Rosną obawy, czy Fed poradzi sobie z niską inflacją

opublikowano: 28-11-2017, 16:48
aktualizacja: 28-11-2017, 16:52

Choć Fed jest w cyklu zaostrzania polityki, to obawy inwestorów budzi nie przegrzewanie się gospodarki, lecz przeciwnie – zbyt słaba presja inflacyjna.

Inflacja bazowa amerykańskich konsumentów, najchętniej używana przez Fed miara dynamiki cen w gospodarce, najprawdopodobniej wzrosła w październiku o zaledwie 1,5 proc., wynika z ankiety Bloomberga wśród ekonomistów. Jeszcze w sierpniu mimo trwającego ożywienia gospodarczego wynosiła zaledwie 1,3 proc., a sięgającego 2 proc. celu inflacyjnego nie przekroczyła ani razu od pięciu i pół roku. Decydenci z Fedu są coraz bardziej zaniepokojeni niskimi oczekiwaniami inflacyjnymi. Według kilku członków amerykańskich władz monetarnych dalsze podwyżki stóp powinny zależeć od napływających z gospodarki danych, wynikało z protokołów z ostatniego posiedzenia.

Mimo to bank centralny niemal na pewno zdecyduje się w grudniu na podwyżkę stóp o 25 punktów bazowych, wynika z notowań instrumentów opartych na stopie procentowej. Przy niskiej inflacji pole do zaostrzania polityki bez szkody dla gospodarki jest jednak bardzo ograniczone, a jeśli dynamika cen nie odbije od dna, w Fedzie przewagę będą mogły zdobyć gołębie, spekulują inwestorzy. Papierkiem lakmusowym tych nastrojów są zmiany kształtu krzywej rentowności, którego miarą jest różnica między rentownościami obligacji 10- oraz 2-letnich. Jeśli rentowności krótkoterminowych papierów są dużo niższe od dochodowości papierów długoterminowych (stroma krzywa rentowności), istnieje pole do znacznego zaostrzenia polityki pieniężnej bez groźby wywołania recesji. Niska lub zbliżona do zera różnica (płaska krzywa rentowności) to oznaka, że restrykcyjna polityka jest bliska doprowadzenia do spowolnienia.

W ostatnim miesiącu amerykańska krzywa rentowności spłaszczała się najszybciej od trzech lat. Różnica w rentownościach na długim oraz krótkim końcu krzywej spadła do zaledwie 58 punktów bazowych i jest pięciokrotnie niższa niż na szczycie sprzed ośmiu lat. To oznacza, że poza uwzględnionym przez inwestorów wzrostem kosztu pieniądza zaledwie dwie dodatkowe podwyżki stóp wystarczą do osiągnięcia poziomu dławiącego inflację i prowadzącego amerykańską gospodarkę w ramiona recesji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, Bloomberg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Rosną obawy, czy Fed poradzi sobie z niską inflacją