Rynek Nasdaq ponawia próby wyjścia z dołka

Marek Knitter
opublikowano: 07-03-2001, 00:00

Rynek Nasdaq ponawia próby wyjścia z dołka

Analitycy w Europie spodziewali się, że wtorkowe sesje mogą rozpocząć się od zwyżek. W centrum uwagi graczy miały znaleźć się dane makroekonomiczne, szczególnie poziom bezrobocia w Niemczech w lutym.

Europejskie giełdy zachowały się zgodnie z prognozami i rzeczywiście zanotowały na otwarciu wzrost głównych indeksów. Liderami porannej aprecjacji był przede wszystkim sektor technologiczny. Inwestorzy przyzwyczaili się już do podawania korekt prognoz finansowych przez spółki nowej gospodarki i cieszą się, że nie są one głębsze. Doskonałym przykładem takiego nastawienia była firma Epcos, drugi na świecie producent podzespołów elektronicznych, który po raz kolejny w tym roku ostrzegł, że jego zysk będzie rósł wolniej niż zakładano. Mimo tych zapowiedzi, kurs niemieckiego producenta wzrósł o 5 proc. Indeks sektora technologicznego zwyżkował o 4,2 proc., a telekomunikacyjnego o 2,7 proc. W połowie sesji na europejskich giełdach nadal panowały zwyżki. Liderami wzrostów notowań byli producenci sprzętu telekomunikacyjnego Alcatel, Ericsson i Nokia.

Indeks Eurotop 300 wzrósł o 1,04 proc., podczas gdy DJ Stoxx 50 zyskał 1,4 proc.

Wzrost indeksów futures na Nasdaq 100 o 38 pkt zapowiadał zwyżkę podczas sesji na elektronicznej giełdzie przy Wall Street. Tak też się stało i notowania na giełdach w Stanach Zjednoczonych rozpoczęły się na poziomach wyższych niż poniedziałkowe zamknięcia. Indeks Nasdaq Composite wzrósł o 2,92 proc., a Dow Jones zyskał 0,44 proc. Kolejna fala obniżek prognoz spółek publicznych nie zrobiła już wielkiego wrażenia na inwestorach. Dzięki temu, po kilku minutach handlu indeks Nasdaq rósł nawet powyżej 5 proc. Jak twierdzą analitycy, gracze mają już dosyć spadków i wreszcie przystąpili do zakupów. Zachęcają ich do tego ceny akcji, które w przypadku niektórych spółek osiągnęły przysłowiowe dno.

W dobrych nastrojach wtorkową sesję kończyli także inwestorzy na giełdzie w Tokio. Zachęceni wzrostami na giełdach amerykańskich kupowali oni akcje spółek technologicznych, dzięki czemu indeks Nikkei zyskał 2,97 proc. Był to największy wzrost od 25 grudnia 2000 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Knitter

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu