RPP musi naprawić błąd

MARCIN R. KIEPAS
opublikowano: 2012-08-31 00:00

CO MYŚLI RYNEK

Pierwszy raz od dłuższego czasu dane o dynamice produktu krajowego brutto w Polsce wywołały ogromne emocje. Trudno się dziwić. Są one wyraźnie niższe niż rynkowe oczekiwania (2,4 proc. wobec spodziewanych 2,9 proc.), co zmusza ekonomistów do skorygowania w dół prognoz na kolejne kwartały. Bogusław Grabowski, były członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP), określił dane o PKB jako tragiczne. Oczywiście — sporo przesadził.

Jeżeli porównać wyrównany sezonowo odczyt z danymi o PKB opublikowanymi przez dużą część członków Unii Europejskiej, to w relacji kwartalnej (0,4 proc.) lepsze wyniki odnotowały w II kwartale jedynie Rumunia, Słowacja, Łotwa i Szwecja. Natomiast w relacji rocznej wyższym odczytem niż 2,4 proc. mogą pochwalić się Litwa, Szwecja i Łotwa. Dalej więc możemy mówić o zielonej wyspie. Tyle tylko, że ta wyspa bardzo szybko zaczyna tonąć. W dół ciągnie ją Europa, która mocno hamuje. Nie ma więc czasu do stracenia i trzeba działać. Przede wszystkim do roboty wziąć się musi RPP.

Nikt już nie może mieć wątpliwości, w tym sama rada, że majowa podwyżka stóp procentowych o 25 pkt bazowych, do 4,75 proc., była błędem, chociażby dlatego, że zdecydowano się na taki krok w samym środku kwartału, który przyniósł zdecydowane wyhamowanie dynamiki PKB. Ważne, żeby teraz szybko skorygować ten błąd.

Częściowo już zakomunikował to Marek Belka, prezes NBP, który we wtorek poinformował o zmianie nastawienia rady i większym prawdopodobieństwie obniżek stóp procentowych niż ich podwyżek. Dodał jednak, że niespodzianki w tej sprawie nie należy oczekiwać na wrześniowym posiedzeniu. Kwestia wiarygodności rady i jej prezesa, a także dobrej komunikacji z rynkiem sprawia, że we wrześniu należy jedynie oczekiwać wyraźnej zapowiedzi poluzowania polityki pieniężnej na następnym, październikowym posiedzeniu. Jeżeli dane nie pokażą załamania wzrostu gospodarczego, to stopy zostaną obniżone o 25 pkt bazowych. Kolejnej ich obniżki, także o 25 pkt bazowych, oczekiwalibyśmy w listopadzie, gdy będzie już znana najnowsza projekcja inflacji. Cykl ten powinien być kontynuowany następnie w przyszłym roku w miarę zbliżania się inflacji do celu (2,5 proc.).

MARCIN R. KIEPAS

X-Trade Brokers DM