Rynek nie docenia walorów Strzelca

Maciej Zbiejcik
18-12-2000, 00:00

Rynek nie docenia walorów Strzelca

Krakowski Strzelec zaoferuje w najbliższy piątek inwestorom akcje nowej emisji, których cena emisyjna jest o ponad 10 proc. wyższa od aktualnej wyceny giełdowej. Jednak gdyby sugerować się wyceną analityków, to oferta wydawałaby się bardziej atrakcyjna. Giełdowi specjaliści akcje Strzelca wyceniają na 3,3 zł za sztukę.

Browar zamierza sprzedać 7,5 mln akcji serii E, których cena emisyjna wynosi 2,9 zł, a nominalna 1 zł. W związku z tym, że NWZA wyłączyło z prawa poboru dotychczasowych akcjonariuszy, możliwość uczestnictwa w subskrypcji ma większe grono inwestorów. Subemitenci będą mogli zapisać się na akcje 27 grudnia.

Za sprzedane akcje spółka może uzyskać 21 mln zł. Znaczna część tych środków ma zostać wykorzystana do sfinansowania wykupu pakietu akcji Zakładów Piwowarskich w Lublinie. Na to przedsięwzięcie Strzelec chce przeznaczyć 20,8 mln zł. Pieniądze te mają zostać przekazane natychmiast po otrzymaniu ich od oferującego, którym jest Inwestycyjny Dom Maklerski Kredyt Banku. Tym samym wykup wcześniej objętych udziałów w Perle może otworzyć drogę do sprzedaży posiadanego pakietu akcji lubelskiego browaru. Udziały Strzelca w Perle są wyceniane na mniej więcej 40 mln zł.

W ocenie analityków, nową emisją krakowskiego browaru powinny być zainteresowane głównie banki. Należy przypuszczać, że wśród potencjalnych nabywców znajdzie się Kredyt Bank oraz Bank Handlowy w Warszawie. Ma ona szansę powodzenia, jeżeli zostanie objętych co najmniej 5 mln akcji. Jednak już teraz mówi się, że z jej zamknięciem nie powinno być problemów.

Według analityków CDM Pekao, w tej chwili akcje Strzelca są warte 3,3 zł za sztukę. Przy wycenie nie brano pod uwagę udziałów spółki w lubelskiej Perle. Specjaliści z CDM twierdzą, że przy uwzględnieniu 10-proc. dyskonta ewentualny inwestor strategiczny powinien zapłacić za walory browaru około 3 zł. Jednak należy oczekiwać tego najwcześniej na przełomie 2001 i 2002 roku. Do tej pory spółka powinna opanować około 2 proc. krajowego rynku piwa.

Strzelec, który jest zaliczany do grupy browarów średnich, ma dwa zakłady. Ich wspólne moce produkcyjne wynoszą 550 tys. hl piwa rocznie. Spółka duże nadzieje wiąże z zakładem w Rybniku, który nabyła w lipcu tego roku. Obecnie browar ten znajduje się w fazie modernizacji, a wszelkie prace z nią związane mają zostać ukończone w marcu 2001 roku. Dzięki temu browar mógłby wkroczyć w nowy sezon ze znacznie większymi możliwościami produkcyjnymi. Sprzedaż piwa z Rybnika i Jędrzejowa odbywa się w opakowaniach hurtowych. Rozlewaniem piwa do butelek i dalszą jego dystrybucją zajmuje się spółka zależna Hortaqua.

Krakowski browar od kilku lat systematycznie zwiększa swoje zdolności produkcyjne. Jeszcze cztery lata temu nie przekraczały one 100 tys. hl piwa. Większa produkcja pozwala browarowi zwiększać przychody ze sprzedaży. Po dziewięciu miesiącach 2000 roku są one o ponad 40 proc. lepsze niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Nieco gorzej sytuacja wygląda z osiąganiem zysków, które zostały wyraźnie ograniczone przez widoczny wzrost kosztów sprzedanych produktów oraz kosztów finansowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / / Rynek nie docenia walorów Strzelca