym 2017 r., gdy udział e-commerce w sprzedaży Vistuli wynosił 8 proc.

Wólczanka to nie tylko sukces internetowy. To również symbol innego procesu zachodzącego w VRG. W pierwszym półroczu 2019 r. przybyło tej marce 10 butików netto (różnica między sklepami otwartymi a zamkniętymi). Tymczasem liczba placówek franczyzowych wzrosła o 11. W swych głównych markach odzieżowych VRG od pewnego czasu wyraźnie stawia na franczyzę. Liczba takich butików Wólczanki wzrosła z 26 na koniec 2016 r. do 50 na koniec czerwca 2019 r.

W przypadku Vistuli 26 zmieniło się w 60. Wraz z liczbą sklepów rośnie znaczenie franczyzy w przychodach. Z każdych 100 zł, jakie wydają klienci marki Vistula, 19 zł zostawiają w sklepach formalnie nienależących do VRG. W przypadku W.Kruka liczba salonów franczyzowych rośnie, ale ich sprzedaż wciąż jest niewielka.

— Franczyza ogranicza ryzyko po stronie spółki. Część problemów związanych z prowadzeniem sklepu jest po stronie franczyzobiorcy. W części jubilerskiej rozwija się wolniej, ale przy sprzedaży tego typu wyrobów są zupełnie inne wymagania, jeśli chodzi o procedury bezpieczeństwa i zabezpieczenia finansowe. Dlatego nawet jeśli się zwiększy, to zapewne nie do skali widocznej w części odzieżowej — komentuje Adrian Górniak, analityk DM BDM.

Bytom odstaje od starych marek odzieżowych Vistuli Group zarówno pod względem sprzedaży internetowej, jak i franczyzy. Mimo pogorszenia EBIT sklepów tej marki analitycy wiążą z nią jednak nadzieje.

— Pewne synergie widać już na marży brutto. Korzyści z połączenia będą się jednak zwiększać m.in. w wyniku wzrostu skali zamówień, jakie u dostawców generuje połączona spółka. W kolekcji wiosna-lato 2019 nie było to jeszcze widoczne, bo dawnyBytom i Vistula Group kontraktowały ją osobno — zaznacza Adrian Górniak.

— Synergie z połączenia Vistuli Group z Bytomiem mogą być już częściowo widoczne w działalności odzieżowej. Ale szczególnie w drugiej połowie 2019 i w roku 2020 jest potencjał do wzrostu marży w segmencie odzieżowym ze względu na wzrost skali działalności i związaną z tym możliwość negocjowania lepszych cen u dalekowschodnich dostawców. Z tego kierunku pochodzi zaś około jednej trzeciej odzieży sprzedawanej przez VRG — tłumaczy Piotr Bogusz.

Coraz większe są też nadzieje, że VRG powróci do wypłaty dywidend. Jeszcze jako Vistula ostatni raz podzieliła się zyskiem z akcjonariuszami 20 lat temu — w 1999 r. Według Adriana Górniaka następna wypłata może nastąpić w 2021 r. Spółka przekazałby wtedy właścicielom 37 groszy na akcję. Sylwia Jaśkiewicz z DM BOŚ zakłada, że transfer do akcjonariuszy może pojawić się już w 2020 r., tyle że wyniesie zaledwie 3 grosze na akcję.

— Obecnie nie zakładam wypłaty dywidendy w kolejnym roku. Postrzegam VRG jako spółkę wzrostową, cały czas zwiększającą powierzchnię sprzedaży, mającą plany akwizycyjne, w tym poza Polską. W dłuższym terminie, wraz z poprawiającą się pozycją gotówkową oraz w przypadku braku nowych przejęć, nie wykluczałabym takiej możliwości — mówi natomiast Maria Mickiewicz.

— Jest szansa na dywidendę. Zwłaszcza jak się spojrzy na to, ile gotówki spółka może w 2019 r. wygenerować. Celem akwizycyjnym są co prawda czeskie Klenoty Aurum, ale nie są one tak duże, by skonsumować cały zapas gotówki VRG — twierdzi z kolei Piotr Bogusz.

Klenoty Aurum to taki czeski W.Kruk. VRG prowadzi jego due diligence. Przed końcem 2019 r. ma się ostatecznie zdecydować, czy kupi spółkę czy nie.

20 - od tylu lat Vistula nie wypłaciła dywidendy.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu