Kurs Ropczyc
spada, ale ZM Invest, główny
akcjonariusz, nie boi się,
że bank wezwie go do spłaty
kredytów pod akcje spółki.
W ostatnich trzech miesiącach, kurs akcji Ropczyc mocno spadł. W październiku 2008 r. za papiery zakładów magnezytowych płacono ponad 30 zł, a na zamknięciu piątkowej sesji 5,50 zł. Główny akcjonariusz ZM Invest ma ponad 2,2 mln akcji, co stanowi prawie 48 proc. udziału w kapitale Ropczyc. Inwestorzy zastanawiają się, czy ten gwałtowny spadek kursu nie spowoduje, że spółka pracownicza będzie musiała sprzedać akcje.
— Akcje Ropczyc zakupiliśmy częściowo ze środków własnych, wypracowanych i wspomogliśmy się kredytami — informuje Leon Marciniec, prezes ZM Invest.
Dodaje jednak, że większość akcji jest zastawiona, ale nie obawia się, że bank będzie wymagał spłaty.
— Co nie oznacza, że jestem zadowolony z niskiej wyceny akcji — komentuje prezes ZM Invest.
Wyprzedaż akcji to skutek m.in. zaangażowania w feralne opcje walutowe. Spółka odczuwa też oznaki spowolnienia w przemyśle hutniczym.
— Negocjujemy jednak kontrakty z dużymi korporacjami międzynarodowymi z branży cementowej i hutniczej — zapewnia Józef Siwiec, prezes Ropczyc.
Ma nadzieję, że bieżący rok nie będzie gorszy niż ubiegły pod względem sprzedaży i zysku. Ropczyce eksportują 80 proc. produkcji i kupują surowce za granicą. W tym roku spółka planuje jeszcze zwiększyć eksport, więc wyniki będą jeszcze mocniej uzależnione od kursów walut.
— Osłabienie złotówki spowodowało, że czwarty kwartał ubiegłego roku był dla nas gorszy od III kw. — dodaje prezes Ropczyc.