Rotfeld: UE udaje, że ma powód do dyskutowania z Turcją

Polska Agencja Prasowa SA
02-09-2005, 19:00

Minister spraw zagranicznych Adam Daniel Rotfeld powiedział po spotkaniu szefów dyplomacji państw UE w Newport, że Unia "udaje", że dyskutuje z Turcją z jakiegoś konkretnego powodu. Debatę o problemie cypryjsko-tureckim uznał za wyraz "polityki swego rodzaju nowego populizmu".

 Minister spraw zagranicznych Adam Daniel Rotfeld powiedział po spotkaniu szefów dyplomacji państw UE w Newport, że Unia "udaje", że dyskutuje z Turcją z jakiegoś konkretnego powodu. Debatę o problemie cypryjsko-tureckim uznał za wyraz "polityki swego rodzaju nowego populizmu".

    Zdaniem Rotfelda, negocjacje z Turcją trafiły na fatalny moment - po porażce referendów w sprawie konstytucji europejskiej we Francji i Holandii, gdy istnieje opór wobec rozszerzenia Unii w niektórych innych krajach. "Gdyby nie to, tej dyskusji by nie było" - ocenił w piątek, po zakończeniu nieformalnej narady unijnych ministrów.

    Spotkanie w Newport zdominowały kontrowersje wokół stanowiska Turcji, która odmawia uznania państwowości Cypru - jednego z nowych krajów UE. 3 października mają się rozpocząć negocjacje w sprawie przystąpienia Turcji do Unii.

    "Udajemy, że dyskutujemy na temat Turcji z jakiegoś powodu. Gdyby Turcja uznawała Cypr, to byśmy powiedzieli, żeby porozumiała się z Kurdami. Gdyby porozumiała się z Kurdami, to znaleźlibyśmy coś innego" - powiedział Rotfeld.

    "Nie udawajmy. Problem przyjęcia Turcji do UE ma charakter fundamentalny - przekreśla debatę o granicach Europy (...) Spełnienie przez Turcję kryteriów, które stawia Unia, byłoby dowodem, że jest możliwe rozszerzenie tych wartości na obszary pozachrześcijańskie i stabilizowałoby sytuację w  Europie i jej najbliższym otoczeniu" - ocenił.

    Zdaniem Rotfelda debata o problemie cypryjsko-tureckim jest wyrazem "polityki swego rodzaju nowego populizmu", w której rządzący politycy przejmują "nastroje ulicy" i "szukają winnych na zewnątrz".

    Rotfeld potwierdził, że w Newport panowało "wspólne rozumienie tego, że rokowania z Turcją rozpoczną się tak, jak było planowane", oraz że turecka deklaracja o nieuznawaniu Cypru nie może być przyjęta. "Państwo, które podejmuje rokowania, nie może określać, kto ma uznanie UE, a kto nie" - dodał Rotfeld.

    Według niego, przed 3 października raczej nie będzie potrzeby zwoływania dodatkowej formalnej narady ministrów sprawę zagranicznych UE w sprawie Turcji.   

Rotfeld przyznał, że jest nieco rozczarowany dyskusją w Newport. "Oczekiwałem, że takie spotkanie  będzie prowadzone w sposób bardziej refleksyjny, że będzie można dokonać wymiany zdań w sprawach o kluczowym znaczeniu. Tymczasem lista spraw była tak długa, że wszyscy starali się recytować swe stanowisko jak z karabinu maszynowego. Nie było pogłębionej refleksji" - powiedział minister.

    Przyznał, że "nakrzyczał" na prowadzącego obrady szefa brytyjskiej dyplomacji Jacka Strawa, gdy ten kilkakrotnie przerywał bardziej pogłębione wypowiedzi uczestników spotkania.

    W piątek ministrowie UE dyskutowali o sytuacji na Bliskim Wschodzie po rozpoczęciu likwidacji żydowskich osiedli w Strefie Gazy. W dyskusji uczestniczył specjalny amerykański wysłannik na Bliski Wschód John Wolfensohn.

    W czwartek komisarz ds. stosunków zewnętrznych UE Benita Ferrero-Waldner zapowiedziała, że Unia przygotowuje pakiet pomocy dla Palestyńczyków o wartości 60 mln euro. Ok. 40 mln euro zostanie przeznaczone na projekty infrastrukturalne, 12 mln na administrację i 8 mln na pomoc socjalną.

Anna Widzyk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Rotfeld: UE udaje, że ma powód do dyskutowania z Turcją