Różnica czasu obniży zyski TVP z reklam

Wojciech Pysiewicz
17-08-2000, 00:00

Różnica czasu obniży zyski TVP z reklam

Telewizja publiczna zapłaciła za prawa do transmisji olimpiady 4 mln USD

PRZYCIĄGNĄĆ REKLAMODAWCÓW: Relacje z tegorocznej olimpiady wypadają w mało atrakcyjnych godzinach, więc dajemy reklamodawcom szansę płacenia za widzów, którzy rzeczywiście obejrzeli ich spoty — mówi Jadwiga Kozień z biura reklamy TVP.

fot. Borys Skrzyński

Tegoroczna olimpiada w Sydney, ze względu na nocne pory emisji transmisji sportowych, może przynieść Telewizji Polskiej zyski mniejsze od planowanych. Dlatego TVP przygotowała specjalną ofertę dla reklamodawców, którzy zapłacą za rzeczywistą liczbę widzów.

Igrzyska Olimpijskie w Sydney nie przyciągną tylu reklamodawców co inne imprezy tej rangi. Wszystko przez nocne pory transmisji.

Mała oglądalność

— Gdyby transmisje na żywo przypadały na godziny popołudniowe, widzów byłoby oczywiście więcej i widownia byłaby bardziej atrakcyjna. Spodziewamy się, że nocne transmisje będą miały niższą oglądalność — mówi Jadwiga Kozień z biura reklamy Telewizji Polskiej.

W ciągu 17 dni tegorocznej olimpiady, która rozpocznie się w połowie września, TVP wyemituje 230 godzin transmisji sportowych. Emisje na żywo, które zazwyczaj przyciągają największą liczbę widzów, będą się rozpoczynać codziennie po północy i trwać do godziny trzynastej. W popołudniowym i wieczornym paśmie znajdą się jedynie powtórki najciekawszych wydarzeń. Różnica czasu między Warszawą a Sydney sięga 9 godzin. Kiedy w Polsce mija północ, w Australii jest 9 rano.

Dla reklamodawców

Przedstawiciele TVP niechętnie mówią o planowanych poziomach oglądalności.

— Trudno przewidzieć liczbę widzów, dlatego zaproponowaliśmy klientom nowy sposób sprzedaży czasu reklamowego. Reklamodawcy sami zamawiają czas w bloku reklamowym, następnie po emisji reklamy na podstawie badań telemetrycznych OBOP-u sprawdzają oglądalność każdego filmu reklamowego. Klienci zapłacą za rzeczywistą oglądalność ich reklam — tłumaczy Jadwiga Kozień.

— Pomysł jest jak najbardziej na miejscu. To uczciwy sposób potraktowania reklamodawców, bo oglądalność będzie niższa. Ze względu na brak wydarzeń tej rangi emitowanych w ostatnich latach nocą, określenie oglądalności byłoby bardzo trudne — uważa Piotr Kowalski z domu mediowego Starcom.

Według naszych informacji, za prawa do emisji tegorocznych igrzysk olimpijskich TVP zapłaciła 4 mln USD (około 17,6 mln zł). Zdaniem specjalistów, jest to kwota, która pozwoli, mimo nocnych transmisji, zarobić na olimpiadzie.

Zarabiają na sporcie

Czerwcowe mistrzostwa Europy, ostatnia duża impreza, przysporzyła TVP pokaźnych zysków.

— EURO było wielkim sukcesem, jeśli chodzi o oglądalność, a także wpływy z reklam. Z badań telemetrycznych wynika, że finałowy mecz obejrzało ponad 10 mln widzów — mówi Jadwiga Kozień.

Według badań firmy AGB Polska, TVP zarobiła na tegorocznych piłkarskich mistrzostwach Europy 35,6 mln zł (liczone według stawek cennikowych). Było to o 75 procent więcej niż podczas mistrzostw świata we Francji w 1998 (21,2 mln zł).

TVP jako pierwsza stacja telewizyjna w Polsce zastosowała w czasie mistrzostw Europy w piłce nożnej sprzedaż czasu reklamowego z wykorzystaniem Internetu. Klienci mogli za pośrednictwem sieci śledzić licytację, przedmiotem której były pasma reklamowe wokół spotkań piłkarskich.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Pysiewicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Różnica czasu obniży zyski TVP z reklam