Odreagował również złoty, a handel koncentrował się wokół poziomu 4,7 zł, wobec 5 zł, notowanych jeszcze kilka dni temu. Warto zaznaczyć iż za odreagowaniem stoją również działania NBP: interwencje, podwyżka stóp oraz gotowość do dalszego zacieśniania polityki pieniężnej, by walczyć z inflacją. Dodatkowo rynek liczy na odblokowanie przez unię środków w ramach Krajowego Programu Odbudowy.
Globalni inwestorzy muszą natomiast zmierzyć się z perspektywą pierwszej od 2018 r. podwyżki stóp procentowych przez Fed. Gdy połączymy to z wysokimi odczytami inflacji oraz faktem, że spadek notowań indeksu Nasdaq od szczytu przekracza już 20 proc., tworzy się nam układ sporej niepewności i uzasadnionej podwyższonej awersji do ryzyka. Dodatkowo w tle obserwujemy ponowne pojawiła się pandemia w Chinach, gdzie obostrzenia powróciły do istotnego - z handlowego punktu widzenia - regionu Shenzen. W szerszym ujęciu zacieśnianie polityki monetarnej, wysoka zmienność cen surowców energetycznych i perspektywa zdecydowanie wyższej inflacji są przyczynami obaw o stagflację.