W ubiegłym tygodniu krzywa rentowności przesunęła się o 10-12 pkt baz. niżej, najbardziej w przypadku dwulatek. W piątek na zamknięciu ich dochodowość wyniosła 4,68 proc., co było najniższym poziomem w historii. Podobnie minima zaliczyły pięciolatki (4,78 proc., w ciągu dnia nawet 4,76 proc.).
Było to głównie zasługą spadku rentowności bundów (o 15 pkt baz. w ciągu tygodnia) i coraz wyraźniejszymi sygnałami ze strony członków Rady Polityki Pieniężnej (RPP) o możliwym innym scenariuszu, niż oczekiwana obniżka o 25 pkt baz.
Do środy, kiedy władze monetarne podejmą decyzję, na rynku obligacji można się spodziewać co najwyżej kosmetycznych ruchów cen. Gdyby RPP zaskoczyła wszystkich i do obniżki o 25 pkt baz. dołożyła zmianę nastawienia z neutralnego na łagodne, powinno to spowodować dalsze śrubowanie minimów rentowności. Rozczarowaniem mogłoby być ścięcie stóp o 50 pkt baz. przy jednoczesnym utrzymaniu nastawienia w polityce pieniężnej. Mogłoby to bowiem oznaczać, że rada po zdecydowanym ruchu zrobi przerwę w łagodzeniu polityki. W krótkim terminie osłabiłoby to apetyt kupujących, na czym najbardziej straciłyby papiery z krótkiego końca i środka krzywej rentowności.