W środę obóz byków wspierany był zarówno danymi makro, jak i wynikami kwartalnymi spółek. Wystąpienie Bena Bernanke, szefa Fed przed Kongresem nie wniosło nic nowego do obrazu rynku. W drugiej połowie sesji nowy impuls pro wzrostowy dała publikacja tzw. Beżowej Księgi Fed, cyklicznego raportu na temat stanu amerykańskiej gospodarki. Napisano w nim, że w marcu i na początku kwietnia wzrosła aktywność we wszystkich, oprócz regionu St. Louis, aktywność ekonomiczna. Znaczącej poprawy jednak nie widać na rynku pracy.
Sprzedaż detaliczna odnotowana w marcu pozytywnie zaskoczyła. Rosnąc o 1,6 proc. w ujęciu miesięcznym okazała się wyższa niż oczekiwali analitycy. To najlepszy wynik od listopada minionego roku. Neutralny charakter miały z kolei dane o inflacji konsumenckiej. Nadal, jak można wnioskować ze spadku liczby wniosków o kredyt hipoteczny trudna sytuacja panuje na rynku nieruchomości.
Odnosząc się do stanu amerykańskiej gospodarki, przewodniczący Rezerwy Federalnej stwierdził, że ożywienie jest widoczne, lecz jego dynamika za słaba by szybko poprawić sytuacje na rynku pracy. Potwierdził też, że wysokie zadłużenie budżetu jest problemem, ale w obecnej sytuacji nieuniknione. Uspokoił rynki deklarując, że stopy procentowe pozostaną jeszcze przez dłuższy czas na niskim poziomie.
Inwestorzy skupiają swoją uwagę na spółkach raportujących wyniki za pierwsze trzy miesiące tego roku. Po relatywnie rozczarowującym sprawozdaniu koncernu aluminiowego Alcoa, z niecierpliwością wyczekiwano na nowe wyniki. Zaprezentowane przez Intela i JPMorgan Chase dały jednak atut stronie popytowej.
Największy na świecie producent mikroprocesorów poinformował o 44-proc. wzroście przychodów w pierwszym kwartale oraz opublikował prognozę sprzedaży na bieżący, która przebiła oczekiwania analityków. Z kolei bank JPMorgan Chase odnotował 74 centy zysku na akcję podczas gdy specjaliści zakładali wskaźnik EPS na poziomie o 10 centów niższym.
Warto jednak brać pod uwagę fakt, że wiele prognoz – jak można podejrzewać – jest „ustawianych” na niskim poziomie, by „ułatwić” ich realizację.
Oprócz wspomnianych spółek silnie rosnących w prestiżowej średniej Dow Jones, mocne zwyżki notowały jeszcze walory Bank of America, American Express oraz General Electric.
Na szerszym rynku wzięciem cieszyły się walory Dell, producenta sprzętu komputerowego i SanDisk, wytwórcy pamięci komputerowych typu flash. Rezultaty Intela zwiększyły nadzieję na wzrost wydatków w tym segmencie rynku technologicznego.
Na finiszu sesji wskaźnik DJ IA rósł o 0,94 proc. S&P500 zyskiwał 1,11 proc. zaś Nasdaq zwyżkował o 1,58 proc.