RPO walczy o większą kwotę wolną od podatku

opublikowano: 08-10-2014, 00:00

Trybunał Konstytucyjny otrzymał pismo w sprawie podniesienia progu dochodu wolnego od podatku. Dziś jest to 3089 zł.

Irena Lipowicz, rzecznik praw obywatelskich (RPO), będzie walczyła o zwiększenie tzw. kwoty wolnej od podatku, która nie była zmieniana od ponad pięciu lat. Biuro RPO jeszcze wiosną apelowało w tej sprawie do Ministerstwa Finansów, ale bez skutku — resort uznał bowiem, że wprowadzenie jakichkolwiek zmian odbiłoby się niekorzystnie na budżecie państwa. Irena Lipowicz uznała w tej sytuacji, że trzeba zwrócić się do innej instancji i złożyła wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności z konstytucją zapisów ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.

NIESPRAWIEDLIWE PODATKI:
NIESPRAWIEDLIWE PODATKI:
Zdaniem Stanisława Trociuka, zastępcy rzecznika praw obywatelskich, w resorcie finansów „nie ma woli”, by zmienić „niesprawiedliwe społecznie” zapisy o kwocie wolnej od podatku. Dlatego wniosek w tej sprawie trafił do Trybunału Konstytucyjnego.
WM

Argumenty rzecznika

Na czym opiera argumentację RPO? Irena Lipowicz uważa, że obecna wysokość kwoty wolnej od podatku (556,02 zł, co oznacza, że od opodatkowania zwolniony jest roczny dochód w wysokości maksymalnie 3089 zł) jest oderwana od rzeczywistości, zwłaszcza w świetle tego, że w ustawie o pomocy społecznej minimum egzystencji jest ponad dwa razy wyższe i dla samotnej osoby dorosłej wynosi 6503 zł rocznie.

RPO uważa też, że błędem jest brak waloryzacji kwoty wolnej od podatku (zrezygnowano z tego w 2003 r.). Podkreśla, że kwota nie zmieniła się ani o grosz od 2008 r., tymczasem inflacja w tym czasie wyniosła niemal 18 proc. — W naszej ocenie w ten sposób naruszana jest zasada sprawiedliwości podatkowej.

Ciężaru danin publicznych nie mogą ponosić ci, którzy nie są w stanie przetrwać bez pomocy opieki społecznej. Sygnalizowaliśmy już ten problem resortowi finansów, ale odnieśliśmy wrażenie, że nie ma tam woli weryfikacji tej polityki i zmieniania w niej czegokolwiek. Dlatego uznaliśmy, że sprawą tą powinien zająć się Trybunał Konstytucyjny — mówi Stanisław Trociuk, zastępca rzecznika praw obywatelskich.

Interpelacje w tej sprawie składało już w tym roku kilkoro posłów, powołując się m.in. na wyliczenia KPMG, według których w gronie krajów Unii Europejskiej stosujących mechanizm „kwoty wolnej od podatku” w Polsce jest ona zdecydowanie najmniejsza (np. dziesięć razy mniejsza niż w Niemczech). Argumentem za jej zwiększeniem ma być też to, że ewentualne zmniejszenie wpływów do budżetu z podatku dochodowego zostanie zrekompensowane przez większą konsumpcję gospodarstw domowych, która przełoży się na większe wpływy z podatków pośrednich.

Zdanie resortu

Ministerstwo Finansów ripostuje, że „systemu podatkowego nie należy utożsamiać z systemem pomocy społecznej”. „W konsekwencji nie należy szukać analogii pomiędzy ustalaniem kryterium dochodu będącego podstawą do ubiegania się o świadczenia z pomocy społecznej a wysokością dochodu niepowodującego obowiązku zapłaty podatku” — głosi odpowiedź biura prasowego resortu na nasze pytania.

Resort podkreśla, że mimo stosunkowo niskiej „kwoty wolnej od podatku” efektywna stawka opodatkowania dochodów z pierwszego przedziału (18 proc.) jest blisko trzykrotnie niższa od nominalnej i wynosi 6,91 proc. Poza tym zmiany kosztowałyby za dużo — resort wyliczył, że podniesienie rocznej kwoty dochodu wolnego od opodatkowania do 6504 zł kosztowałoby budżet 6,54 mld zł, a jednostki samorządu terytorialnego — 6,29 mld zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane