Rosyjskie przeszkody w repolonizacji wódki

opublikowano: 16-12-2021, 20:00

Wierzyciele Roustama Tariko, który za prawie 4 mld zł sprzedaje Maspeksowi największego gracza na polskim rynku wódki, walczą o odzyskanie pieniędzy w rosyjskich sądach – i w mediach

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jakie problemy z wierzycielami ma rosyjski właściciel CEDC, który sprzedaje biznes Maspeksowi
  • dlaczego wierzyciele Roustama Tariko interesują się polską transakcją i jakie mogą być tego konsekwencje,
  • co o całej sprawie sądzi Maspex

Repolonizacja polskiej wódki napotyka rosyjskie przeszkody. Na początku listopada Maspex, jeden z największych producentów spożywczych z krajowym kapitałem, ogłosił przejęcie CEDC, lidera polskiego rynku mocnych alkoholi i właściciela takich marek jak Żubrówka i Bols. Sprzedającym jest zarejestrowana w USA spółka Roust Corp., kontrolowana przy pomocy łańcuszka spółek przez rosyjskiego miliardera Roustama Tariko.

Transakcja wciąż czeka na spełnienie warunków formalnych, w tym uzyskanie zgód organów antymonopolowych. Jej wartość to minimum 3,89 mld zł, czyli blisko 1 mld USD. Ta kwota może zostać powiększona o maksymalnie 7 proc. (ok. 270 mln zł) w zależności od wyników CEDC w najbliższych okresach.

Okazuje się, że na pieniądze od Maspeksu apetyt ma nie tylko Roustam Tariko. Bardzo zainteresowani są też wierzyciele jego mocno zadłużonych spółek. Nie chodzi wyłącznie o Roust Corp., mający z wpływów ze sprzedaży CEDC spłacić m.in. długi wobec obligatariuszy, którzy w 2017 r. objęli pięcioletnie papiery o wartości nominalnej 385 mln USD, zabezpieczone na udziałach w CEDC.

Transakcji przyglądają się również wierzyciele Russian Standard Banku (RSB), finansowego ramienia grupy Roustama Tariko, do którego bezpośrednio należy 28,1 proc. akcji Roust Corp. W rosyjskich sądach próbują wyegzekwować spłatę długów przez Roustama Tariko lub przejęcie jego aktywów.

Pod ostrzałem:
Pod ostrzałem:
Roustam Tariko zbudował potężny biznes na dwóch fundamentach: mocnym alkoholu i pożyczaniu pieniędzy. Wpływy ze sprzedaży polskiej części alkoholowego biznesu Maspeksowi pozwolą spłacić niektórych wierzycieli. Pozostali, którzy pożyczali pieniądze bankowi, chwytają się różnych metod, by je odzyskać.
Simon Dawson

Skrajny scenariusz

Do redakcji „PB” zgłosiła się grupa wierzycieli, którzy twierdzą, że postępowania sądowe toczące się w sprawie RSB mogą wpłynąć na realizację transakcji przez Maspex. W nakreślonym przez nich czarnym scenariuszu miałoby dojść nawet do anulowania lub odwrócenia sprzedaży, jeśli po jej dokonaniu doszłoby do upadłości banku.

- Odwrócenie transakcji z Maspeksem to scenariusz skrajny i na tym etapie mało prawdopodobny. Należy jednak brać pod uwagę, że jeśli dojdzie do upadłości RSB, transakcja będzie szczegółowo analizowana zarówno przez wierzycieli, jak i przez odpowiednie instytucje w Rosji, a Maspex nie uniknie zaangażowania w sprawę - twierdzi w rozmowie z „PB” Aleksiej Sanajew, rosyjski prawnik reprezentujący grupę wierzycieli RSB.

Co na to wszystko Maspex? W odpowiedzi na nasze pytania informuje, że wie o sprawie, ale nie uważa, by istniało ryzyko dla transakcji.

- Stanowisko wierzycieli Russian Standard Banku jest nam znane i było przedmiotem analiz prawnych kancelarii uczestniczących w zawarciu umowy, jak również renomowanych firm ubezpieczających ryzyko prawne i finansowe transakcji. Z przeprowadzonych analiz wynika m.in., że z uwagi na w pełni rynkowy charakter transakcji przejęcia spółki CEDC wyłączona jest jedyna przesłanka ewentualnego sporu, na którą wskazują wierzyciele RSB. Wierzyciele CEDC, którzy są zabezpieczeni na przedmiocie transakcji, będą spłaceni w dniu jej finalizacji – mówi Dorota Liszka, rzeczniczka Maspeksu.

Do zamknięcia tego wydania „PB” RSB i Roust nie odniosły się do naszych pytań.

Przełomowa transakcja:
Przełomowa transakcja:
Zakup CEDC to dla Maspeksu, którego prezesem i znaczącym udziałowcem jest Krzysztof Pawiński, największa akwizycja w historii. Po zamknięciu transakcji firma stanie się największym graczem z rodzimym kapitałem na polskim rynku rolno-spożywczym.

Rosyjskie długi

Problemy banku Roustama Tariko z zadłużeniem ciągną się od blisko dekady. W 2013 r. RSB wyemitował obligacje za 550 mln EUR, których nie był w stanie wykupić. Dwa lata później, w ramach uzgodnionej z wierzycielami restrukturyzacji, dług ten został częściowo spłacony, a częściowo zamieniony na obligacje za 451 mln USD. Papiery, oprocentowane na 13 proc. rocznie, formalnie wyemitowała zarejestrowana na Bermudach spółka Russian Standard Bank Ltd. Zabezpieczeniem ich spłaty stał się 49-procentowy pakiet akcji rosyjskiego banku.

W 2017 r. bermudzka spółka przestała spłacać odsetki, a dług urósł do ponad 850 mln USD. W 2020 r. Citibank, działający jako agent powierniczy wierzycieli, m.in. zarejestrowanego w Szwajcarii funduszu Pala Assets, złożył w moskiewskim sądzie pozew w celu zajęcia akcji. W pierwszej instancji pozew został odrzucony, ale w drugiej połowie października tego roku sąd arbitrażowy (odpowiednik polskiego sądu apelacyjnego) cofnął go do ponownego rozpatrzenia.

Wierzyciele liczą teraz na korzystny wyrok. Twierdzą, że w ciągu maksymalnie pół roku mogą przejąć 49 proc. akcji banku - a potem wystawić ten pakiet na aukcji. Niepokoją się jednak, czy bank będzie wtedy jeszcze coś wart - już na początku ubiegłego roku analityk JP Morgan szacował, że posiadacze obligacji mogą liczyć jedynie na zwrot 20-45 proc. zaangażowanego kapitału. W tym roku RSB przestał spełniać minimalne wymogi kapitałowe, określone przez rosyjski nadzór finansowy.

Grupa wierzycieli jest bardzo różnorodna. To z jednej strony rosyjscy inwestorzy indywidualni i instytucje finansowe, a z drugiej globalne hedge fundy oraz duże banki inwestycyjne i fundusze, jak JP Morgan i Amundi.

- CEDC to najcenniejszy składnik majątku grupy Roustama Tariko. Wierzyciele RSB nie mają zamiaru blokować transakcji z Maspeksem, o ile będzie ona przeprowadzona na warunkach rynkowych. Obawiają się natomiast, że wpływy z niej mogą zostać rozproszone między podmiotami powiązanymi z Roustamem Tariko, co przełoży się bezpośrednio na pogorszenie sytuacji finansowej RSB i może doprowadzić do bankructwa banku. Chcemy się upewnić, że gotówka – pomniejszona o kwotę potrzebną na spłatę obligatariuszy Roust Corp. - pozostanie na kontach spółki albo zostanie przeznaczona na podniesienie kapitału RSB - tłumaczy Aleksiej Sanajew.

Wzloty i upadki miliardera

Fundamentami majątku Roustama Tariko są procenty — produkcja i sprzedaż alkoholu oraz działalność bankowa. Przedsiębiorca, który zaczynał od importowania do Rosji martini, jest twórcą grupy Russian Standard, której flagowa marka zadebiutowała na rynku w 1998 r. W ostatniej dekadzie alkoholowy portfel Roustama Tariko rozrósł się o marki CEDC (Żubrówka, Bols i inne) oraz włoskiego producenta win Gancia. CEDC przejmowano, gdy spółka była na dnie - w 2013 r. złożyła wniosek o upadłość, bo nie była w stanie spłacić prawie 1,4 mld USD długów, zaciągniętych na ekspansję na rynkach wschodnich. Stracili na tym m.in. drobni akcjonariusze z GPW (spółka była zarejestrowana w stanie Delaware, więc - zgodnie z tamtejszymi przepisami - jej akcje „anulowano”, co oznacza, że zniknęły z rachunków).

Finansowy filar grupy Roustama Tariko, założony w 1999 r. Russian Standard Bank, koncentruje się na kredytowaniu rosyjskich konsumentów (ma ponad 28 mln klientów) i przez lata miał wyłączność na oferowanie kart kredytowych American Express. Rosyjski przedsiębiorca wielokrotnie pojawiał się na liście najbogatszych ludzi świata „Forbesa”. Najwyżej, na 307. miejscu, sklasyfikowany był w 2008 r. - przed wybuchem kryzysu finansowego jego majątek wyceniano na ponad 5 mld USD. Po raz ostatni pojawił się w rankingu w 2015 r., gdy jego majątek wyceniano na 1,1 mld USD.

Cena pod lupą

Do Roustama Tariko pośrednio należy teraz ok. 91 proc. akcji RSB, reszta to akcje własne, będące w posiadaniu jednej ze spółek zależnych banku. Część wierzycieli publicznie zarzucała Roustamowi Tariko „łamanie podstawowych zasad etyki biznesowej” i nie tylko. W ubiegłym roku dwa fundusze (Pala Assets i Aleia Trading) weszły na drogę sądową, próbując udowodnić mu przeprowadzanie transakcji z podmiotami powiązanymi na szkodę banku. Moskiewski sąd pozew jednak odrzucił.

Teraz przedstawiciele wierzycieli, którzy skontaktowali się z „PB”, zapowiadają audyt wszystkich operacji finansowych, przeprowadzanych przez RSB i powiązane spółki.

- Jeśli efektem audytu będzie stwierdzenie, że sprzedaż CEDC została przeprowadzona na warunkach rynkowych, wierzyciele skoncentrują się na zachowaniu i - ewentualnie - odzyskaniu gotówki z transakcji, która powinna przypaść RSB, jeśli zostanie ona rozdysponowana przez spółkę w inny sposób – mówi Aleksiej Sanajew.

A jeśli nie?

- Jeśli natomiast efektem audytu będzie ustalenie, że do sprzedaży doszło poniżej ceny rynkowej, RSB musiałoby odpisać wartość akcji Roust w swoich księgach, co wpłynęłoby negatywnie na wartość banku. W takim scenariuszu wierzyciele mieliby prawne podstawy do domagania się odwrócenia transakcji. W przypadku upadłości banku z takim roszczeniem mogłaby również wystąpić Rosyjska Państwowa Agencja Bezpieczeństwa Depozytów, działająca jako syndyk masy upadłościowej - mówi Aleksiej Sanajew.

Medialne przepychanki

Nie jest jasne, czy wśród wierzycieli RSB panuje jednomyślność w kwestii postępowania w sprawie CEDC. Na początku grudnia w rozmowie z Reutersem przedstawiciele rosyjskiej grupy inwestycyjnej A1 (powiązanej z Alfa Bankiem, największym prywatnym bankiem w Rosji, kontrolowanym przez miliardera Michaiła Friedmana) poinformowali, że przejęli pakiet obligacji RSB „wystarczający, by wypowiadać się w imieniu większości wierzycieli”.

Ogłosili również, że porozumieli się z dwoma rosyjskimi bankami (w tym jednym państwowym) w sprawie przejęcia pakietu akcji RSB po korzystnym rozstrzygnięciu w sądzie. RSB nazwał te deklaracje „elementem kampanii PR” i „myśleniem życzeniowym”.

Wysłaliśmy grupie A1 pytania w sprawie strategii wobec aktywów RSB i jej podejścia do transakcji Maspeksu z Roust, ale do zamknięcia tego wydania „PB” nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Wódka i popitka

Przejęcie CEDC przez Maspex ogłoszono 2 listopada tego roku. Kupujący to jeden z największych w kraju producentów napojów (m.in. marki Tymbark i Kubuś) oraz przetworów (Łowicz, Krakus, Kotlin) i innych produktów spożywczych, np. makaronów (marka Lubella). W ubiegłym roku Maspex miał 5,1 mld zł przychodów (o 2,6 proc. więcej niż rok wcześniej), notując przy tym 651 mln zł czystego zysku. Firmę kontroluje pięciu polskich przedsiębiorców, z których każdy - według „Forbesa” - jest dzięki swoim udziałom miliarderem: Jerzy Kasperczyk, Sławomir Rusinek, Krzysztof Pawiński, Józef Szczur i Zdzisław Stuglik. Ich wspólnikiem jest Niemiec Peter Kramer. Tymczasem CEDC to największy gracz na polskim rynku produkcji i dystrybucji mocnych alkoholi. W portfelu spółki, którą założył Amerykanin William Carrey i która była niegdyś notowana na GPW, są takie marki jak Absolwent, Żubrówka, Bols i Soplica. W 2020 r. CEDC miało 5,75 mld zł przychodów, czyli o 8 proc. więcej niż rok wcześniej. Wykazało przy tym 65,7 mln zł zysku netto, co oznaczało spadek o 20 proc.

  • Trzeba pamiętać, że producenci wyrobów alkoholowych pełnią funkcję poborcy podatkowego, więc istotną część w przychodach CEDC stanowi oddawana państwu akcyza. To są w tym przypadku ponad 3 mld zł. Z tej perspektywy CEDC jest dobrze dopasowanym celem akwizycyjnym, patrząc na naszą skalę. Wybierając cel akwizycyjny, zawsze patrzymy, jak jest dopasowany do naszych kanałów sprzedaży. Chodzi o to, by efektywniej współpracować z partnerami handlowymi i mieć większą skalę biznesu w sklepach, co pozwala uzyskać lepsze warunki i mieć lepszy serwis na półkach. W przypadku CEDC synergia z pozostałą częścią naszego portfela jest oczywista - niemal wszyscy nasi dystrybutorzy zajmują się też produktami alkoholowymi - powiedział w listopadzie rozmowie z „PB” Krzysztof Pawiński, prezes Maspeksu.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane