Ropa utrzymuje bardzo wysokie notowania. To efekt obaw, że nie uda się zwiększyć podaży tego surowca. Specjaliści nie są przekonani, czy większe wydobycie ropy, co proponuje Arabia Saudyjska, wystarczy, by uspokoić nastroje na rynkach paliw.
Dziś rynek będzie czekał na dane o zapasach ropy i paliw w USA. Analitycy spodziewają się, że amerykańskie rezerwy ropy zwiększyły się w ubiegłym tygodniu o 1,3 mln baryłek, a benzyny o 800 tys. Jest jednak niewielka nadzieja, że dane te poprawią nastroje na rynkach paliw. Trudno oczekiwać, by nagle cena baryłki ropy notowanej w Londynie spadła grubo poniżej 38 USD.