Są wzajemne związki między sztuką a gospodarką

Jerzy Huczkowski
opublikowano: 27-06-2000, 00:00

Jerzy Huczkowski: Są wzajemne związki między sztuką a gospodarką

PRZENIKANIE I WSPÓŁPRACA: Poprzez częste związki następuje wzajemna inspiracja sfery kultury i gospodarki, z pożytkiem dla obu stron — przekonuje Jerzy Huczkowski. fot. ARC

Pod takim mniej więcej hasłem wypowiadają się w wywiadach przeprowadzonych dla wydawanego przeze mnie magazynu menedżerowie i właściciele największych polskich firm i instytucji finansowych, biznesmeni z pierwszych miejsc na listach rankingowych najbogatszych Polaków.

WŚRÓD kilkunastu osób, które udzieliły mi wywiadu, nie było ani jednej, która nie potwierdziłaby wzajemnych korzystnych związków, jakie łączą sferę kultury i sztuki ze sferą wielkiego biznesu.

TO, że polska kultura niemal nie mogłaby istnieć bez udzielanego jej stale wsparcia przez różne wielkie firmy, jest stwierdzeniem oczywistym, niemal banalnym, nie wymagającym żadnego uzasadniania.

BARDZIEJ interesujące dla czytelników „PB” będą pewnie wypowiedziane przez moich rozmówców opinie, jakie korzyści z uczestnictwa w kulturze (bo nie tylko o samo sprawowanie mecenatu nad nią tu chodzi) osiągają, zdaniem liderów naszej gospodarki, oni sami i ich firmy.

JEST ICH tak wiele i są tak różnorodne, że w tej krótkiej wypowiedzi mogę je tylko wyliczyć, zgłaszając gotowość na przyszłość na ich bliższe omówienie.

ZACZYNAM od najbardziej oczywistej korzyści: marketingowej. Firma mecenas kultury w społecznej wyobraźni dobrze się kojarzy. Staje się sympatyczna i ma to na pewno wpływ na sprzedaż jej produktów, mimo że same produkty ze światem sztuki nie mają nic wspólnego. Zwrócił mi na to uwagę, jeszcze zanim zacząłem przeprowadzać swoje wywiady, pan Reinhold Wźrth, który przywiózł do Krakowa obrazy ze znanej szeroko w świecie kolekcji malarstwa XX wieku, będącej własnością koncernu Wźrth z małego miasteczka Kźnzelsau w Niemczech, produkującego... śruby. Okazuje się, że sława tej kolekcji, która wędruje po świecie, przenosi się w jakiś sposób na zwiększone zainteresowanie zakupem produktów firmy przynosząc jej stały wzrost dochodów, znacznie przewyższający koszt utrzymania i stałego wzbogacania kolekcji.

SPRAWA DRUGA — kultura organizacji. Ludzie o szerokich horyzontach intelektualnych, zainteresowani sztuką, chętnie angażują się do firm, które ze sferą kultury i sztuki coś łączy. Wnoszą kulturę organizacji, co przekłada się na lepszy, lepiej odbierany przez klientów firm sposób traktowania ich przez jej pracowników. Znów przekłada się to na skuteczniejszą sprzedaż produktów firmy. Szczególnie, jeśli wszystko odbywa się w stylowym i stylowo urządzonym wnętrzu odremontowanego na potrzeby firmy zabytkowego obiektu. Również obiektu nowoczesnego, ale w którym sztuka — czy to współczesna, czy stara (łączenie nowoczesności z obiektami w stylu retro to wcale niezły pomysł) — nastraja do prowadzenia pertraktacji biznesowych w lepszym, wzajemnie bardziej przychylnym nastroju.

A JEŚLI JUŻ mowa o rozmowach dotyczących biznesu — na świecie często najważniejsze z nich odbywają się na bankietach i przyjęciach organizowanych z okazji wielkich wydarzeń kulturalnych: koncertów czy na otwarciu znaczących wystaw. I w Polsce powstaje wśród naszych biznesmenów, niekoniecznie tylko tych z pierwszych miejsc listy rankingowej, zwyczaj bywania na tego typu przyjęciach, stanowiących świetną okazję do wzajemnych spotkań i rozmów o trudnych sprawach, które przy tego typu okazjach i otoczeniu wydają się mniej trudne do rozwiązania.

SZLACHETNY snobizm czy potrzeba ducha? Bez znaczenia. Snobizm prędzej czy później stanie się potrzebą ducha. Nastąpi, jak to określił jeden z moich rozmówców, wzajemna inspiracja sfery kultury i gospodarki. Z pożytkiem nie tylko dla polskiej kultury, ale również dla polskiej gospodarki.

Jerzy Huczkowski jest przewodniczącym Stowarzyszenia Antykwariuszy Polskich, członkiem Związku Polskiego Przemysłu, Handlu i Finansów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jerzy Huczkowski

Polecane