Sąd usankcjonował przetargowe kuriozum

Zamawiający wielokrotnie interpretujący SIWZ w jeden sposób może nagle i bezkarnie zmienić zdanie.

„Liczenie do dwóch miejsc po przecinku” nie oznacza zaokrąglania z powszechnie przyjętymi zasadami matematyki. Taki wniosek, niezwykle istotny dla wszystkich startujących w przetargach publicznych, płynie z wczorajszej, prawomocnej decyzji Sądu Okręgowego w Warszawie. Odrzucił on skargę spółki Comp, na nieuznanie przez Krajową Izbę Odwoławczą (KIO) zastrzeżeń dotyczących sposobu liczenia punktacji w przetargu na dwa systemy IT. Organizatorem przetargu było Centrum Systemów Informatycznych Ochrony Zdrowia (CSIOZ). I choć w sporze z Compem to jego stronę wziął sąd, stwierdził de facto, że w organizowanych wcześniej przetargach CSIOZ przyznawało punkty według swojego uznania, a nie według kryteriów zapisanych w specyfikacjach istotnych warunków zamówienia (SIWZ). CSIOZ sporny zapis interpretowało bowiem wcześniej, tak jak oczekiwał tego Comp.

Oferta Compu opiewała na 41,8 mln zł, ale przegrała z propozycją Unizeto Technologies wycenioną na 49,1 mln zł. To ostatnie zdobyło 89,66 punktów, o 0,01 punktu więcej niż Comp. Wyższą cenę zrekompensowało punktami za sposób realizacji zamówienia. Comp nie negował, że ocena tego kryterium jest w przypadku Unizeto wyższa, ale powołując się na zapis SIWZ o tym, że „punktacja będzie liczona z dokładnością do dwóch miejsc po przecinku”, domagał się zaokrąglenia swojego wyniku zgodnie z powszechnie przyjętymi zasadami matematyki. Za sposób realizacji zamówienia zdobył bowiem 19,6551 punktu (reszta miejsc po przecinku nie jest istotna), co po zaokrągleniu dałoby 19,66. Łącznie uzyskałby więc 89,66 punktu i przy takiej samej punktacji jak Unizeto, jako tańszy wygrałby przetarg. CSIOZ uznało jednak, ze „liczenie z dokładnością do dwóch miejsc po przecinku” to odcinanie trzeciej i kolejnych cyfr. Ten sposób rozumowania poparła najpierw Krajowa Izba Odwoławcza, a wczoraj sąd.

— Literalne brzmienie tego sformułowania było w ocenie sądu na tyle jasne i precyzyjne, że nie powinno budzić wątpliwości — podkreślił sąd w krótkim uzasadnieniu decyzji. Sęk w tym, że sam CSIOZ ten zapis SIWZ interpretowało inaczej. Opierając się na ustawie o dostępie do informacji publicznej, Comp wystąpił do CSIOZ o dokumentację 18 wcześniejszych przetargów organizowanych przez CSIOZ. Po przeanalizowaniu dokumentów przedstawiciele Compu doszli do wniosku, przy identycznym brzmieniu SIWZ, że CSIOZ nie stosowało nigdy wcześniej metody obliczania punktów, według której ustalił wynik spornego postępowania. W każdym z prowadzonych wcześniej postępowań, w którym zachodziła konieczność podania wyniku z dokładnością do dwóch miejsc po przecinku, a trzecią cyfrą było 5, CSIOZ miało dokonać 51 zaokrągleń zgodnie z zasadami matematycznymi. Taką praktykę potwierdziła nam w lutym Katarzyna Maćkowska, kierowniczka wydziału informacji i promocji CSIOZ.

— Liczba wyliczanych punktów przyznanych poszczególnym wykonawcom mogła być wyłącznie zaokrąglana do dwóch miejsc po przecinku, jeżeli nie miało to istotnego wpływu na wynik postępowania. Jeżeli miało istotny wpływ na wynik postępowania, zawsze literalnie stosowaliśmy zapisy określone w SIWZ dotyczące wyliczenia przyznanej liczby punktów dla poszczególnych wykonawców — argumentowała Katarzyna Maćkowska. Podkreśliła, że zainteresowanym zawsze przysługiwało prawo zaskarżenia decyzji komisji przetargowej. Przedstawiciele Compu i CSIOZ odmówili wczoraj odpowiedzi na nasze pytania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Sąd usankcjonował przetargowe kuriozum