Rząd blokuje reformę biura antykorupcyjnego

Jarosław Królak
25-09-2008, 06:43

Przycięcie kompetencji CBA i poddanie jego spektakularnych akcji pod nadzór sądowy nie podoba się rządowi PO. PiS triumfuje.

Posłowie lewicowej opozycji proponują ustawowe zwolnienie Mariusza Kamińskiego, szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA), odebranie specsłużbie uprawnień do "zwalczania działalności godzącej w interesy ekonomiczne państwa", poddania jej kontroli prokuratury, sądu i Sejmu. Wszystko to w imię obrony praw obywatelskich.
Jednak projekt pilotowany przez posła Jana Widackiego nie znajduje poparcia w rządzie.
Kancelaria premiera jest przeciw. Podobnie klub Platformy Obywatelskiej (PO).
- Osobiście mam bardzo negatywny stosunek do CBA lecz instytucja ta podlega rządowi i my jako klub będziemy głosować zgodnie ze stanowiskiem rządu - mówi Zbigniew Chlebowski, przewodniczący klubu PO.
- Byłem przekonany, że nasz projekt będzie prezentem dla rządu i PO. Teraz okazuje się, że widocznie premier Donald Tusk polubił pisowskie CBA, które jeszcze dawno odsądzał od czci i wiary - mówi poseł Jan Widacki.  

Czy pamiętacie państwo kogo najbardziej powinni się bać Kulczyk, Krauze i wszyscy inni przedsiębiorcy? Oczywiście kierowanego przez Mariusza Kamińskiego CBA.
Która instytucja za rządów Prawa i Sprawiedliwości (PiS) była zaciekle krytykowana przez idącą do władzy PO? Pytanie retoryczne.
Partia Donalda Tuska zapowiadała, że jeśli wygra wybory to uporządkuje antykorupcyjne biuro, aby już nigdy nie łamało praw obywatelskich i nie było przez nikogo niekontrolowanym swoistym "państwem w państwie". PO jak dotąd nic w tym kierunku nie zrobiła. Mało tego, chce zablokować reformatorski projekt (dostał właśnie numer druku sejmowego - 984) dawnego LiD, a obecnie pilotowany przez posła Jana Widackiego, reprezentującego Demokratyczne Koło Poselskie.
- Nie jestem zaskoczony niechęcią rządu do naszego projektu. PO przecież nic nie robi dla realizacji obietnicy oczyszczenia kraju z bałaganu pozostałego po rządach partii Kaczyńskiego - zżyma się poseł Widacki.
Dodaje jednak, że projektodawcy będą przekonywać rząd i klub PO do zmiany stanowiska.
Niechęć kancelarię premiera do projektu lewicy bardzo cieszy PiS.
- Mamy wielką satysfakcję, że premier przekonał się do pana Kamińskiego i nabrał do niego oraz CBA dużego zaufania - mówi Maks Kraczkowski, poseł PiS.
Proszący o anonimowość poseł PO uważa, że opór kancelarii premiera może wynikać z tego, że wkrótce premier zaproponuje swój projekt zmian i sobie przypisze sukces w okiełznaniu kontrowersyjnego CBA.
Warto przypomnieć, że parę miesięcy temu minister ds. walki z korupcją Julia Pitera opracowała raport na temat rzekomych przestępstw i nadużyć ze strony funkcjonariuszy CBA. Do dziś nie ujrzał on światła dziennego.

Więcej o tym, co zawiera projekt ustawy przygotowany przez posła Jana Widackiego, czytaj w „Pulsie Biznesu”

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Rząd blokuje reformę biura antykorupcyjnego