Rusza rewolucja na ekranie

Magdalena Wierzchowska, Kamil Zatoński
opublikowano: 2011-07-08 00:00

Zmiana właściciela TVN spowoduje potężne roszady na rynku. Koncern może się zbliżyć do telekomunikacji.

ITI potwierdził, że szuka inwestora dla swoich pereł w koronie

Zmiana właściciela TVN spowoduje potężne roszady na rynku. Koncern może się zbliżyć do telekomunikacji.

"PB" napisał wczoraj, że ITI, właściciel Grupy TVN, wysłał wstępne zapytania ofertowe do czterech światowych inwestorów branżowych, wśród których są należący do Ruperta Murdocha Fox, TimeWarner i Bertelsmann.

— ITI Holdings rozważa różne opcje dotyczące ewentualnej sprzedaży całego posiadanego przez niego pośrednio w spółce pakietu akcji — poinformował TVN wczesnym popołudniem.

Stacja Piotra Waltera podała, że 29 czerwca złożyła takie informacje w Komisji Nadzoru Finansowego prosząc nadzór o ich utajnienie.

ITI sonduje rynek — próbował uspokoić rynki medialny koncern, zarządzany przez Wojciecha Kostrzewę.

— ITI Holdings (…) informuje, że wspólnie ze swoimi doradcami finansowymi, J.P. Morgan i Nomurą, analizuje różne strategiczne opcje związane z należącym do niej pakietem kontrolnym akcji TVN. Żadne decyzje związane z potencjalną sprzedażą tych akcji nie zostały dotąd podjęte — napisał ITI Holding w komunikacie prasowym.

Koncern ani jego doradcy nie chcieli wczoraj udzielać żadnych dodatkowych informacji na ten temat.

Przemeblowanie

Zmiana właściciela TVN spowoduje spore przemeblowanie na rynku — uważają eksperci.

— Najbardziej prawdopodobnym nabywcą Grupy TVN jest duża międzynarodowa grupa medialna, jak TimeWarner czy CME. Ale spodziewam się, że nowy inwestor będzie próbował ułożyć układankę podobną do tego, co robi teraz Zygmunt Solorz-Żak, kontrolujący Cyfrowy Polsat, który podpisał umowę kupna Polkomtela. Najprawdopodobniej nowy właściciel TVN będzie myślał o strategicznym aliansie z grupą telekomunikacyjną, taką jak TP czy PTC — mówi Marek Sowa, ekspert medialny, były prezes Agory i UPC Polska.

Obarczony dużym zadłużeniem TVN nie zdecydował się na inwestycję w telekomunikację, w ograniczonym stopniu inwestował w dystrybucję internetową. W ostatnich latach coraz bardziej widać było dysproporcję w tym obszarze pomiędzy dwoma największymi stacjami komercyjnymi na rynku. Zmiana właściciela TVN może pomóc to zmienić. Można zaryzykować twierdzenie, że może być korzystna dla koncernu, zwłaszcza w obliczu inwestycji właściciela Polsatu w Polkomtela.

Springer, Agora, fundusze

Teraz, kiedy informacja o planach wyjścia właścicieli Grupy TVN z inwestycji stała się powszechnie znana, lista nabywców może się wydłużyć. Z nieoficjalnych informacji wynika, że zainteresowany kupnem TVN-u był wcześniej Axel Springer, ale rozmowy rozbiły się o cenę. Mówi się, że chętna na kupno TVN-u mogłaby być Agora. Zainteresowane kupnem Grupy TVN są też fundusze private equity, które mają w tym i przyszłym roku szczególnie dużo pieniędzy do wydania. Niewykluczone, że private equity zostaną doproszone do potencjalnej transakcji, jako nabywca części aktywów Grupy TVN. Podobno ten sektor byłby szczególnie zainteresowany kupnem internetowego ramienia koncernu.

— Można sobie wyobrazić scenariusz, że TimeWarner kupi stację telewizyjną, private equity — Grupę Onet, a Cyfrowy Polsat lub Canal Plus — platformę satelitarną "n" — mówi dyrektor działu inwestycyjnego jednego z dużych banków.

Zmęczenie materiału

To nie jest najlepszy moment dla ITI na wyjście z inwestycji w TVN. Koncern mógłby trochę poczekać na poprawę na rynku reklamowym, na lepsze wyniki finansowe "n"-ki. Ponadto, sprzedaje się głównie perspektywy. A tu nie dość, że coraz więcej tortu reklamowego zgarniają niszowe kanały tematyczne, to jeszcze wchodzi naziemna telewizja cyfrowa, która pewnie zabierze część widowni największym stacjom. Dlaczego teraz? Z nieoficjalnych informacji zebranych wczoraj przez "PB", wynika, że wyjście na rynek z ofertą sprzedaży właśnie teraz to głównie próba rozwiązania konfliktu pomiędzy udziałowcami, który tli się od czasu śmierci Jana Wejcherta. Wyjście z inwestycji, najwyraźniej uzgodnione pomiędzy udziałowcami ITI, pomogłoby zadowolić wszystkie skonfliktowane strony.

— Próba sprzedaży Grupy TVN nie jest zaskoczeniem. Są dwa powody — śmierć pana Jana Wejcherta, twórcy TVN-u, po której w grupie zabrakło napędu. Drugi to stosunkowo wysokie zadłużenie grupy ITI, zwiększone przez rozwój "n"-ki, które niewątpliwie czyni sytuację w grupie mało komfortową — mówi Błażej Bogdziewicz, wiceprezes Caspar AM.

Wczoraj pisaliśmy, że TVN sondował niedawno możliwość uplasowania obligacji.

— Potencjalnie problematyczne obszary to konieczność zapewnienia płynności "n"-ce, która ponosi koszty dotowania dekoderów rozdawanych klientom i problem z wpływami reklamowymi, które coraz mocniej przesuwają się ze stacji, takich jak TVP czy TVN do niezależnych telewizji — mówi Błażej Bogdziewicz.

Koncern zapewnia, że nie chodzi o nowe potrzeby finansowe, ale o zrolowanie obecnego zadłużenia.

— Rozważamy możliwość obniżenia kosztów obsługi naszego długu. Dlatego przyglądamy się sytuacji na rynkach finansowych — mówi Tomasz Poźniak, szef działu relacji inwestorskich Grupy TVN.

Wyjście na rynek z ofertą to dopiero początek procesu. Osoby, z którymi rozmawialiśmy, twierdzą, że właściciele wstępnie myślą o jego finalizacji za rok. Wcześniej chcą uporządkować aktywa koncernu.

ITI raczej nie zadba o drobnych

Analitycy spodziewają się premii za przejęcie kontroli nad medialną grupą. Ale tylko dla ITI.

Inwestorzy entuzjastycznie przyjęli informację o tym, że ITI rozważa sprzedaż akcji TVN. Kurs rósł nawet o ponad 8 proc., a towarzyszyły temu obroty pięciokrotnie przekraczające średnią sesyjną z ostatnich trzech miesięcy.

— Na razie jest za wcześnie, by oceniać prawdopodobieństwo rychłego zamknięcia transakcji, ale zainteresowani z pewnością się znajdą. Nieczęsto zdarza się bowiem okazja kupna grupy medialnej mającej tak duży udział w rosnącym rynku. Myślę więc, że z tego tytułu, a także ze względu na przejęcie kontroli, można oczekiwać premii — ocenia Włodzimierz Giller, analityk DM PKO BP.

Inni specjaliści studzą jednak emocje. Ich zdaniem nie ma co liczyć na atrakcyjne warunki ewentualnego wezwania na akcje, a ewentualne korzyści z wejścia do spółki inwestora branżowego, jeśli się pojawią, to w długim terminie.

— Dotychczasowe działania głównych akcjonariuszy TVN, choćby transakcja wniesienia platformy "n", świadczyły o tym, że nie przejmują się losem drobnych akcjonariuszy. Dlatego można mieć obawy, że ewentualna transakcja odbędzie się na warunkach korzystnych dla głównych akcjonariuszy, ale niekoniecznie dla całego rynku — mówi Sebastian Buczek, zarządzający Quercus TFI.

Podobnie uważa analityk jednego z biur maklerskich.

— Oczekuję premii za przejęcie kontroli nad TVN, ale niekoniecznie oznaczać to będzie, że drobni akcjonariusze uzyskają jakieś korzyści. Dla właścicieli ITI to transakcja życia i definitywne wyjście z inwestycji. Trudno więc przypuszczać, by w tej sytuacji priorytetem dla nich nie było wyciągnięcie jak największych profitów dla siebie — mówi anonimowo analityk jednego z biur maklerskich.

W rękach ITI jest 56 proc. akcji TVN. Jeśli zostaną one wniesione do nowej spółki i ten podmiot zostanie sprzedany jako całość, wtedy nabywca będzie mógł zróżnicować cenę, jaką de facto zapłaci na rzecz ITI (wyższą) i jaką będzie musiał zgodnie z prawem zaproponować w wezwaniu za pakiet 10 lub 44 proc. (niższą, np. równą średniej z ostatnich trzech miesięcy, obecnie wynosi 16,9 zł).

Według średniej z wycen analityków biur maklerskich, grupa TVN warta jest ok. 6,5 mld zł. To 19 zł za akcję, czyli 15 proc. więcej, niż wynosiła wczoraj cena na GPW. Relacja EV/EBITDA (kapitalizacja firmy plus dług netto odniesiona do rocznego zysku operacyjnego powiększonego o amortyzację) dla prognoz na 2011 r. wynosi 10,5. Spółka jest notowana z premią do innych europejskich nadawców telewizyjnych, ale jednocześnie ze sporym dyskontem do bliźniaczo podobnej czeskiej spółki CEME. Notowana w Pradze firma wyceniana jest na równowartość 3,4 mld zł. Jej największym akcjonariuszem (31 proc.) jest Time Warner.

— Moim zdaniem grupa TVN najlepiej pasowałaby właśnie do koncernu Time Warner, który miałby możliwość osiągnięcia efektów synergii dla aktywów w regionie — mówi anonimowo analityk

26%

Tyle akcji TVN — według stanu na koniec 2010 r. — znajdowało się w rękach funduszy. Z tego 14 proc. przypadało na rodzime OFE, 7,4 proc. na TFI, a ponad 4 proc. na fundusze zagraniczne.